Ugotowane storczyki
Witam serdecznie,
jestem tu nowa i od razu zaczynam od problemu (niestety).
Dopuściłam się rzeczy karalnej, niechcący ugotowałam 2 odstawione po przekwitnięciu storczyki na słońcu. Obcięłam przekwitłe pędy i wystawiłam storczyki, aby pooddychały na balkonie, pogoda była "brzydka", niestety następnego dnia zapomniałam schowac je do domu a pogoda nagle się zmieniła, taki oto sposobem ugotowałam dwa biedne kwiaty
Jak je teraz ratować? Mają pożółkłe plamy na liściach i są takie "smutne". U jednego storczyka, takiego który pięknie mi kwitł już po raz któryś, na jednym liściu pojawiły się takie malusie białe kropeczki, takie tyci-tyci 
Pomóżcie mi ocalić moje maleństwa.
Pozdrawiam serdecznie,
annalexa
PS. Starałam się w wyszukiwarce znaleźć post o ratowaniu gotowanych storczyków, ale jedyne co znalazłam, to gotowanie torfu
Nie chciałam powtarzać tematu, ale nie znalazłam podobnego.
jestem tu nowa i od razu zaczynam od problemu (niestety).
Dopuściłam się rzeczy karalnej, niechcący ugotowałam 2 odstawione po przekwitnięciu storczyki na słońcu. Obcięłam przekwitłe pędy i wystawiłam storczyki, aby pooddychały na balkonie, pogoda była "brzydka", niestety następnego dnia zapomniałam schowac je do domu a pogoda nagle się zmieniła, taki oto sposobem ugotowałam dwa biedne kwiaty
Pomóżcie mi ocalić moje maleństwa.
Pozdrawiam serdecznie,
annalexa
PS. Starałam się w wyszukiwarce znaleźć post o ratowaniu gotowanych storczyków, ale jedyne co znalazłam, to gotowanie torfu