W jesieni 2010r dwa razy podlałam niektóre storczyki chyba przeterminowanym nawozem Agrecol w dużym rozcieńczeniu co doprowadziło do spalenia większości korzeni. Najszybciej zareagowało Zygopetalum mackayi marszczeniem starszych psb, potem czernieniem jednego, nowego, wiosennego (2011r) przyrostu. Zygopetalum i BLC ,,Chocolade drop,, wyprowadziłam kąpiąc bryłę korzeniową w wodzie zdemineralizowanej. Obydwa prawie doszły do siebie.
Najgorzej się ma rzecz z Epidendrum stamfordianum - dwa nowe przyrosty mu sczerniały, tworzy trzeci i nie mam pewności czy je przesadzić w nowe podłoże. Ten storczyk miał także wyługowany ten nieszczęśliwy nawóz ale nie był przesadzany. Napewno nie będzie tworzył nowych przyrostów w nieskończoność i wkrótce siły mu się wyczerpią. Przesadzać? Co jeszcze mogę dla niego zrobić? Poniżej zdjęcia mojego trupka:
Marta