logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Powrót do listy wiadomości

Tytuł: Pomocy!

Umieść nową wiadomość
Pokaż pierwszy nieprzeczytany post
  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Pomocy!

Nieprzeczytany post Autor: Lukas Data » 08-05-2012, 12:51

Cześć.
Mam pytanie czy są jakieś szanse na odżycie tego kwiatka?
A jeśli tak, to proszę o pomoc i podpowiedzi co robić.
Pozdrawiam
Załączniki
DSCF4252.JPG
DSCF4259.JPG
Zdjęcie zaraz po umyciu korzeni.
Lukas
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy!

Nieprzeczytany post Autor: titus1 Data » 08-05-2012, 12:55

Nie.
Proponuje na przyszłość inne hobby, np: zbieranie kapsli, szachy lub balet. Kwiatom daj już spokój.
titus1
 
Posty: 893
Z nami od: 13-03-2011, 23:11
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy!

Nieprzeczytany post Autor: Lukas90 Data » 08-05-2012, 13:38

A mógłbyś uściślić co zrobiłem wg ciebie nie tak?
Obok rośnie drugi storczyk i jakoś daje radę już ponad pół roku mimo mojego nietrafionego hobby ;)
Nad baletem na pewno się zastanowię, dzięki za podpowiedź!
Lukas90
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy!

Nieprzeczytany post Autor: SureLooksGoodToMe Data » 08-05-2012, 13:41

Nie wiadomo, co zrobiłeś nie tak, bo nie opisałeś, jak traktowałeś roślinę-stąd złośliwość titusa ;) Czy da się ją uratować? Odpowiedzi już udzielono. Ale mała strata, pójdziesz do sklepu i kupisz za 10 zł nową.

Pozdrawiam, Michał
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny, niż mniema.
Fotografia użytkownika
SureLooksGoodToMe
 
Posty: 592
Z nami od: 01-04-2011, 14:18
Lokalizacja: Kraków
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy!

Nieprzeczytany post Autor: Ryszard410 Data » 08-05-2012, 13:41

Lukas90 pisze:A mógłbyś uściślić co zrobiłem wg ciebie nie tak?

Przepraszam, że się wtrącam. Gdyby nie trafna, dowcipna i pewnie trochę złośliwa wypowiedź titusa1` wątek byłby skasowany. a tak to tylko zostaje zamknięty. Jak można doprowadzić roślinę do takiego stanu, to się w głowie nie mieści. :o :shock:

Moderator.
Fotografia użytkownika
Ryszard410
 
Posty: 1547
Z nami od: 25-10-2010, 08:56
Lokalizacja: Łódź
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Pomocy- cd.

Nieprzeczytany post Autor: Jan Ciepłucha Data » 08-05-2012, 15:21

Na pocieszenie dla Lukasa.
Ryszard zamknął watek, wiec nie będę Mu mieszał.
....Ale przecież można założyć nowy.... jak się nie będzie spodobało, można skasować, nie będę protestował.
Trochę mi się żal zrobiło Lukasa. :( Bo pewnie człek chciał dobrze. Storczyk prawdopodobnie był zalany i już z niego nic nie będzie. Ale kto z nas w przeszłości nie popełniał podobnych błędów? A możne tak przyznajmy się ile to storczyków uśmierciliśmy? Oj, była by to pewnie lektura, że cho cho.
Proponuję żeby w przyszłości kamieniem rzucał najpierw ten, kto nigdy nie zamordował żadnego storczyka. Ja w tej kolejce będę na szarym końcu.
Pozdrawiam
Jan Ciepłucha

Nasze kolekcje, Borówka Amerykańska, Gospodarstwo Szkółkarskie
Fotografia użytkownika
Jan Ciepłucha
Administrator
 
Posty: 918
Z nami od: 01-07-2006, 06:00
Lokalizacja: Konstantynów Łódzki
  • Strona WWW
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy- cd.

Nieprzeczytany post Autor: titus1 Data » 08-05-2012, 16:21

W tej chwili choruje połowa kolekcji. Ile przeżyje, nie wiem. I jestem pewien, że storczyk nie umiera bo miał taki kaprys, w 100 procentach to my jesteśmy sprawcami.
titus1
 
Posty: 893
Z nami od: 13-03-2011, 23:11
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy!

Nieprzeczytany post Autor: Ryszard410 Data » 08-05-2012, 17:16

Jan Ciepłucha pisze:Trochę mi się żal zrobiło Lukasa. :( Bo pewnie człek chciał dobrze.

Tak jest Szefie, już się poprawiam. :roll:
Ale, gdybym widział na zdjęciu Lukasa cień działań pokazujących jego dbałość o roślinkę to "Pierwszy bym pałkę strzaskał na" swej "głowie" ...... Przyznaję, że ja także przyłożyłem się do zwiększenia upraw na niebieskich łąkach ale nigdy przez zapomnienie, zaniedbanie raczej przez zbytnią troskliwość. To co można zobaczyć na prezentowanych zdjęciach Lukasa nie budzi we mnie żalu a raczej to drugie. Zaznaczam, że tego drugiego nie należy wiązać z kamieniami. ;)
Fotografia użytkownika
Ryszard410
 
Posty: 1547
Z nami od: 25-10-2010, 08:56
Lokalizacja: Łódź
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy!

Nieprzeczytany post Autor: Mery Data » 09-05-2012, 09:38

Lukas pisze:Mam pytanie czy są jakieś szanse na odżycie tego kwiatka?

Przepraszam, że zabieram głos.
Storczyk , jak widzimy ma nie najgorsze korzenie. Liście ma zupełnie zniszczone, ale moim zdaniem ma szanse na życie.
Phalaenopsis ze zniszczonym stożkiem wzrostu, czasem nawet zupełnie bez liści, wypuszcza keiki (nowa roślina u podstawy rośliny matecznej) i czasem nawet wtedy, gdy nie ma już ani jednego liścia, ale korzenie są zdrowe. I w tym wypadku może również istnieje jakaś szansa na pojawienie się keiki bazalnego. Można na nie czekać nawet rok[jednak bez gwarancji] W takim wypadku proponuję podlanie stosując [ Previcur 607 SL 0,15,+ Topsin M 500 SC 0,1]
Rozcieńczyć je wg zaleceń producenta, sporządzając ich mieszaninę i podlać takim roztworem roślinę. Powtórzyć zabieg po 7 dniach.
Dlaczego dwa na raz? Ponieważ każdy z nich działa na inną grupę grzybów.
Ale potem odradzałabym zraszania, a warunki i podlewanie trzeba zapewnić właściwe dla falenopsisów.

Proszę poczytać porady:
http://www.floraforum.net/topics27/rean ... -vt715.htm
http://www.orchidarium.pl/forum/read_thr.php?f=0&r=9863

http://www.storczyki.pl/forum/table_vie ... 1226918414

Czy ratować storczyka - trzeba poczytać cały wątek.- dotyczy falenopsisa
http://www.orchidarium.pl/forum/read_th ... =0&r=12509

Udana reanimacja- storczyk miał tylko zdrowe korzenie
http://www.storczyki.pl/forum/table_vie ... e=storczyk
Przykładów jest znacznie więcej.
Niemożność skontaktowania się przez pocztę spowodowała to, że zabieram głos na forum.
Pozdrawiam, Maria.
Storczyki są jak motyle.......... Mery

j.m.majchrzak@wp.pl
Fotografia użytkownika
Mery
 
Posty: 890
Z nami od: 20-12-2010, 22:06
Lokalizacja: Opolszczyzna
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy!

Nieprzeczytany post Autor: Jan Ciepłucha Data » 09-05-2012, 14:07

Jeżeli jesteśmy związani ze storczykiem emocjonalnie, lub gdy jest to np. bardzo cenny egzemplarz, to owszem można podjąć próbę przywrócenia z zaświatów. Ale w przypadku zwykłej hybrydki, którą można kupić w markecie na wyprzedaży po 5 zł. i to w pełnej kondycji, jedynie po kwitnieniu, no to czy gra warta świeczki?
Pozdrawiam
Jan Ciepłucha

Nasze kolekcje, Borówka Amerykańska, Gospodarstwo Szkółkarskie
Fotografia użytkownika
Jan Ciepłucha
Administrator
 
Posty: 918
Z nami od: 01-07-2006, 06:00
Lokalizacja: Konstantynów Łódzki
  • Strona WWW
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy!

Nieprzeczytany post Autor: gajosy1@gazeta.pl Data » 10-05-2012, 13:50

Myślę, że warto reanimować, bo uczymy sie na przyszłość. Zwłaszcza, gdy są to nasze pierwsze storczyki. Ja też pewnie, jak większość korzystających z forum "trenowałam " uprawy, reanimację w keramzycie, workach, butelkach, mchu, na korze itd. I zawsze miałam dużo radosci z próbowania. Warto próbować na początku, gdy się uczymy, ale też, gdy nam na jakiejs roslinie zależy.
Pozdrawiam właściciela roślinki i wszystkich pozostałych.
Iwona
Pani Mery, proszę nie przepraszać, od Pani ja zawsze uczę się radzić z tym hodowlanym "zielskiem" i ratować je. :)
gajosy1@gazeta.pl
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy!

Nieprzeczytany post Autor: Gość Data » 10-05-2012, 18:06

Każda reanimacja to dla nas nowe doświadczenie i nauka. Ale czy warto reanimować "coś" co już je w zaświatach :?: :!: Dla mnie bezsens, żadnej wiedzy z tego nie wyciągniemy.
Gość
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy!

Nieprzeczytany post Autor: Megg Data » 10-05-2012, 20:00

Kupiłam na wyprzedaży jakieś 2 lata temu żółtego phalaenopsisa. Nie ważne, że kosztował 10zł i miał 1 kwiatek. Do tej pory żaden mi tak nie kwitnie, jak właśnie ten. Uważam, że nie ma wielkiego znaczenia, jaką cenę zapłacimy, ponieważ nie każdy ma dużo pieniędzy, ale ogromne znaczenie ma, jak się opiekujemy. Oczywiście, nie każdego należy oceniać jedną miarą. Kwiaty uczą pokory. Więcej wyrozumienia dla innych. Chylę czoło przed Mery. Cierpliwość, takt, szacunek dla drugiego człowieka. Bierzmy przykład.
Megg
Megg
 
Posty: 4
Z nami od: 26-12-2010, 12:21
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy!

Nieprzeczytany post Autor: Agnieszka Dobek Data » 10-05-2012, 22:11

Gość pisze:Każda reanimacja to dla nas nowe doświadczenie i nauka. Ale czy warto reanimować "coś" co już je w zaświatach :?: :!: Dla mnie bezsens, żadnej wiedzy z tego nie wyciągniemy.


Witam

Z mojego ponad 5-letniego już doświadczenia, wiem, że warto pokusić się na reanimację storczyków, nawet w podobnych stanie jak pokazał Lukas, ale zdecydowanie tylko tych mających pseudobulwy. Szkoda czasu i nerwów na ratowanie phalaenopisa pozbawionego liści z kilkoma jeszcze w miarę normalnymi korzeniami, a nawet takiego z dwoma liścmi ale bez korzeni. Chyba, że ktoś czeka na "cud przyrodniczy" we własnym domu. To jak los na loterii, wiele zależy nie tylko od właściciela, ale też od ratowanego egzemplarza. Ktoś np. kupił silną, młodą hybrydę phal, jesli ta zagnije z pewnością ma szansę. U mnie nie pomogły ani miniszklarenki, doświetlanie, preparaty grzybobójcze ani studiowanie różnych porad bardziej zaawansowanych storczykarzy. Po kilku miesiącach od rozpoczęcia reanimacji było tylko gorzej i to w okresie wiosennym. Ostatnio kilka phalaenopsis musiałam wyrzucić, uratowała się tylko laelia miniaturka, której zimą zgniły wszystkie korzenie, teraz ma już nowe korzonki i wypuszcza przyrost. Podobnie miałam kiedyś z zygopetalum. Po reanimacji rośnie i zakwita mi co roku super. Pomarszczone ps/b bez korzeni stanowią magazyn energii życiowej dla reanimowanej rośliny, a phal. ma tylko 1 trzon i cóż oczekiwać od biedaka, że odrodzi się, gdy zgniją mu wszystkie korzenie lub na odwrót - zostaną z niego dwa słabe liście z kawałkiem trzonu. Pozdrawiam, Agnieszka
Agnieszka Dobek
 
Na górę       Na dół

Poprzedni wątek     |     Następny wątek
Umieść nową wiadomość
Dodaj komentarz do wiadomości

Powrót do Storczykowe "Gadu-Gadu"



  • ‹ Powrót do poprzedniej strony
  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
  • Powiadom znajomych
  • Drukuj
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET