Strona 1 z 1

Pytanie z innej beczki....

Nieprzeczytany postNapisane: 02-01-2012, 15:51
Autor Patrycja89
Od kilku dni chodzi mi po głowie pewne pytanie...Nie znalazłam w internecie takich wiadomości, więc może ktoś stąd będzie wiedzieć.

Otóż- Jak poznać mniej więcej ile lat ma storczyk? I ile maksymalnie "żyją" storczyki, jeśli dobrze się je uprawia?

Dużo miłości i zdrowia w Nowym Noku 2012 życzę przy okazji wszystkim tu obecnym!
Patrycja

Re: Pytanie z innej beczki....

Nieprzeczytany postNapisane: 03-01-2012, 10:26
Autor Gość
No właśnie, to ciekawe pytanie.Czasem mówi się o jakiejś roślinie, że to roślina długowieczna.Każdy organizm kiedyś się starzeje i kończy swoje życie.Oczywiście u roślin jest inaczej niż u zwierząt - wytwarzają odmnóżki,rozłogi...a storczyki np.keiki.Jednak ile żyje roślina mateczna ? Zresztą nie tylko w uprawie,ale jak to jest w NATURZE :?:

Re: Pytanie z innej beczki....

Nieprzeczytany postNapisane: 03-01-2012, 10:38
Autor Efka
Kiedyś już był taki temat. Proszę użyć wyszukiwarki,jest chyba w 'Archiwum'. W każdym razie hybrydy Phalaenopsis potrafią żyć bardzo długo - kilkanaście-kilkadziesiąt lat (roślina mateczna,nie chodzi o jej keiki). Różne rodzaje i gatunki mają pod tym względem różne możliwości i kupując danego storczyka można spróbować dowiedzieć się czegoś na ten temat,żeby uniknąć rozczarowania pt.drogi storczyk,dwa lata rósł i nagle padł bez wyraźnej przyczyny.

Re: Pytanie z innej beczki....

Nieprzeczytany postNapisane: 03-01-2012, 21:35
Autor Jan Ciepłucha
Kiedyś rzeczywiste przerabialiśmy temat długowieczności storczyków. Pisałem tam i podtrzymuję zdanie że storczyki mogą żyć wiecznie. Ich wzrost jest dychotomiczny, sympodialny, lub monopodialny. Bez względu na to jaki by nie był, roślina ciągle przyrasta, wytwarzając na nowych przyrostach korzenie, stara część z czasem sukcesywnie zamiera. W ten sposób jej wzrost może nigdy się nie kończyć. Genetycznie jest więc ciągle tą samą rośliną. Ale w praktyce z jednej może po latach rozrastania się, powstać wiele. Trudno więc odpowiedzieć, czy to wciąż ta sama roślina.

Re: Pytanie z innej beczki....

Nieprzeczytany postNapisane: 03-01-2012, 22:16
Autor Ryszard410
Jeżeli wierzyć encyklopediom to rozmnażanie wegetatywne - bezpłciowe, a o takim tu rozmawiamy, daje klony- organizmy potomne identyczne pod względem genetycznym z osobnikiem rodzicielskim.

Re: Pytanie z innej beczki....

Nieprzeczytany postNapisane: 03-01-2012, 22:20
Autor SureLooksGoodToMe
Jednakowoż ;) w organizmach roślin, tak samo jak w przypadku ludzi i zwierząt, nieustannie zachodzą różne mutacje. Więc jeśli się czepiać (znów ta moja małostkowość), rozmnożona w sposób wegetatywny roślina wcale nie musi być tą samą pod względem genetycznym. Mutacje mogą być różnego typu, jedne się uwidoczniają, inne nie, jedne są pozytywne, inne przyczyniają się do śmierci osobnika. Czysta loteria.

Pozdrawiam, Michał

Re: Pytanie z innej beczki....

Nieprzeczytany postNapisane: 04-01-2012, 21:03
Autor Jan Ciepłucha
Jak mamy czas, to możemy myśleć, jak ten baca co siedział. :lol:
A więc. Gdyby tak np. mój palec zmutował- co jest teoretycznie możliwe- to czy dalej byłby on mną, czy już nie :?:
Czy gałąź, która inaczej wygląda na drzewie, jest dalej tym drzewem, czy już nie. :?:
Moim zdaniem nie da się postawić grubej kreski rozdzielającej, co jest jeszcze tym samym osobnikiem, a co nie.