Od miesiąca posiadam Phalaenopsis. To mój pierwszy storczyk.
W wolnych chwilach orientuję się w jego hodowli, jednak jest to mój pierwszy okaz i trochę się boję, że mogę mu zaszkodzić jakimś niewskazanym ruchem - dlatego przedstawiam Wam mojego przekwitającego podopiecznego
1. Obcinać?
To moje pierwsze pytanie. Czytałam, że jedni obcinają pędy powyżej 3 oczka, inni obcinają tylko to, co jest zeschnięte, a następni, że nic nie robią.. Jestem trochę zdezorientowana, bo nie potrafie podjąć decyzji, kiedy co należy zrobić
Jeśli tak, to kiedy się za to zabrać? Czy można obcinać 'na raty' (najpierw dwa pędy bez pąku, a dopiero po całkowitym przesuszeniu się pąku ten ostatni pęd)? Martwię się, że jeśli czegoś z nimi nie zrobię, czekając aż odpadnie pąk, to zeschną się mocniej
Dziwne to jest, ale jego pąk wygląda tak, jakby pomimo pożółkłej łodyżki, chciał jednak zakwitnąć
Korzenie powietrzne jakiś tydzień temu też mu się zeschły, nie wszystkie ale jednak. I tu przyznaję się bez bicia, że raz zaniedbałam podlewanie (woda z kranu, odstana, temp. pokojowa, nawóz) i wykonałam je z 4 dni później (czyli po okolo 11 dniach od poprzedniego) - wtedy jeszcze nie wiedziałam, że konieczność podlania można ocenić po ich kolorze
1.1. Czym smarować miejsce cięcia?
Wiadomo mi o węglu drzewnym, aptecznym i cynamonie.
Jednak na temat każdego były jakieś obiekcje.. Nie wystarczy sama wazelina?
2. Osłonka
Jeszcze jedno, co mnie nurtuje. Moja osłonka nie przylega do ściany doniczki, jednak odległość od niej też nie jest powalająca. Około 2mm z każdej strony (licząc od góry, później odległość się powiększa). Czy to wystarcza? Wyłożyłam ją keramzytem (lekkim) i dolałam wody, chcąc zapewnić mu lepszą wilgotność. Jednak nie wiem czy nie przedobrzyłam i nie doprowadzę do jego 'zakiszenia'
nie mam kota.
Licze na Wasze doświadczenie, wyrozumiałość i rady