A było to tak, jako 'handlowiec'
I się zaczęło.
Dostałem na PW informację, że
Wysłano: 20-04-2013, 11:55
Od: A.....
Do: Ryszard410
Witam,
Rośłinki doszły 17 w dobrym stanie, pieniazki wpłacilam na poczcie, wiec troszke beda szły, mam nadzieje, że szybko dojdą. Niestety agencja oplat, ktora gwarantuje przelew następnego dnia, była nieczynna.
Przepraszam, że nie pisałam wcześniej, ale przyznam, że byłam zabiegana i nie internetowa. Zbalazłam dziś chwilkę i odzyskałam dostęp z powodu awarii routera i piszę.
A co by Pan polecał zrobic z tym maluszkiem, przesadzić go, czy na razie tak hodować? Kiedyś czytałam, że ktoś własnie to dendrobium przyczepił do wiszącej kuli, rozrosło się ślicznie, co Pan o tym sądzi? Jak Pan uprawia to dendrobium?
Pozdrawiam
Odpowiedziałem -
Wysłano: 21-04-2013, 10:10
przez Ryszard410
Do:A.....
Cieszę się bardzo, że dostawa w porządku, poczta coraz lepiej działa.
O kaskę się nie martwię, ja ufam ludziom.
Nie powiem, że ten incydent zmniejszył moje zaufanie, ale przyznaję, że mnie zmartwił. Początkowo myślałem, iż storczykomaniaczka pomyliła coś w przekazie pieniężnym, lub zapomniała w ferworze obowiązków pójść na pocztę, więc napisałem do niej list prosząc o wyjaśnienie problemu. Mija miesiąc i cisza, zupełny brak reakcji. Moje przekonanie o 'nabiciu mnie w butelkę' wzmocnił fakt nieobecności pani na Forum od 24 kwietnia br. jak i jej 'bogaty' udział w wypowiedziach - jeden post . Mogę i chciałbym się mylić - parędziesiąt złotych nie jest problemem, jednak zawsze pozostaje jakiś osad, który martwi tak jak pokłady soli na korzeniach naszych roślin spowodowanych nieodpowiednią wodą, lub przenawożeniem.
Pozostaję w nadziei, że sprawa się wyjaśni o czym nie omieszkam powiadomić na Forum.