Większość moich roslinek wymaga odmłodzenia i przesadzenia do większej doniczki i podłoża. Nie byłoby żadnego problemu w tym gdyby nie to że wszystkie mają już dość spore pędy kwiatowe po za tym pora na przesadzanie nie za dobra. Moje phalaenopisiy mają w zwyczaju przedłużać na wiosne kwitnien i tak prawde powiem, wychodzi na to, że żadna pora nieodpowienia. A zakwitnie Ph.Philadelfia ( nareszcie się doczekałam!!!), Ph.euqestris, a hybrydy mają po dwa pędy kwiatowe lub jeden bardzo gruby. tak źle i tak nie dobrze i co mam robić?
Ja przesadziłam ostatnio (jakieś 4 tygodnie temu) 5 kwitnących phalenopsisów. Stwierdziłam, że wóz albo przewóz. No i nic się nie stało. Pędy kwiatowe dalej rosną, pąki zaczynają się intensywnie powiększać. Po prostu trzeba zaryzykować. Powodzenia!
Problem nie tkwi w samym przesadzeniu, tylko w odmłodzeniu rośliny, czyli skrócenie głównego pnia. Nic poczekam do zakończenia głównej tury kwitnienia i będę działać.