Poruszony został temat wpływu towarzystwa innych roślin na uprawę storczyków. [z racji niezbyt sympatycznie rozwijającej dyskusji wątek został usunięty] Jenak sam problem jest bardzo ciekawy i moim zdaniem wart zwrócenia uwagi. W moim parapetowym ogródku poza storczykami rośnie bluszcz i zadarniająca Soleirolia soleirolii. Niska zieloniutka roślina,która poprzez kłącza łatwo się rozrasta wpływając bardzo korzystnie na podniesienie wilgotności powietrza, mając tym samym pozytywny wpływ na wegetację storczyków. Wymaga tylko stale mokrych korzeni i niewielkich dawek nawozu ( podlewam tym co mi pozostaje przy nawożeniu orchidei ). Rozrasta się bardzo szybko i z niewielkiej kępki po dwóch latach mam to co na zdjęciach a ile już wyrzuciłem nie wspomnę.
Pierwsze dwa zdjęcia obrazują (nie w pełni) dwa skupiska tej roślinki, trzecie jej zbliżenie a czwarte pokazuje jej bujny wzrost - wprost ucieka poza stół/parapet. Jestem przekonany, że na wiosnę będę zmuszony do karczowania tego 'lasu'.
Wiele z nas próbuje podnieść wilgotność otoczenia swych storczyków umieszczając je na tacach z keramzytem i myślę, że można w nich posadzić tą roślinę, która po jednym sezonie pokryje tacę bujnym zieloniutkim runem. Będzie to korzystne dla storczyków jak i podniesie walory estetyczne parapetu - znikną doniczki i nie trzeba będzie stosować osłonek, które często są przyczyną zagniwania korzeni.