Jak pomoc mojemu storczykowi?

Napisane:
14-04-2012, 17:21
Autor paulinaprzy
Mam problem z moim kwiatem, otóż na młodych pseudobulwach zauważyłam podejrzany nalot drobinek miedzianego koloru, które po przetarciu schodzą z listków, ale nie do końca, i co rusz pojawiają się nowe. Poza tym młoda roślinka usycha od dołu. Co to może być i jak temu zaradzić, pomóżcie proszę! Poniżej załączam kilka zdjęć.
Re: Jak pomoc mojemu storczykowi?

Napisane:
14-04-2012, 17:30
Autor SureLooksGoodToMe
Roślina "usycha", bo prawdopodobnie większość korzeni jest martwa-wydaje mi się, że z powodu nadmiernego zasolenia podłoża (twarda woda-korzenie mają brunatny nalot, a nie powinno tak być). Wszystkie siły wydaje, aby utrzymać nowe przyrosty. Skorą są, jest i nadzieja. Z kolei nalot u podstawy tych młodych przyrostów to najpewniej grzyby. Radzę wyjąć storczyka z doniczki, namoczyć w roztworze Topsiu bryłę korzeniową oczyszczoną z podłoża, usunąć martwe korzenie, a na końcu posadzić do jak najmniejszej doniczki (tylko takiej, żeby zmieściły się pozostałe korzenie) i obsypać świeżym podłożem. A potem traktować roślinę, jak należy.
Pozdrawiam, Michał
Re: Jak pomoc mojemu storczykowi?

Napisane:
14-04-2012, 17:45
Autor paulinaprzy
SureLooksGoodToMe pisze:Roślina "usycha", bo prawdopodobnie większość korzeni jest martwa-wydaje mi się, że z powodu nadmiernego zasolenia podłoża (twarda woda-korzenie mają brunatny nalot, a nie powinno tak być). Wszystkie siły wydaje, aby utrzymać nowe przyrosty. Skorą są, jest i nadzieja. Z kolei nalot u podstawy tych młodych przyrostów to najpewniej grzyby. Radzę wyjąć storczyka z doniczki, namoczyć w roztworze Topsiu bryłę korzeniową oczyszczoną z podłoża, usunąć martwe korzenie, a na końcu posadzić do jak najmniejszej doniczki (tylko takiej, żeby zmieściły się pozostałe korzenie) i obsypać świeżym podłożem. A potem traktować roślinę, jak należy.
Pozdrawiam, Michał
Serdecznie dziękuję za rady.
Pozdrawiam
Paulina
Re: Jak pomoc mojemu storczykowi?

Napisane:
25-04-2012, 13:22
Autor Ordek
spróbuj zmienić ziemię, użyźnić ją i pousuwać te martwe części.
Kwiatek podlewaj deszczówką a nie wodą z kramu czy przegotowaną.
Ewentualnie możesz wodą mineralną niegazowaną.
Jeśli to nie pomoże to the end kwiatka.
Re: Jak pomoc mojemu storczykowi?

Napisane:
25-04-2012, 19:53
Autor Gość
Ordek pisze:Ewentualnie możesz wodą mineralną niegazowaną.
Jedynie pod warunkiem, że będzie w niej mało rozpuszczonych soli, a taką bardzo trudno trafić.
Rudawe drobinki to mogą być przędziorki - trzeba w b. dobrym świetle przyjrzeć się im przez szkło powiększające i ewentualnie zacząć tępić.
Pozdrawiam, Efka
Re: Jak pomoc mojemu storczykowi?

Napisane:
26-04-2012, 10:19
Autor piroman
Ordek pisze:Kwiatek podlewaj deszczówką a nie wodą z kramu czy przegotowaną.
Ewentualnie możesz wodą mineralną niegazowaną.
Toż to jest sprzeczność. Przecież wodzie mineralnej (czyli z definicji bogatej w sole mineralne) jest bliżej do kranówki niż do deszczówki. Tyle się mówi o zmiękczaniu wody (filtry RO) o zbieraniu deszczówki. Ale widać, że sens tych działań nadal nie jest zrozumiały. Przecież cały bajer deszczówki nie polega na tym że nie ma chloru, bo tego to można bardzo łatwo się pozbyć. Przede wszystkim chodzi o to żeby była miękka a tego na pewno nie możemy powiedzieć o wodzie mineralnej, nawet niegazowanej
Pozdrawiam,
Romek
Re: Jak pomoc mojemu storczykowi?

Napisane:
26-04-2012, 13:53
Autor Gość
SureLooksGoodToMe pisze:Roślina "usycha", bo prawdopodobnie większość korzeni jest martwa-wydaje mi się, że z powodu nadmiernego zasolenia podłoża (twarda woda-korzenie mają brunatny nalot, a nie powinno tak być). Wszystkie siły wydaje, aby utrzymać nowe przyrosty. Skorą są, jest i nadzieja. Z kolei nalot u podstawy tych młodych przyrostów to najpewniej grzyby. Radzę wyjąć storczyka z doniczki, namoczyć w roztworze Topsiu bryłę korzeniową oczyszczoną z podłoża, usunąć martwe korzenie, a na końcu posadzić do jak najmniejszej doniczki (tylko takiej, żeby zmieściły się pozostałe korzenie) i obsypać świeżym podłożem. A potem traktować roślinę, jak należy.
Pozdrawiam, Michał
Myślę, że samo przesadzenie nie wystarczy proponuję przeczytać
viewtopic.php?f=3&t=1071.