Żeby był wilk syty i owca cała

,można zrobić tak: delikatnie powybierać z doniczki jak najwięcej kawałków podłoża,przytrzymując storczyka ostrożnie obrócić do góry nogami i wytrząsnąć jak najwięcej starej kory,potem obejrzeć korzenie i ocenić,czy trzeba robić w nich jakieś poważniejsze porządki - jeśli nie - uzupełnić nowym podłożem. W ten sposób nie naruszy Pani korzeni,więc powinien bez problemu zakwitnąć i odwlecze się trochę konieczność przesadzenia. Czekanie aż zakwitnie,a potem przekwitnie,mogłoby trwać nawet kilka miesięcy,a jednak lepiej wiedzieć,co się dzieje w doniczce. Bioseptem można i opryskać (2ml/litr) i podlać. Do podlewania dodawałam 1-2 krople na litr wody i nic się nie działo,ale nie wiem,jak by zareagował na większe stężenia. Gdyby coś działo się z korzeniami,Biosept może być za słabym środkiem i lepiej od razu użyć roztworu Previcuru i Topsinu,wlewając je na raz do wody,każdy w stężeniu dla roślin ozdobnych,namoczyć doniczkę po brzegi przez pół godziny i koniecznie powtórzyć zabieg jeszcze raz lub dwa w odstępach co 7-10 dni. Mam nadzieję,że nie będzie takiej konieczności.
Gdzieś w sieci spotkałam się z informacją,że ten storczyk potrzebuje więcej wody,niż inne hybrydy. Nie bardzo mi się to sprawdziło,mój Liodoro stracił przez to kilka korzeni,bo zgniły. Lepiej podlewać normalnie,po lekkim przeschnięciu. On ma delikatniejsze korzenie i wolniej ich przybywa,niż u 'zwykłych' hybryd,dlatego warto o nie zadbać.
Efka