Strona 1 z 1
Keiki straciło korzonki ;(

Napisane:
06-05-2012, 16:18
Autor Delois
Witam,
jakiś czas temu dostałam keiki z dwoma pięknymi korzonkami, ale dzisiaj zauważyłam, że oba są martwe. Liście póki co są zieloniutkie i jędrne, ale domyślam się, że bez żadnych korzeni długo to nie potrwa. Da się go jakoś odratować?
Pozdrawiam Aleksandra
Re: Keiki straciło korzonki ;(

Napisane:
06-05-2012, 18:17
Autor Patka
Ja myślę, że tak. Opryskuj tylko w miejscu, gdzie korzonki powinny być, żeby roślina dostała troche wilgoci i cierpliwości a wszystko będzie dobrze.
Re: Keiki straciło korzonki ;(

Napisane:
06-05-2012, 18:55
Autor Michał Kozłowski
Delois to co napisze może ci się wydać głupie ale skutkuje, jeżeli chcesz uratować storczyka wyjmij go z podłoża, dokładnie umyj w wodzie z płynem do naczyń lub wypsikaj środkiem bakteriobójczym i włóż do woreczka strunowego. Jak włożysz storczyka to zraszaj go przy trzonie co kilka dni, ale nie zapomnij go wietrzyć.Trzymam kciuki aby się udało

Re: Keiki straciło korzonki ;(

Napisane:
06-05-2012, 18:59
Autor titus1
Patka, wiesz że dzwonią ale nie wiesz w jakim kościele. Twoja rada może przynieść więcej szkody niż pożytku. Owszem, wilgoć, ale nie z oprysków. Najlepiej umieścić roślinę w wilgotnym mchu, ewentualmie keramzyt. Mam radę, poczytaj jeszcze o uprawie storczyków.
Re: Keiki straciło korzonki ;(

Napisane:
06-05-2012, 21:34
Autor Delois
Dziękuję bardzo

Zraszać go czystą wodą czy z dodatkiem jakiegoś nawozu? Eksperymentalnie nabyłam też mgiełkę do rozpylania w strefie korzeni nawietrznych, może się nada?
Re: Keiki straciło korzonki ;(

Napisane:
06-05-2012, 22:18
Autor wiola
wstaw go w keramzyt doniczke postaw na podstawce albo miseczce z woda i podlewaj tylko do miseczki żeby utrzymac wilgoć ja tam reanimowałam kilka storczyków. trwa długo ale są efekty
Re: Keiki straciło korzonki ;(

Napisane:
09-05-2012, 09:57
Autor Patka
Do titusa-jestem przekonana, że uratowałabym w ten sposób tego storczyka. Przynosiłam już różne od swoich znajomych ledwo żyjące bez liści albo bulwy bez korzeni i mają się świetnie. A Ty skoro z taką nienawiścią pałasz do wszystkich "mniej wiedzących" od Ciebie to po co w ogóle odpisujesz, no chyba, że czerpiesz radość z gnojenia innych . Gdybyśmy wszyscy byli tacy mądrzy jak Ty to to forum nie byloby nikomu potrzebne.
Re: Keiki straciło korzonki ;(

Napisane:
09-05-2012, 10:54
Autor Elazet
Są różne może mniej i bardziej skuteczne metody.Podłoże?Może to być keramzyt,sphagnum,czy worek,ale to już nie podłoże.Te w podłożu przykryła bym połówką plastikowej butelki.I tu też.Jedni powiedzą wietrzyć ,inni nie.Myślę,że można wietrzyć.
Każdy doradza,a proszący wybiera i proszę się nie sprzeczać.
Re: Keiki straciło korzonki ;(

Napisane:
09-05-2012, 10:55
Autor titus1
Patka, ty jeszcze nie widziałaś rośliny zaatakowanej przez grzyby lub zgniliznę, z uszkodzeniami spowodowanymi opryskiwaniem zbyt zimną wodą lub zbyt późno - roślina zostaje mokra na noc. Woda na roślinie wystawionej na słońce działa jak soczewka niszcząca liście. Nawet wykonując opryski środkami chemicznymi, które mają zabić grzyby i bakterie trzeba uważać. Opryskując moje vandy, chociaż wiem że liście wyschły rośliny wieszam na noc do góry koszykami, aby woda wypłynęła z kątów liściowych.
Opryskiwanie rośliny jest rozwiązaniem na krótką metę. Roślina z uszkodzonym systemem korzeniowym musi mieć zapewnioną wilgoć przez cały upalny dzień a nie na 10 minut, po czym woda paruje.
Dlatego uznałem że twoje porady mogą przynieść tylko szkodę.
Re: Keiki straciło korzonki ;(

Napisane:
09-05-2012, 21:24
Autor Patka
Ok zgadzam się ale nie do końca. Trzymałam bulwę za Waszymi radami w kremazycie, w słoikach i nie zdało to u mnie żadnego egzaminu-zaczynało śmierdzieć i gnić a jak wbiłam ją taką bez żadnego korzonka do zwykłego podłoża (dla storczyków) i spryskiwałam wodą zdemineralizowaną lub przegotowaną to po jakimś czasie pojawiło się młode keiki. To samo było z odciętą młodą bulwą brassi, której korzenie całkiem zaschły ale są już nowe i nowa roślina i phalaneopsisem, który nie miał żadnego liścia a praktycznie wyglądał jak zaschniety kikucik, opryskiwałam go wodą, tą samą co tamte i rośnie piękne basal keiki. Może mam specyficzny mikroklimat w mieszkaniu, że tak się dzieje ale to co napisałam to nie wzięło się stąd, że coś tam usłyszałam w którymś kościele tylko wiem to ze swojego doświadczenia, inaczej bym nie śmiała się wypowiadać. Jako dowód mogę zrobić zdjęcia. Kilka lat temu miałam przykre doświadczenia ze storczykami ale teraz na nowo odkryłam swoją pasję i dzięki Waszym radom-Twoim titusie również, mam się czym pochwalić ale nie lubię czytać Twoich komentarzy, gdy jesteś taki niemiły (nie tylko dla mnie ). Popatrz czasem na takich laików jak ja z przymrużeniem oka a będzię nam wszystkim trochę przyjemniej.A wracając jeszcze do opryskiwania to wiem, że trzeba uważać, nie raz sama nadmiar wody odsączałam chusteczkami higienicznymi lub patyczkami do uszów

Pozdrawiam serdecznie.