Dzień dobry, szperałam trochę w materiałach forum i trafiłam na artykuł/opracowanie dot.szkodników.Poza tym znalazłam też jeden post,w którym ktoś przesyła zdjęcie liścia uszkodzonego przez przędziorki.Zaniepokoiłam się,bo mam łudząco podobny ślad na jednym z liści mojego Phalaenopsisa.Sprawdziłam od razu chusteczką higieniczną czy będzie coś widać,ale nic nie dojrzałam.Lupy nie mam,więc ewentualnych robaczków nie podejrzę.Przez cały czas myślałam,że zmiana taka powstała na skutek słońca czy czegoś w tym rodzaju.Dodam,że zmiana widoczna jest tylko na jednym liściu.Czegoś podobnego nie ma na innych kwiatach.Czy to możliwe,aby szkodę wyrządziły przędziorki?Plama na liściu jest już od paru miesięcy,więc łudzę się,że moje obawy są bezpodstawne...Poza tym roślina kwitła całkiem niedawno i wypuszcza kolejne liście.Storczyk stoi na parapecie z dwunastoma innymi,więc wolę zachować czujność.Pozdrawiam!
Bez zdjęcia trudno cokolwiek doradzić. Na razie proponuję zmyć liście tamponem nasączonym wodą z dodatkiem kilku kropli detergentu. Proszę też zapoznać się z informacjami --> http://www.storczyki.pl/?pokaz=uprawa&dzial=6 Pozdrawiam, r.
Dziękuję za odzew. Powiedzcie mi jeszcze proszę czy w przypadku przędziorków roślina może pięknie kwitnąć i wypuszczać nowe liście ? Kurczę,martwię się,bo po dokładnych oględzinach wydaje mi się,że dojrzałam też podobne zmiany na dwóch innych roślinach (nie mogę teraz zamieścić zdjęć...). Odizolowałam je od innych i przemyłam tak jak zalecano.
Czy taka lupa by wystarczyła:http://allegro.pl/lupa-szklana-metalowa-75mm-ogniskowa-5x-zoom-w-wa-i2478783082.html A co do środka na przędziorki to czy taki byłby odpowiedni:http://allegro.pl/substral-magus-15ml-na-przedziorki-owadobojczy-i2508225469.html Czy stosujecie coś tańszego i bardziej skutecznego?Póki co zapobiegawczo przemywam liście woda z odrobiną płynu do naczyń.Mam nadzieję,że bardziej im nie zaszkodzę...
Lupa taka jakich wiele, powiększenie 5x myślę jest odpowiednie. Jeśli masz dobry wzrok to dorodnego przędziorka można zobaczyć nawet gołym okiem. Jeśli zaś chodzi o preparat do ich zwalczania to wiem iż Substral robi ogólnie dobre rzeczy, sam ostatnio zakupiłem dokładnie ten sam na przędziorki przywleczone z lasu (z tym że moje się zadomowiły w mchu). Oprysk wykonałem w czwartek uprzednio zrywając wszystkie pajęczynki, nie zauważyłem od tamtej pory nowych. Mogę być w błędzie ale wydaje mi się iż każdy gatunek przędziorka gnieździ się na pajęczynkach więc w pierwszej kolejności poszukaj właśnie takowych.
Witam,pajęczyn na pewno poszukam.Powiedz mi w jaki dokładnie sposób robi się taki oprysk?Nie mam doświadczenia w tym zakresie.Wcześniej miałam do czynienia,jedynie z ziemiórkami i udało mi się ich pozbyć skutecznie bez chemii.Rozumiem,że oprysku mam nie stosować zapobiegawczo i spryskać wyłącznie te rośliny,które mają ślady żerowania przędziorków?(pytam,bo tak jak wspomniałam storczyki stoją na oknie w grupie) Oczywiście wolałabym,żeby obyło się bez chemii...Czy przędziorki szybko działają?Ja na razie wzrostu szkód nie widzę,więc tym bardziej mnie to wszystko zastanawia...
Jeśli stoją razem, to przędziorasy napewno są na wszystkich. Ja prawie wytępiłam je przemywając liście samą wodą. Ten płyn do mycia naczyń dla liści nie jest obojętny. Lepsza jest czysta woda i nie umiejsza to skuteczności zabiegu. Trzeba podkreślić że od chemicznych środków zginą też pożyteczne ,,robalki,,. Namnożyły się u mnie Amblyseius degenerans w prawie wszystkich storczykach i patrolują rośliny. Są storczyki o plisowanych liściach z których trudno zmyć przędziorki. Takie koniecznie trzeba postawić osobno ( izolatka ). U mnie taką rośliną jest Peristeria elata. Już od jesieni nie miała przędziorków i na wiosnę odżyły. Trzeba dużo poczytać o szkodnikach no i lupka.... Marta
To na prawdę może się udać?:D Ja już załamana byłam,że jeśli przędziorki zaatakowały to mogę się pożegnać z moimi roślinkami:( Ale poddawać się nie zamierzam:)Pani Marto,pisze Pani o przemywaniu liści samą wodą.Jak dokładnie to wygląda?Co jaki czas to robić?Każdy z liści traktować osobnym tamponem?Wstyd się przyznać,ale nie wiedziałam o istnieniu pozytywnych robali...Czy można gdzieś o nich poczytać?Ps.:Moje storczyki to Phalaenopsis hybrydy,więc mają mniej więcej jednakowe liście.Poza tym mam świeżo zakupioną Miltonie hybrydę.
Ja z przędziorkiem walczę od lat- kiedyś na krotonach, teraz na storczykach i mam taką obserwację; oprysk owszem, powtórzony po 7-10 dniach bo larwy czy inne tam stadium sie objawia, a w korzenie provado i tylko wtedy osiagałam w miarę długotrwały sukces.