Strona 1 z 1

Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 16-03-2012, 18:51
Autor dzika
Proszę o pomoc. Słyszałam, że na tym forum są bardzo dobrzy znawcy problemów ze storczykami. Nabyłam ostatnio phalaenopsisa, u którego na liściach w niedługim czasie zaczęły pojawiać się zmiany. O ile niektóre można było uznać za uszkodzenia spowodowane traktowaniem w czasie podróży od producenta do sklepu, o tyle tego chyba nie. Takie zmiany pojawiły się już na 3 liściach. Przy zakupie 07.03.2012 były prawie niewidoczne i tylko na jednym liściu. Nie wiem, co to by mogło być i czy powinnam go wyrzucić? Kwiaty i pączki ma ładne, bez zmian chorobowych.

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 19-03-2012, 13:54
Autor dzika
Widzę, że nikomu nic się nie nasuwa.... Ciężko dopasować te objawy do czegokolwiek. Może to niewłaściwa pielęgnacja? Zmiany niestety się pogłębiają. Na razie trzymam jeszcze nieszczęśnika, bo ma ładne kwiaty i szkoda mi go.

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 19-03-2012, 17:42
Autor Jan Ciepłucha
dzika pisze:Widzę, że nikomu nic się nie nasuwa....

Nic się nie nasuwa, bo trudno zgadnąć. Infekcje można wykluczyć. Może to jakieś przemrożenie, a może też zbyt gwałtowna i radykalna zmiana warunków uprawy.

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 19-03-2012, 18:30
Autor Krzysztof Gozdek
Też tak uważam jak Jan, że te wszystkie prezentowane kłopoty z phalaenopsisami mogą być spowodowane przechłodzeniem, a w następstwie tego osłabieniem storczyka i podatnością na wszelkiego rodzaju choróbska. Niestety, kupowanie storczyków w okresie zimowym to spore ryzyko.

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 20-03-2012, 14:48
Autor Agnieszka i Marek
doczytałem ostatnio u Stevena A. Frowine'a w Moth Orchids, że " phalaenopsisy powinny mieć zimą w nocy temperaturę minimalną ok. 16-18st.C. Tolerują przez krótki okres czasu nocne spadki temperatury do 13st.C ale utrzymywanie ich przez dłużej niż kilka dni nie jest dobrym pomysłem. Utrzymujące się przez dłuższy czas temperatury w okolicy 10st.C lub gwałtowny spadek temperatury powodują bowiem powstawanie na liściach żołtych wodnistych plam."

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 20-03-2012, 20:57
Autor Elazet
To mi wygląda na przemarznięcie.
A co do falenopsisów.Latem trzymam je na zewnątrz.Stoją do jesieni.Nie raz przeżyły bez szwanku nocne spadki temperatury nawet do 4 stopni :shock: Szok,prawda? A jednak prawda.Ale nic się nie działo.
Znacznie gorzej miały się w lipcu,gdy pogoda była deszczowa i temp.w dzień wynosiła 11stopni ,a nocą spadała do 8 .W takim przypadku już trzeba było zanieść do domu.
Trzynaście stopni to nic takiego.

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 23-03-2012, 20:43
Autor dzika
Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi. Bardzo mi miło :D
Zmiany się pogłębiły i dotknięte nimi liście zaczęły schnąć. Storczykowi został jeden zupełnie zdrowy liść i jeden w kondycji średniej. Został nabyty w Dniu Kobiet i pewnie tak jak piszecie - przemarzł w czasie podróży do LM. Teraz potrzebuje opieki i dużo serca :) Kwiaty i pączki przetrwały.
Jeszcze raz dziękuję. Bardzo mnie to uspokoiło.
Pozdrawiam serdecznie :)

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 09-07-2012, 21:33
Autor dzika
Witam ponownie :)
Ponownie z problemem. Mam bardzo małe doświadczenie z rozpoznawaniem chorób i bardzo proszę o pomoc.
Rok temu kupiłam brassię, która miała kilka ciemnych plamek. Brassia wypuściła nowe bulwy i liście, które były bardzo długo zdrowe, więc uznałam, ze roślina przed sprzedaniem została wyleczona. Niestety tak się nie stało :( Kilka dni temu odkryłam, że również na nowych liściach są plamy. Co to może być i co mogę z tym zrobić? Brassia zaczyna wypuszczać pęd kwiatowy i nie chcę jej wyrzucać. Żadna inna roślina się nie zaraziła. Plamy wyglądają tak:

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 09-07-2012, 22:19
Autor Gość
Witam.
Można zastosować dwa sposoby leczenia.

1) Kupić w aptece roztwór propolisu i tym roztworem przy pomocy patyczka z kawałeczkiem waty zasmarować te wszystkie plamki na górze liści i na spodniej stronie. Jeżeli proces chorobowy nie będzie się posuwał, można przypuszczać, że choroba , myślę grzybowa, została zatrzymana.
2} Inny sposób to:
Proszę zastosować: .[ Previcur 607 SL 0,15,+ Topsin M 500 SC 0,1]
Rozcieńczyć je wg zaleceń producenta, sporządzając ich mieszaninę i podlać takim roztworem roślinę. Powinno wystarczyć 50 ml na doniczkę. Powtórzyć zabieg po 7 dniach.
Powinno to zadziałać na trzy rodzaje grzybów najczęściej atakujących storczyki. [Nie wiemy który grzyb się uaktywnił.]

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 10-07-2012, 17:34
Autor dzika
Bardzo dziękuję za odpowiedź :) Topsin mam. Mam też Amistar, czy mogę zastąpić nim Previcur, czy raczej nie?
Czy będzie jakoś widać na obecnych plamach, że środki zadziałały,czy dopiero brak nowych plam będzie o tym świadczył?

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 11-07-2012, 10:35
Autor Gość
Nie sądzę aby jakikolwiek fungicyd coś zaradził bo po mojemu to ty masz kłopot z roztoczami. Spóbuj opryskać Decisem (magus jest przereklamowany) - przy okazji działa też na wełnowce i wszelkie inne robactwo. Pzdr.

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 11-07-2012, 17:59
Autor dzika
Dziękuję :) Jadę jutro kupić Decis, bo wczoraj wymoczyłam już brassie w tym, co było w domu.
Pozdrawiam :)

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 13-07-2012, 16:46
Autor dzika
Witam ponownie.
Tym razem zastanawiam się, czy to co opiszę to objaw choroby, czy jakichś braków odczuwanych przez storczyka. Mój phalaenopsis Philadelphia ku mojej ogromenj radości wypuścił pęd, ale kwiatowym niestety nazwać go nie można... Same oczka, pączków brak. Oczek jest już 14, większość blisko siebie. Nie zapowiada się, żeby miały być z nich jeszcze pączki i na boczne odgałęzienia też nie wygladają. W tamtym roku storczyk kwitł normalnie.
Liście i korzenie ma zdrowe, światła sporo, regulanie jest nawożony. Warunki ma takie same jak inne phalaenopsisy, które obficie kwitną, a Philadelphia nie.
Czy ktoś z Forumowiczów spotkał się z czymś takim? Co z tym fantem zrobić? Obciąć pęd, czy zostawić i czekać? I przede wszystkim jaka może być przyczyna braku kwiatów?

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 14-07-2012, 08:12
Autor Renia T
Witaj
Cierpliwość to bardzo pożądana cecha u osób chcących uprawiać storczyki :P
Wiem, że niektórym ta "przypadłość" się nie przytrafia, ale warto ją szlifować. ;)
Skoro jest pęd z 14 oczkami, i jeśli rzeczywiście roślina jest zdrowa, nawodniona i nakarmiona, to prędzej czy później zakwitnie. Tu się nie da jak z tv, pilotem myk i jest, :lol: Cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość.

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 16-07-2012, 19:08
Autor dzika
Dziękuję Reniu za odpowiedź, ale sytuacja wcale dobrze nie wygląda. Ten stan rzeczy trwa już prawie 2 m-ce i sterczy taki pusty badyl. U moich pozostałych 30 phalaenopsisów nigdy nie zdarzyło się, żeby nie pojawiały się zalążki pączków wraz z pojawianiem się kolejnych oczek w górnej części pędu. U Philadelphi oczek przybywa, ale nic z nich nie wyrasta. Pomyślałam, że może brak jej jakiegoś składnika w odżywce. Poczekam jeszcze trochę, ale nie jestem dobrej myśli. Jak uda mi się zrobić dobre zdjęcie, to wkleję.
Pozdrawiam :)

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 26-07-2012, 18:03
Autor dzika
Oto zapowiadany pęd philadelphi, a raczej jego górna część. Zdjęcie zrobione jakiś czas temu, do dzisiaj jeszcze się przedłużył i oczek przybyło. Myślicie, że z tych oczek jeszcze coś będzie? Jakoś nie bardzo w to wierzę.

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 28-07-2012, 13:36
Autor Elzabieta
dzika pisze:Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi. Bardzo mi miło :D
Zmiany się pogłębiły i dotknięte nimi liście zaczęły schnąć. Storczykowi został jeden zupełnie zdrowy liść i jeden w kondycji średniej. Został nabyty w Dniu Kobiet i pewnie tak jak piszecie - przemarzł w czasie podróży do LM. Teraz potrzebuje opieki i dużo serca :) Kwiaty i pączki przetrwały.
Jeszcze raz dziękuję. Bardzo mnie to uspokoiło.
Pozdrawiam serdecznie :)

Witam!! Stracilam 15 storczykow z powodu tego samego, lisc po lisciu obcinalam.Napewno nie jest to spowodowane zimnem, w tej chwili mam znow 3 szt ktorym chyba juz nic nie pomoze.Szkoda ze nikt nie wie jaki jest tego powod !

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 30-07-2012, 09:45
Autor Dzika
Elizabieta u mnie temu storczykowi sie trochę poprawiło. Wyrósł mu nowy zdrowy liść, a stare musiałam poprzycinac. Wstaw zdjęcia swoich storczykow, to moze coś poradzimy.

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 30-07-2012, 20:04
Autor Mery
dzika pisze:. Myślicie, że z tych oczek jeszcze coś będzie?

Problem jest bardzo ciekawy.
Kwitnienie stymulowane jest przez kombinację trzech czynników:
- nisko azotowy nawóz (bogaty w fosfor i potas)lub sam nawóz fosforowy
- krótszy dzień
- chłodne noce ca. 15 C
Może złego nawozu używasz.
Mam też pytanie : czy nie używasz wody w której namnożyły sie glony , lub czy w doniczce nie masz nadmiernej ilości glonów.
Bo : "Zebraną wodę deszczową należy przechowywać koniecznie w ciemnym zbiorniku, dla zapobieżenia wzrostu glonów, które po wyczerpaniu szczególnie fosforu obumierają i silnie zanieczyszczają wodę." (K. Gozdek) z naszego tematu : Woda dla storczyków.
Może brak fosforu jest powodem takiego stanu.
Może podlewasz wodą z oczka w ogrodzie, a tam fosfór jest wyczerpany przez glony, lub jest go mniej, a nawozu nie dodajesz..
Tylko takie przyczyny widzę. Brak fosforu i potasu. Ewentualnie jest to jakaś sprawa genów, ale tego nie wiemy.

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 31-07-2012, 09:30
Autor Dzika
Dziękuje Mery za zainteresowanie tematem.
Używam nawozu agrecol z wit.C. NPK 5:5:5
Glonow w doniczce chyba trochę jest, ale mało. Wczoraj była podlana i cieżko mi stwierdzić, czy to są glony, czy kawałki podłoża. Korzenie w każdym razie są dobrze widoczne przez doniczke. Deszczowka podlewam od niedawna.
Philadelphia zimowala tak jak inne storczyki. Miała zapewniony spadek temp i okres suszy.
Co teraz radzisz? Obciąć pęd i zmienić podłoże?
Jeżeli stwierdze na doniczce glony, to jak sie ich pozbyć z korzeni?
Kiedy ja kupowałam kwitla.
Moze zmiana nawozu. Jeśli tak, to jaki byś mi doradzila.
Bardzo dziękuje za pomoc i pozdrawiam :D

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 31-07-2012, 15:51
Autor Robert
Niestety nie wypowiem się na temat przyczyn zaistniałej sytuacji. Myślę jednak, że powinna Pani utrzymać pęd i uważnie, dla wiadomości innych storczykofilów, obserwować co się z nim dzieje.
Mam nadzieję, że pochwali się Pani z 'urodzin'.
Pozdrawiam, r.

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 31-07-2012, 21:17
Autor Mery
Dzika pisze:..
Używam nawozu agrecol z wit.C. NPK 5:5:5
Glonow w doniczce chyba trochę jest, ale mało. ....

Nawozy trzeba zmieniać.
Nawozy z przewagą azotu[N]stosujemy gdy roślina wznawia rośnięcie. Bo azot wspomaga wzrost rośliny, tworzenie nowych przyrostów.
Nawozy z przewagą fosforu [P] i potasu [K]stosujemy gdy roślina zaczyna wypuszczać pęd kwiatowy i przez cały okres kwitnienia. Potas [K] odpowiada za kwitnienie, fosfor [P] za trwałość, obfitość i wybarwienie kwiatów.
Nawozy mogą być różne.

Trzeba zwracać uwagę na cyfrę, która jest przy symbolach. Musi ona być większa. Np. wspomagające kwitnienie mają P i K większe niż N:
Florowit [N3, P5, K7,],
Biossom [N10, P30, K20,]
Pokon [N5, P6, K7,]

Są też nawozy zrównoważone ,o jednakowej cyfrze. Te stosujemy gdy storczyk ma okres "odpoczynku".[Nie kwitnie i nie rośnie.]
Nawozy stosujemy Z UMIAREM.
Na temat nawozów można poczytać w dziale UPRAWA i w Bibliotece

Możliwe, że tu jest przyczyna, bo stosujesz nawóz zrównoważony. Roślina nie przyrasta, jedynie w pęd i nie kwitnie, bo brakuje jej składnika ,a i glony spożywają część tego co dostaje ona.
Doniczkę osłoń czymś, by glony nie miały światła. Nie będą wtedy przyrastały a nawet zginą.

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 01-08-2012, 09:01
Autor dzika
Mery bardzo Ci dziękuje. Bardzo mi pomoglas. Mam kilka storczykow nie kwitnacych i myśle, ze to moze być kwestia nawozu.
Panie Robercie, dam znać co dalej z moja Philadelphia.
Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam :D

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 01-08-2012, 19:15
Autor dzika
Dzisiaj zauważyłam, ze Philadelphia wypuszcza drugi pęd. Zmienię nawoz i zobaczymy, co sie będzie działo. Będę relacjonowac :D
Pozdrawiam

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 20-12-2012, 11:25
Autor dzika
Witam serdecznie :D
Obiecałam relacjonować co z moją Philadelphią się dzieje, więc informuję, że po kilku miesiącach wreszcie szykuje się do kwitnienia.
Zmieniłam nawóz na Blossom Booster i ruszyła z kopyta, choć nie od razu. Nowy pęd szybko zaczął wypuszczać pączki, a stary dopiero przy 32 oczku coś pokazał. I tak 32, 33 i 34 oczka są z zalążkami pędów, 35 z odrostem, 36 z zalążkiem i od 37 wreszcie pączki.
Dzisiaj wygląda tak:

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 16-01-2013, 13:05
Autor dzika
Dzisiaj mam nowy problem.
Na korzeniach jednego mojego storczyka pojawiły się takie jakby kępki waty. Kępki te są tylko na korzeniach, na podłożu nie pojawiły się. Moim zdaniem to może być jakiś grzyb bytujący na korzeniach. Proszę jednak o opinię znawców i poradę jak się tego czegoś pozbyć? Mam w domu previcur i topsin, tylko czy mogę ich użyć do wymoczenia korzeni?

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 16-01-2013, 16:19
Autor SureLooksGoodToMe
Jest to jakiś grzyb pleśniowy, prawdopodobnie niegroźny, ale lepiej się go pozbyć. Topsin jest fungicydem, więc jak najbardziej się nadaje. Proszę przygotować roztwór preparatu zgodnie z instrukcją i podlać roślinę. Jeżeli jednorazowy zabieg nie poskutkuje, trzeba go powtórzyć lub zastosować inny środek. Warto też zapewnić lepsze przesychanie podłoża/lepszą wentylację, np. robiąc kilka otworów z boku doniczki oraz oczywiście dostosowując częstotliwość podlewania do warunków w mieszkaniu i pory roku.

Pozdrawiam, Michał

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 16-01-2013, 20:00
Autor Dzika
Dziękuję Michale za odpowiedź i pomoc.
Ten storczyk to mój ostatni nabytek i kiedy wyschło mu podłoże, zauważyłam te kępki. Zrobię w doniczce więcej otworów i zastosuję topsin, zgodnie z Twoją radą.
Pozdrawiam serdecznie:)

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 31-01-2013, 15:20
Autor dzika
Witam ponownie :)
Kończąc temat tajemniczej choroby :lol: mojej Philadelphii zamieszczam jej aktualne zdjęcie. Ma 28 kwiatów, 7 pączków niestety uschło. Liczę na to, że po kwitnieniu nie ususzy pędów, tylko ponownie zakwitnie z uśpionych oczek.
Poniższe zdjęcia dedykuję Mery, której wskazówki okazały się kluczowe w rozwikłaniu tej zagadki.

Re: Co to za choroba?

Nieprzeczytany postNapisane: 31-01-2013, 20:01
Autor Mery
dzika pisze:....
Poniższe zdjęcia dedykuję Mery, której wskazówki okazały się kluczowe w rozwikłaniu tej zagadki.

Bardzo dziękuję za dedykację. Zdjęcie jest piękne. :)
Cieszę się,że mogłam udzielić wskazówki, że moja wypowiedź pomogła w uzyskaniu tak pięknego kwitnienia.
Najbardziej cieszy mnie to, że pokazałaś efekty tego "leczenia" . Może z informacji jeszcze ktoś skorzysta i będzie się cieszył pięknymi kwiatami.

Dzika, teraz ja mam prośbę do Ciebie . Proszę , napisz na mój adres, bo nie mogę się z Tobą skontaktować.

Pozdrawiam Mery . j.m.majchrzak@wp.pl

Dlaczego ja Ciebie lubię?
Za samo Twoje istnienie,
tak bardzo ja lubię Ciebie!