piroman pisze:Ryszard kilka dni temu tłumaczył zjawisko viewtopic.php?f=3&t=1903&p=12586&hilit=rosa#p12586
A jeśli chodzi o korytarze w blaszce liścia to mi do głowy przychodzi wciornastek. Jest to bardzo małe stworzonko, więc trzeba dobrze się przyjrzeć. Coś takiego kiedyś przyplątało się do moich oleandrów, ale po degustacji samo padło z racji toksyczności tej rośliny.
Pozdrawiam,
Romek
piroman pisze:Nie mam doświadczenia w pozbywaniu się takich gości. Pewnie trzeba jakiś środek chemiczny zastosować. Ja bym spróbował zapodać Confidor, bo akurat taki mam. Ale pewnie są też inne. Lepiej poczekaj na głos kogoś bardziej doświadczonego. Ale przede wszystkim upewnij się, że w ogóle jakiś obcy tam żyje, bo może to po prostu jakieś uszkodzenia spowodowane czymś innym niż szkodnik lub szkodnik faktycznie je spowodował, ale już go tam nie ma. Na początek troszkę bym poobserwował, żeby znaleźć winowajcę lub sprawdzić czy w ogóle pojawiają się nowe uszkodzenia. Tyle z mojej strony.
titus1 pisze:Najlepiej pytać o preparat na owady ssące, systemiczny, który niszczy wszystkie stadia owada.
Powrót do Storczykowe "Gadu-Gadu"