A jako że cały czas intensywnie myślę nad wykorzystaniem możliwości tej szklarni tak wreszcie wypociłem, jak można umiejscawiać rośliny w doniczkach

Pomysł spodobał się kierownikowi szklarni i wydaje mi się, że pomysł miałem dobry, a i wykonanie się udało. Doniczki ceramiczne zablokowane w pętli z drutu i zahaczone o rurę grzewczą pod ścianą. Rośliny nie stoją prosto, każda donica jest pod kątem w stronę zwiedzających żeby nie dotykały liśćmi rur i grzejnika (chociaż wątpię, żeby im zaszkodził) no i po to, żeby można było dosięgnąć nosem kwiatów

W ciągu paru dni przeniosłem kilka ze swoich roślin - na dzień dzisiejszy kwitnie jakieś hybrydowe Oncidium, za moment kwiaty rozwinie również na czterech pędach Beallara Peggy Ruth Carpenter. Mam nadzieję, że pokazana na zdjęciu Cattleya też zaszczyci kwiatem szklarnię, a na to ogromne Oncidium Cherry Baby nie będzie trzeba długo czekać raczej

W sumie to już mi trochę zawadzał ten olbrzym. A liście ma poprzycinane z powodu poparzenia słonecznego przez nieuwagę w tym roku..