Strona 1 z 1

Phal. Wiganiae- potrzebuję pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 25-02-2012, 16:03
Autor gosiq
Witam!
Zwracam się do Państwa z pytaniem i prośbą o radę, gdyż mam problem z jednyą z moich Phalaenopsis.
Jakiś czas temu miałam problem z przędziorkami. Niestety zmywanie liści nie przyniosło spodziewanych efektów, więc miesiąc temu wszystkie moje storczyki opryskałam preparatem Provado Plus. Rośliny zniosły zabieg dobrze, oprócz jednej- wyżej wymienionej Phal. Wiganiae. Mimo, że system korzeniowy ma zdrowy, to zaczęły żółknąć jej liście i w efekcie odpadać. Proces idzie od dołu, czyli od najstarszego liścia na roślinie. Stożek wzrostu jest w porządku- nigdy nie dostała się do niego woda. Roślinka stoi na parapecie okna wschodniego, razem z innymi storczykami. Podlewana co 1-2 tyg- tak jak inne. W zimie nawożona bardzo oszczędnie. Załączam zdjęcia poglądowe.
Zdarzało mi się reanimować storczyka ze słabym systemem korzeniowym i wiem co w takiej sytuacji robić. Ale czy jest szansa, żeby przeżył storczyk ze zdrowym systemem korzeniowym, który straci liście? :?

Re: Phal. Wiganiae- potrzebuję pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 26-02-2012, 18:30
Autor Mery
Przykro mi, że nikt nie odpowiada. :o

gosiq pisze:opryskałam preparatem Provado Plus. ....... Mimo, że system korzeniowy ma zdrowy, to zaczęły żółknąć jej liście i w efekcie odpadać. Proces idzie od dołu, czyli od najstarszego liścia na roślinie. Stożek wzrostu jest w porządku-

Aż strach tu coś proponować, bo roślina wygląda na uszkodzoną chemicznie. [jako najsłabsza]. Prawdopodobnie porażona jest też chorobą grzybową i tu proponuję namoczenie bryły korzeniowej w roztworze Topsinu. Może nawet Previcur 607 SL (0,1 %) + Topsin M 500 SC (0,15%),
Maria M

Re: Phal. Wiganiae- potrzebuję pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 10-04-2012, 22:12
Autor gosiq
Witam wszystkich,
pod koniec lutego pytałam Państwa o radę w sprawie chorego Phal.Wiganiae. Chciałam poinformować, że niedługo potem storczyk stracił wszystkie liście. Nie wyrzuciłam go, bo miał zdrowy i dobrze rozbudowany system korzeniowy, a ja byłam ciekawa, czy uda mi się go uratować. Zastosowałam moczenie korzeni w roztworze Topsinu, odstawiłam wszystkie nawozy i podlewałam go czystą wodą. Po ok.miesiącu, roślinka wypuściła nowy liść, zdrowy- bez żadnych oznak choroby, który szybko rośnie. W zeszłym tygodniu przesadziłam go do świeżego podłoża i podlałam po raz pierwszy roztworem Biohumusu do storczyków. Mam nadzieję, że wiosna zrobi swoje i storczyk szybko zaaklimatyzuje się w nowym podłożu.
Może komuś przydadzą się te informacje. Wniosek jest jeden- storczyki mają ogromną wolę życia! Na nasze szczęście. ;)

Re: Phal. Wiganiae- potrzebuję pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 11-04-2012, 15:55
Autor Gość
Za wcześnie na radość, choroby są tak podstępne że już niedługo objawy mogą się ponownie ujawnić :|