Mam mały problem, otóż ostatnio zakupiłem od Schwertera kilka phalaenopsis via Pan Marcin z Łodzi, rośliny jak najbardziej ok., ale w kilku znalazłem w podłożu kawałki, no właśnie czego Przypomina to torf, jest dość miękkie i przy trochę silniejszym nacisku rozłamuje się. Bardzo łatwo nasiąka wodą i stąd pośrednio mój problem. Wolę jednak podłoże, w którym nie ma tego typu składników. Sprawdzałem na stronie Schwertera, ale nic takiego nie znalazłem. czy spotkaliście się z czymś podobnym
Nie wiem co to za substancja, wiec pytanie nie do mnie. Ale. Producenci coraz częściej stosują podłoża bardzo dobre, jednak szybko ulegające zasoleniu. Wymagają one częstszej wymiany.
Na pewno nie włókno kokosowe. Możliwe, że to sprasowany rozdrobniony torf . Bez zapachu, bardzo ciemnobrązowy, z niczym innym nie kojarzę. Generalnie producenci dodają tego typu składniki w celu możliwie jak najrzdszego podlewania, tym bardziej że przesychanie podłoża w warunkach szklarniowych przebiega bardzo wolno. Ale jak to zwykle bywa, medal ma dwie strony, i w tego typu składniku bardzo łatwo gromadzą są nawozowe związki nieorganiczne i wiadomo do czego to prowadzi.
Krzysztofie, może to być torf sprasowany lub ostatnio wchodzące do uprawy storczyków podłoże nawet w całości z wełny mineralnej , lub występuje ona jako jeden ze składników zatrzymujących wodę.. http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=18534 Pozdrawiam serdecznie, Maria..
Czy są to regularnie cięte, włókniste kawałki? Nie wiem czy swego czasu Schwerter nie wsadzał czegoś podobnego od wełny mineralnej. Schwerter ma własna metode uprawy, przez co można się pozbyć roślin. Ja tak straciłem dwa dendrobia. W ostatnim zostawiłem odrobinę mchu, resztę wypełniłem średnią korą.
Ja już kiedyś też o to pytałam. W doniczce z prawdopodobnie Doritenaopsisem miałam takie "coś" w podłożu, a w zasadzie to przeważało w podłożu. Po podlaniu bardzo długo korzenie były zielone, roślina zaczęła chorować i czym prędzej przesadziłam ją do nowego podłoża. Wyszła z choroby i obecnie już rozwija pąki kwiatowe na pędzie. Mnie też to coś z racji konsystencji kojarzyło się z Torfem, tylko jakby bardziej plastycznym.
A ja takie coś mam w jakimś gotowym podłożu do storczyków (bodajże produkcji niemieckiej). Rozrywam to na malutkie kawałki. Wydaje mi się, że jest to coś organicznego. Podłoże to mieszam z czystą korą w identycznej objętości, bo w samym tym podłożu dwa storczyki niemalże straciły korzenie - zbyt zwięzłe jest.
Znalazłam opakowanie, napisali między innymi: "torf, stopień rozkładu H2-H5"