Strona 1 z 1

Co się dzieje z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 20-02-2012, 21:10
Autor novelka
Storczyk jeszcze latem obsypał się kwiatami. Po jakimś czasie (gdy ucięłam uschnięty pęd), storczyk wypuścił keiki... Ale też zaczął marnieć. Liście pokryły dziury. Na początku kilka. Najlpierw myślałam, że to jakieś mechaniczne uszkodzenia, ale potem było ich coraz więcej, i więcej... W międzyczasie zaczęły się pojawiać ciemno - brązowe, brunatne wypukłe plamy...
Aż w końcu zaczęło to wyglądać tak, jak na zdjęciach.

Nie wiem, co mu jest? Jak to zwalczyć? Czy odesparować od innych kwiatów? I czy keiki przesadzić, by choć coś się uratowało? (korzenie ma dwa ok. 4 cm i 3 pędy kwiatowe- obecnie po przekwitnięciu)

Re: Co się dzieje z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 21-02-2012, 13:35
Autor Ryszard410
Opisz warunki w jakich uprawiasz rośliny : temperatura D/N ,wilgotność ,światło ,jak woda, jak długo trawa uprawa. Czy warunki te uległy zmianie itp. Nikt nie jest 'jasnowidzem' by odpowiedzialnie podpowiedzieć Ci co masz czynić. :)

Re: Co się dzieje z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 21-02-2012, 13:59
Autor novelka
Storczyk stoi na zachodnim (światło jak dla mnie ok - nie za dużo, nie za mało) oknie z jeszcze jednym, który ma się ok - kwitnie jak szalony. Zmiany są na wszystkich trzech liściach (tyle posiada), aczkolwiek na tym najmłodszym jest ich najwięcej. Na pozostałych dwóch są pojedyncze zmiany ( na tym jednym ze zdjęcia) widać pojedynczą zmianę. Ogółem mam 3 storczyki w mieszkaniu (jeden na tym samym parapecie - kwitnie jak szalony, drugi na innym - wypuszcza nowe pędy, tylko ten trzeci coś nie taki :cry: )

Podlewam je rzadko - przegotowaną odstaną wodą, raz na 2-3 tygodnie, wlewam do doniczki, czekam aż przeleci do osłonki i nadmiar wylewam. Mamy dość wilgotno w mieszkaniu, dlatego widzę po korzeniach i skroplonej wodzie w doniczce, że więcej nie potrzebują. Temperatura D- ok 21, noc - 19,5-20.

Ogólnie tego storczyka dostałam jakieś 3 lata temu na imieniny. Był w bardzo kiepskim stanie - liście wiotkie, pomarszczone, był przelany. Zreanimowałam go i doszedł pięknie do siebie. Obsypał się niemożliwie kwiatami. Ostatni raz tego lata (jeszcze ma 3 kwiatki), potem jak pisałam powstało keiki, a teraz tak kiepściutko wygląda (tzn. liście) :(

Re: Co się dzieje z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 21-02-2012, 18:35
Autor MarzenaNM
Wygląda mi to na chorobę wirusową, ale moja opinia opiera się tylko na porównaniu powyższych zdjęć ze zdjęciami w posiadanej książce.

Re: Co się dzieje z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 21-02-2012, 19:38
Autor novelka
MarzenaNM pisze:Wygląda mi to na chorobę wirusową


Sęk w tym, że mi też... Po przejrzeniu paru wątków na ten temat (szczególnie te żółte plamy(. I nie powiem, chyba mi nie do śmiechu...
Czy to idzie jakoś wyleczyć? Bo czytam, że jedynym sposobem na wyleczenie jest "unicestwienie" storczyka, a mi go tak szkoda.
I czy z keiki coś będzie?

Re: Co się dzieje z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 21-02-2012, 20:48
Autor gsm25
Ja zrobiłbym tak. Keiki oddzielić (izolować od pozostałych storczyków). Storczyka odizolować od pozostalych i czekać na porady fachowców w dziedzinie chorób. Nie wygląda to ciekawie. Roślina mogła być zarażona już dawno. Intruz (wirus lub grzyb) uaktywnić się mógł, gdy uzyskał jakieś lepsze warunki do rozwoju. Polecam izolacja i cierpliwość, może ktoś się odezwie.

Re: Co się dzieje z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 21-02-2012, 20:55
Autor MarzenaNM
Jeżeli to wirus, to raczej nie do wyleczenia. Niestety nie jestem ekspertem w takim temacie i proponuję poczekać na opinię kogoś bardziej doświadczonego.
Co ja bym zrobiła? Przestawiła na wszelki wypadek, żeby stał samotnie, podlewała też osobno i w osobnym pojemniku do namaczania - tak dla ostrożności. Znając siebie odcięłabym keiki z kawałkiem pędu i posadziła do małej doniczki w mieszance kory i mchu.

Proszę mimo wszystko poczekać na opinię kogoś bardziej doświadczonego.

Re: Co się dzieje z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 22-02-2012, 00:19
Autor Jan Ciepłucha
gsm25 pisze: czekać na porady fachowców w dziedzinie chorób.

Sęk w tym, ze ci "fachowcy" którzy sporo widzieli, nie chcą ryzykować, bo łatwo się pomylić.
Pozasychanymi tkankami można się nie przejmować. Problemem są te żółte przebarwienia. Mogą one być objawem niewłaściwej gospodarki wodnej i nawozowej. Najlepiej byłoby więc storczyka przesadzić w nowe jałowe podłoże. Ale może to być objaw zasiedlenia tkanek mikroorganizmami. W tym przypadku ratunku nie ma. Jeżeli to drugie, to storczyk często żyje, kwitnie, ale marnieje i wygląda chimerycznie.