Pomocy kochani zakochałam sie w storczykach i mam 2 : dendrobium nobile ( 2 miesiące) i faleonopsisa (2 tygodnie) i z obydwoma mam kłopot.....
D.typu nobile: ma piekne kwiaty, ktore powoli usychają i powolutku rosnie młoda pseudobulwa - druga rosła a teraz jest pusta - dosłownie. Martwią mnie bardzo pomarszczone pseudobulwy i plamki na lisciach. Stoi na zachodnim parapecie i podlewam go jak przeschnie znacznie raz w tygodniu - zanurzam doniczkę w misce z woda żeby korzenie porządnie się napiły. W doniczce ma wciśniętą pałeczkę nawozowa. Będą zdjęcia wiec powiedzcie czy jest czym się martwić.
Phalaenopsis jest z przeceny ma jeszcze 3 kwiaty na jednej łodydze a druga była lekko podłamana więc ją skróciłam. Po zakupie wyjęłam ją z doniczki (mocno przelana w markecie) i usunęłam zgniłe i puste korzenie ale nie wiem teraz czy wszystkie pięknie go zapakowałam do środka doniczki i na ten sam parapet zachodni i stała się tragedia - mój kochany wredny kot go zrzucił ale u góry nic nie połamał - niestety nie wiem jak korzonki - teraz po tygodniu miał całkiem zżółknięty duży liść od spodu i drugi malutki tez od spodu ale był uszkodzony - może temu uschnął ? podlewam go tak jak dendrobium przez namaczanie w misce jak jest mocno przeschnięty.
Kocham te moje 2 kwiatki i szczerze powiedziawszy mam na ich punkcie fioła więc pomóżcie....