Jak dbać o keiki?
Witam,
zaopiekowałam się phalaenopsisem hybrydą (prawdopodobnie, ponieważ tesciowa dostała kwiatuszka a sama się nie zna). Storczyk był bardzo zaniedbany, korzenie wszytski zgniłe, liście dwa nienaturalnie długie,ziemno zielone-stał w kącie na regale i nie wiedział co to słońce a w osłonce non stop woda była. Na lodydze wypuścił dwa keiki. Wziełam do siebie roślinke, przyciełam wszytskie korzenie,zasypalam cynamonem,dawałam nowe podłoże, pare razy dziennie rozpylalam mgielke na korzenie keików. "Matka" zgubila dwa liście które najpierw zżółkły. Maleństwa miały się dobrze, do czasu aż "matka" nie zaczeła chyba walczyć o przetrwanie ponieważ wypuściła nowy listek i dwa korzonki. Keiki mimo cęstego zraszania korzonków były wiotkie tzn listki i takie pomarszczone. NMiały po 4 listki i po 3 korzonki takie 3cm. Zaryzykowałam i je odcielam od łodygi i posadziłam w maleńkich doniczuszkach, na spod kermazyt, pożniej podłoże do storczyków a na wierzchu sphagnum. Mineły 3 dni i maluchy maja sie bardzo dobrze,listki sa jedrne,grube.Doniczuszki sa na spodkach i co rano nalewalam na ten spodek wodyi przez cały dzien keiki pobieraly ta wode a czesc pewnie parowała. I nie wiem co dalej. Korzenie ocywiscie nie dosięgaja jeszcze do spodka z woda.
Nie wiem jak mam dbac tera o te maluchy. Widac bardzo potrzebowały wody ale przeciez musza tez miec czas na przeschniecie korzonków ale boje się ze znou listki stana sie wiotkie. Jest jakis inny system dbania o maluchy czy taki sam? Mam do destylowanej dodawac minimalnie nawozu (biohumus)?
Bardzo proszę o radę
zaopiekowałam się phalaenopsisem hybrydą (prawdopodobnie, ponieważ tesciowa dostała kwiatuszka a sama się nie zna). Storczyk był bardzo zaniedbany, korzenie wszytski zgniłe, liście dwa nienaturalnie długie,ziemno zielone-stał w kącie na regale i nie wiedział co to słońce a w osłonce non stop woda była. Na lodydze wypuścił dwa keiki. Wziełam do siebie roślinke, przyciełam wszytskie korzenie,zasypalam cynamonem,dawałam nowe podłoże, pare razy dziennie rozpylalam mgielke na korzenie keików. "Matka" zgubila dwa liście które najpierw zżółkły. Maleństwa miały się dobrze, do czasu aż "matka" nie zaczeła chyba walczyć o przetrwanie ponieważ wypuściła nowy listek i dwa korzonki. Keiki mimo cęstego zraszania korzonków były wiotkie tzn listki i takie pomarszczone. NMiały po 4 listki i po 3 korzonki takie 3cm. Zaryzykowałam i je odcielam od łodygi i posadziłam w maleńkich doniczuszkach, na spod kermazyt, pożniej podłoże do storczyków a na wierzchu sphagnum. Mineły 3 dni i maluchy maja sie bardzo dobrze,listki sa jedrne,grube.Doniczuszki sa na spodkach i co rano nalewalam na ten spodek wodyi przez cały dzien keiki pobieraly ta wode a czesc pewnie parowała. I nie wiem co dalej. Korzenie ocywiscie nie dosięgaja jeszcze do spodka z woda.
Nie wiem jak mam dbac tera o te maluchy. Widac bardzo potrzebowały wody ale przeciez musza tez miec czas na przeschniecie korzonków ale boje się ze znou listki stana sie wiotkie. Jest jakis inny system dbania o maluchy czy taki sam? Mam do destylowanej dodawac minimalnie nawozu (biohumus)?
Bardzo proszę o radę