Bardzo proszę was o pomoc, chodzi o mojego storczyka a dokładnie dziury na liściach, trzy nowe liście- każde miało już te uszkodzenia od samego pojawienia się rosły z takimi dziurkami, jak by były uszkodzone mechanicznie. Myślę, że jest to nie możliwe, bo nikt się nad nim nie znęcał. Jak było widać, że będzie wychodził to miał na sobie takie suche plamy które przeradzały się w dziury (widać na zdjęciach). Co dziwne liście nie wyglądają za zdrowo, a kwiatek wypuścił dwie nowe łodygi . Patrząc na korzenie raczej nie wyglądają na chore. Bardzo proszę może ktoś z Was potrafi zdiagnozować co dolega mojemu storczykowi??
Załączniki
IMG_0.JPG (109.28 KiB) Przeglądane 5351 razy
IMG_1.JPG (93.19 KiB) Przeglądane 5351 razy
oto nowa łodyga, kwiatek ma na sobie osad najprawdopodobniej z wody, tak mi się wydaje. Jak to zniwelować i co robić żeby to się nie powtarzało?
Nie umiem podać przyczyny takiego zjawiska ale u mnie również się pojawiło- co prawda nie w takim stopniu. Mam uszkodzone dwa liście jakby dziurkaczem i tak samo jak u Ciebie nowy listek wyrastał już dziurawy. Na pocieszenie mogę napisać, że pomimo braku reakcji z mojej strony roślina "zapomniała" o tej przypadłości i kolejne liście wyrosły już normalne.
Niestety u mnie już trzeci liść wyrasta taki podziurawiony i przypuszczam że kolejne będą takie same . Mimo że wcześneijsze liście czyli te które już były podczas kupowania są piękne i zdrowe :/
Z wiadomości które dostałam wynika że są to ślimaki, które siedzą w stożku wzrostu i zjadają młode listki, w tym linku opisane jest jak pozbyć się tych łobuzów:/ viewtopic.php?f=17&t=533
Magkol pisze:Z wiadomości które dostałam wynika że są to śliwami które siedzą w stożku wzrostu i zjadają młode listki, w tym linku opisane jest jak pozbyć się tych łobuzów:/ viewtopic.php?f=17&t=533
Ten link nie chce mi się otwierać. Nie miałam jeszcze takiego szkodnika, ale gdzieś kiedyś widziałam w marketach sprzedawane po przecenie storczyki z takimi uszkodzeniami liści. Dlaczego "gggoska" nie podzieli się na forum wiedzą tylko wysyła wiadomość do autorki tego wątku?
Moi drodzy, dziś jest dzień podlewania mojego storczyka. W wodzie oraz na korzeniach i korze na samym wierzchu dobrze widać okropniaste robale , wiele osób po wyglądzie moich listeczków wysnuło wnioski, że to ślimak hmmm brak śluzowatych znaków na liściach pozwalał mi myśleć, że to może być coś innego. Robale są białe ewentualnie szare z nóżkami około 6 i różkami przedstawiam wam mojego robala na zdjęciach cóż to jest ktoś rozpoznaje??? i jak się tego pozbyć jest ich mnóstwo, skąd to się wzięło brrrrrrryyyyy
Przypuszczam, że skoczogonki. Chemię (po własnych doświadczeniach) bym sobie odpuścił. Kup bardzo dobrze przepuszczalne podłoże (jakieś "premium" np. z orchidsklepiku), przesadź i przez jakiś czas trochę rzadziej podlewaj (zbliża się zima, więc powinno być ok.). Podlewaj przez pełne zanużenie (skoczogonki częściowo wypłyną). W małych ilościach krzywdy storczykowi nie zrobią, są wręcz pożyteczne - zjadają między innymi niektóre pleśnie. Ich ilość świadczy o tym, że w Twoim podłożu jest coś dla nich jadalnego. Nie wiem czy mogły tak uszkodzić stożek wzrostu - korzenie owszem ale stożek wzrostu -wątpię. Odnośniki do zdjęć wysokiej rozdzielczości: http://img529.imageshack.us/img529/1871/skoczogon4ld4.jpg http://img252.imageshack.us/img252/4703/skoczogonekpict0085gi.jpg