Dzień dobry wszystkim:)
Bardzo proszę o poradę. To jest mój Oklapek. Kupiłam na wyprzedaży kompletnie Leżącego na doniczce, jak się okazało z wełnowcami. Podniósł się wełnowców nie ma. Mam go z 2,3 miesiące. Po przesadzeniu za nisko dałam podłoże i stało się jak się stało trochę uschnął trochę zgnił. I ma pleśń:( POwstała chyba po przeniesieniu z biurka na chłodniejsze okno. Korzenie w dolniczce są ok Tylko przy liściach są straszne. Rośnie bardzo szybko - liść i nowy korzeń. Zakupiłam topsin i kermazyt i materiały na namiot.
Czy muszę go pozbawiać korzeni, tej zdrowej częsci w podłorzu? Czy mogę poczekać aż trochę podrośnie? W domu wilgotność mam średnią. Jeśli chodzi o wodę to testuję demineralizowana, z "magicznego źródła" i przegotowaną. Czasami daje troszkę nawozu dla storków do wody. Mam już 12 roślin, inne są w dobrym stanie. Pozdrawiam