logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Powrót do listy wiadomości

Tytuł: Vanda umiera

Umieść nową wiadomość
Pokaż pierwszy nieprzeczytany post
  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Vanda umiera

Nieprzeczytany post Autor: Kari27 Data » 27-07-2012, 16:25

Witam,

Czy jeżeli u Vandy trzon jest już zdrewniały, to nie ma szans na ratunek? :|
Kari27
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Vanda umiera

Nieprzeczytany post Autor: titus1 Data » 27-07-2012, 17:02

Proszę najpierw zdjęcie.

Ratunek jest możliwy, ale trzeba jej zapewnić tropikalne warunki czyli ciepło, wilgoć i dużo światła. Ja od roku ratuję takiego suszka i po wiośnie w szklarni mam nareszcie nowe korzenie. Myślę, że w domu, na parapecie się nie uda. Spryskując "pieniek" i liście trzy razy dziennie najwyżej załatwimy jej zgniliznę. Roślina musi mieć dostęp do nieskraplającej się wilgoci przez 24 godziny na dobę. Musi mieć ruch powietrza, a wiec zamknięcie vandy w worku spowoduje jej pleśnienie. Wystawiając ją na słońce + suche powietrze, wysuszymy ją na wiór. Zastanów się, czy nie szkoda rośliny i czasu. Oddaj ją komuś, kto zapewni jej warunki do reanimacji.
titus1
 
Posty: 893
Z nami od: 13-03-2011, 23:11
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Vanda umiera

Nieprzeczytany post Autor: titus1 Data » 28-07-2012, 09:49

Kari, napisz do mnie na PW.
titus1
 
Posty: 893
Z nami od: 13-03-2011, 23:11
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Vanda umiera

Nieprzeczytany post Autor: titus1 Data » 28-07-2012, 12:44

Ryszard mi podpowiedział, że PW nie będzie możliwe bez rejstracji. A więc titus1@poczta.fm.
titus1
 
Posty: 893
Z nami od: 13-03-2011, 23:11
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Vanda umiera

Nieprzeczytany post Autor: MarzenaNM Data » 28-07-2012, 16:08

Przydałoby się zdjęcie...
Ja z powodzeniem reanimowałam vandowate w koszyczkach, jedną w bardzo grubych kawałkach kory, a drugą w kermazycie. Nie mam orchidarium, warunki parapetowe są jakie są, ale pojawiły się nowe korzenie i jak dla mnie jest ok. Trzeba trochę cierpliwości.
A ponieważ udało mi się z reanimacją, dwa maluchy uprawiam w doniczkach glinianych w grubej korze bez dodatku jakichś innych drobniejszych elementów podłoża i wydają się być zadowolone, rosną korzenie i listki.
Proszę się nie poddawać i wrzucić w google "reanimacja vandy", a pojawi się wiele wskazówek (nawet podobny problem Titusa1 z 2009 roku ;) )
pozdrawiam

MarzenaNM
Fotografia użytkownika
MarzenaNM
 
Posty: 218
Z nami od: 06-06-2011, 23:40
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Vanda umiera

Nieprzeczytany post Autor: Robert Data » 31-07-2012, 15:43

titus1 pisze:Proszę najpierw zdjęcie.

Ratunek jest możliwy, ale trzeba jej zapewnić tropikalne warunki czyli ciepło, wilgoć i dużo światła. Ja od roku ratuję takiego suszka i po wiośnie w szklarni mam nareszcie nowe korzenie. Myślę, że w domu, na parapecie się nie uda. Spryskując "pieniek" i liście trzy razy dziennie najwyżej załatwimy jej zgniliznę. Roślina musi mieć dostęp do nieskraplającej się wilgoci przez 24 godziny na dobę. Musi mieć ruch powietrza, a wiec zamknięcie vandy w worku spowoduje jej pleśnienie. Wystawiając ją na słońce + suche powietrze, wysuszymy ją na wiór. Zastanów się, czy nie szkoda rośliny i czasu. Oddaj ją komuś, kto zapewni jej warunki do reanimacji.


Nic dodać, nic ująć.
Aż tyle przeciw, że nie widać... za!
No chyba, że roślina jest wyjątkowym okazem, mamy do niej, hmm, coś itp.


MarzenaNM pisze:Proszę się nie poddawać i wrzucić w google "reanimacja vandy", a pojawi się wiele wskazówek (nawet podobny problem Titusa1 z 2009 roku )


Też nie jest, niestety ,bez znaczenia.
Wszystko zależy tylko i jedynie od nas. Od tego czy chcemy, mamy czas i warunki aby zająć się odpowiednio rośliną i przywrócić ją do świetności. Nie ma prostej odpowiedzi. Jednoznacznej.
Trza poeksperymentować deko, a znów deko się wzbogacimy!
Powodzenia, pozdrawiam, r.
Trochę moich zdjęć...
Fotografia użytkownika
Robert
 
Posty: 654
Z nami od: 07-01-2011, 20:03
Na górę       Na dół

Poprzedni wątek     |     Następny wątek
Umieść nową wiadomość
Dodaj komentarz do wiadomości

Powrót do Storczykowe "Gadu-Gadu"



  • ‹ Powrót do poprzedniej strony
  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
  • Powiadom znajomych
  • Drukuj
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET