Strona 1 z 1

KARŁOWACENIE STORCZYKÓW

Nieprzeczytany postNapisane: 26-12-2011, 19:31
Autor Tomek Chelm
Bardzo proszę o Państwa pomoc. Nie potrafię znaleźć przyczyny karłowacenia części moich storczyków.
Co może wpływać na znaczne zmniejszenie się liści ? Co najmniej o połowę ?

Próbowałem różnych zmian - inna woda, nawóz, więcej/mniej światła, oprysk na przędziorki i grzyby... Cały czas mam
wrażenie, że nie znalazłem przyczyny.

Czy część storczyków reaguje tak na przykład na przesadzanie ?

Pozdrawiam,
Tomek

Re: KARŁOWACENIE STORCZYKÓW

Nieprzeczytany postNapisane: 26-12-2011, 20:34
Autor Jan Ciepłucha
Niektóre gatunki storczyków i ich mieszańce również, nie są w stanie wegetować w warunkach jakie możemy im zaserwować w naszych domach i trzeba się z tym pogodzić. W końcu to storczyki a nie np. pelargonie czy inne fikusy. Przed zakupem warto więc sprawdzić czy jesteśmy w stanie sprostać ich wymaganiom.

Re: KARŁOWACENIE STORCZYKÓW

Nieprzeczytany postNapisane: 26-12-2011, 20:57
Autor Tomek Chelm
Od 2 miesięcy uprawiam je w orchidarium w prawie idealnych warunkach, chociaż bez dużej różnicy pomiędzy temperaturą
dnia i nocy... I niestety nie widzę różnicy, część nadal karłowacieje...

Re: KARŁOWACENIE STORCZYKÓW

Nieprzeczytany postNapisane: 26-12-2011, 21:03
Autor Jan Ciepłucha
Może i idealne, ale widać nie dla nich. Trzeba sprawdzić wymaganie i porównać z tymi w jakich usiłuje Pan uprawiać.

Re: KARŁOWACENIE STORCZYKÓW

Nieprzeczytany postNapisane: 26-12-2011, 21:06
Autor Tomek Chelm
dziękuję za odpowiedz, ale sprawdzałem te informacje, dlatego zastanawiam się co może jeszcze powodować takie objawy ?
jakiś niewidoczny szkodnik lub choroba ?

Re: KARŁOWACENIE STORCZYKÓW

Nieprzeczytany postNapisane: 26-12-2011, 21:23
Autor Robert
Tomek Chelm pisze:Próbowałem różnych zmian - ...więcej/mniej światła...


Na czym polega ta zmiana?

Tomek Chelm pisze:Od 2 miesięcy uprawiam je w orchidarium w prawie idealnych warunkach, chociaż bez dużej różnicy pomiędzy temperaturą
dnia i nocy... I niestety nie widzę różnicy, część nadal karłowacieje...


Jeśli rośliny w orchidarium są uprawiane wyłącznie w sztucznym świetle proponuję zastanowić się nad źródłem tegoż.
Warto też zwrócić uwagę na ruch powietrza i jego 'świeżość'.
Pozdrawiam, r.

Re: KARŁOWACENIE STORCZYKÓW

Nieprzeczytany postNapisane: 26-12-2011, 21:29
Autor Jan Ciepłucha
Wierci Pan dziurę w brzuchu. Jeżeli Pan poza wszelką wątpliwością stworzył warunki jakie storczyki mają w warunkach naturalnych, to dalej trzeba być jasnowidzem, a ja takich zdolności nie mam. :(

Re: KARŁOWACENIE STORCZYKÓW

Nieprzeczytany postNapisane: 26-12-2011, 21:30
Autor Tomek Chelm
- około 6 miesięcy podlewałem wodą RO, potem storczyki zaczęły coraz gorzej rosnąć, przeczytałem, że takie objawy występują przy niedoborze Ca,
więc wróciłem do wody kranowej (wcześniej kilka lat uprawiałem kilka storczyków używając wody kranowej i nie miałem z nimi żadnych problemów)
- w miedzy czasie zauważyłem na kilku roztocza, z którymi walczę od kilku tygodni
- dawniej uprawiałem na parapecie, od około 2 miesięcy mają małe orchidarium - mocna świetlówka do roślin, wiatraczek, czasem włączony nawilżacz ultradzwiękowy
i niestety Pleurothallis, Teuscheria, Porroglossum, Cryptocentrum dalej marnieją

Re: KARŁOWACENIE STORCZYKÓW

Nieprzeczytany postNapisane: 26-12-2011, 21:47
Autor Jan Ciepłucha
Jakieś tam doświadczenie storczykowe mam i wiem że niektóre gatunki, a nawet cale rodzaje mimo chuchania i dmuchania nie będą zadowolone. Poza pleurotalisami które przecież też nie są bezproblemowe,wymienia Pan duże rzadkości, a to znaczy że nie są łatwe w utrzymaniu. Poprzeczka bardzo wysoko. Infekcje są w zasadzie widoczne gołym okiem, jeżeli przez dobrą lupę nic nie widać,mam na myśli szkodniki, to znaczy że przyczyn należny szukać w warunkach uprawy.

Re: KARŁOWACENIE STORCZYKÓW

Nieprzeczytany postNapisane: 26-12-2011, 22:05
Autor Mery
A czy przypadkiem podłoże nie jest zasolone i automatycznie korzenie też. Wtedy mamy objawy niedożywienia storczyków z powodu niewłaściwe ph podłoża i trudności przyswajania składników pokarmowych.

Re: KARŁOWACENIE STORCZYKÓW

Nieprzeczytany postNapisane: 26-12-2011, 22:11
Autor Robert
Witam.
Wymienione przez Pana rośliny nie leżą w kręgu moich zainteresowań, ale... orientuję się, że wszystkie [raczej] nie potrzebują dużej ilości światła [dobrze rosną w orchidariach ustawionych przy wschodnich i/lub północnych oknach w wilgotnym powietrzu z jego dobrą cyrkulacją przy wyraźnych wahaniach temp. dzień/noc].
Wiem też, że są wrażliwe na 'złą' jakość wody [używałbym destylowanej z niewielkim dodatkiem wodociągowej].
I wiem [ ;) ] również, że nie przepadają za pestycydami oraz dużymi dawkami nawozów.
Pozdrawiam, r.

Re: KARŁOWACENIE STORCZYKÓW

Nieprzeczytany postNapisane: 26-12-2011, 23:29
Autor Tomek Chelm
dziękuję za wszystkie odpowiedzi, czas pokaże... a propos środków ochrony roślin, to zna Pan jakiś materiał w sieci na temat ich szkodliwości u storczyków ?

Re: KARŁOWACENIE STORCZYKÓW

Nieprzeczytany postNapisane: 27-12-2011, 11:08
Autor Efka
Tomek Chelm pisze:Czy część storczyków reaguje tak na przykład na przesadzanie ?

To może mieć wpływ,szczególnie jeśli system korzeniowy był słaby lub przy przesadzaniu dużo korzeni uległo uszkodzeniu. W takim wypadku sytuacja powróci do normy raczej nieprędko,dopiero gdy storczyk na nowo dobrze się ukorzeni. Natomiast (o ile byłoby to z tym związane) nie jest to szczególnie groźne,wymaga tylko czasu.

Re: KARŁOWACENIE STORCZYKÓW

Nieprzeczytany postNapisane: 27-12-2011, 21:17
Autor Robert
Tomek Chelm pisze:dziękuję za wszystkie odpowiedzi, czas pokaże... a propos środków ochrony roślin, to zna Pan jakiś materiał w sieci na temat ich szkodliwości u storczyków ?


Niestety, tutaj nie pomogę.
Ale... cyt. "Storczyki należą do roślin szczególnie wrażliwych na środki chemiczne. Fitotoksyczne są następujące substancje czynne: dichlorfos (Nogos, Winylofos, Fekama dichlorvos, Szklarniak), endosulfan (Thiodan), malation (Sadofos, Aerozol do szklarni), metomyl (Lannate)."
Żródło --> "Ochrona roślin ozdobnych w szklarniach" PWRiL Warszawa 1991, s. 273.
Część z podanych pestycydów zapewne zostało już wycofanych z handlu, ale np. Thiodan, Lannate nadal są dostępne.
Z własnych obserwacji [nie tylko ;-)] wiem również, że są storczyki [np. niektóre z rodzaju Oncidium] wrażliwe na systemiczne lub wgłębne środki ochrony [zwłaszcza fungicydy].
Najlepiej używać sprawdzonych 'chemikaliów' i pytać, szukać... ;-)
Można też sprawdzać wcześniej ich działanie na części rośliny.
Pozdrawiam, r.