Strona 1 z 1

reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 02-09-2012, 16:56
Autor werqa
Witam, podpowiedzcie co mogę zrobić dla tego storczyka. Ma ogromną wolę życia, właśnie zauważyłam że zaczyna wypuszczać, albo pęd kwiatowy albo basal keiki, tylko że jest jeszcze małe i ciężko rozpoznać.

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 02-09-2012, 16:57
Autor werqa
to co wypuszcza jest z prawej strony u nasady pod liściem, dodam że liście trochę są pomarszczone i wiotkie. :roll: :roll: :roll:

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 02-09-2012, 17:31
Autor Jan Ciepłucha
Titus, rękę trzymaj za plecami. Nic tu nie pisz. :lol: :lol:

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 02-09-2012, 18:42
Autor Ryszard410
Tytuł wątku i zdjęcia przypomniały mi słowa piosenki Franka Kimono, postaci wykreowanej przez Piotra Fronczewskiego
"Gdy ja dołożę, wtedy nie daj Boże/Reanimacja nawet nie pomoże". Lecz poczekajmy co z tego wyniknie. Storczyki czasem zadziwiają swoją żywotnością.
Werga, masz kłopot, zapraszam do porad w uprawie .

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 02-09-2012, 19:07
Autor titus1
Panie Janie, obiecałem - miesiąc...

Tu tylko pomoże mech sphagnum i minimum półroczny okres oczekiwania na zwiastuny pierwszych korzeni. Dodam, że te zgnitki mogą coś odbić z boku. Zagrożenie jest w postępującym odwodnieniu rośliny. Tutaj mamy już mocno przesuszony egzemplarz.
Na koniec. Żadnych worków, żadnych miniszklarenek, żadnego spryskiwania tylko okno jasne, bez kaloryfera, bo zbliża się okres grzewczy oraz stałe kontrolowanie wilgotności mchu.

p.s. Ryszard, ja idąc tropem cytowanej przez ciebie piosenki dodał bym: "Nie rycz mała, nie rycz, ja znam te wasze numery..."

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 02-09-2012, 19:40
Autor Krzysztof Gozdek
Pierwszą rzeczą, którą należy zrobić z tym nieszczęśnikiem to nawodnić, czyli zatopić w uzdatnionej wodzie na około 12 godzin.

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 03-09-2012, 21:18
Autor Robert
werqa pisze:podpowiedzcie co mogę zrobić dla tyego storczyka

Pierwszą rzeczą, którą należy zrobić z tym nieszczęśnikiem to...
... wyrzucić, a najlepiej spalić i kupić nowego, a przede wszystkim przemyśleć co zrobiłam źle, że doprowadziłam roślinę do takiego stanu. Później będzie już znacznie lepiej!
Pozdrawiam, r.

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 04-09-2012, 06:48
Autor werqa
Robert pisze:
werqa pisze:podpowiedzcie co mogę zrobić dla tyego storczyka

Pierwszą rzeczą, którą należy zrobić z tym nieszczęśnikiem to...
... wyrzucić, a najlepiej spalić i kupić nowego, a przede wszystkim przemyśleć co zrobiłam źle, że doprowadziłam roślinę do takiego stanu. Później będzie już znacznie lepiej!
Pozdrawiam, r.

jeszcze co niektórym zdziwią się oczy ze zdumienia, jak storczyk odżyje, a wogóle to jakoś wszyscy są "anty", ludzie co wam się dzieje, trochę nadziei w życiu nie zaszkodzi

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 04-09-2012, 14:46
Autor Bellagne
Nawet jesli cudem za jakiś czas ten storczyk odżyje, to będzie najpierw przez długie miesiące szpecił Pani mieszkanie :evil: . Pół biedy jak się ma możliwośc ustawić na czas reanimacji takiego storczyka w oddzielnym pomieszczeniu z oknem żeby na codzień nie był na widoku domowników i nie przyciagał uwagi ew. gości. Ale każdy robi wg własnego uznania.

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 04-09-2012, 14:49
Autor agnes
Sorry, ale nie rozumiem twojego zdumienia :o . Roślina jest w stanie krytycznym. Nie ma ani jednego zdrowego korzenia, ani jednego nowego, młodego korzenia i...ani jednego zdrowego, jędrnego liścia. Nie wiem czy jest w stanie odżyć, może jedynie wytworzy basal keiki i to będzie sukces.
Krzysztofie z tym utopieniem to wcale dobry pomysł tylko co z zalanym storzkiem wzrostu?

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 04-09-2012, 15:09
Autor werqa
Może zdjęcia nie są zbyt dobrej jakości, ale jak ktoś chce to zobaczy że nie wszystkie korzenie są złe, i roślina walczy bo wypuszcza z boku korzeń. A tak poza tym to nikogo nie zmuszam aby pisał odpowiedź, stąd nie rozumie dlaczego wszystko jest na nie i ocenianie nie tylko storczyka ale i mojej osoby.

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 04-09-2012, 15:30
Autor Robert
werqa pisze:... a wogóle to jakoś wszyscy są "anty"...

Droga Pani, wcale nie jestem, jak to Pani ujęła, "anty". Patrzę na sytuację realnie i niestety nie widzę większych szans na pomyślny rozwój Pani roślinki. Oczywiście mogę się mylić i mam nadzieję, że tak właśnie jest.
Z szacunkiem, r.

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 04-09-2012, 16:40
Autor Kasia_B
werqa próbuj, może się uda. Faktycznie roślina jest w bardzo złej kondycji. Ale skoro mówisz, że wypuściła korzeń... to może? Wytnij zgniłe korzenie i zasyp standardowo cynamonem lub węglem. Spróbuj patentu z torbą foliową i sphagnum. Jak nie wypuści nowych korzeni, to może jaki basal się trafi. A tak na przyszłość to poczytaj uważnie w bibliotece temat o wodzie i podlewaniu. Nie łam się, każdemu zdarza się popełnić kilka błędów, grunt żeby nie powtarzać ich ;)

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 04-09-2012, 19:43
Autor titus1
Kasia_B - Źle doradzasz. Wyżej pisałem o tym aby nie stosować zamkniętych toreb. Poza tym jest różnica między węglem a cynamonem. Cynamon można użyć w ostateczności.

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 12-09-2012, 08:47
Autor Gość 2
Tak czytam wszystkie wypowiedzi jak pomóc i doradzić :shock: Do Wergi - proszę tego storczyka dokładnie umyć w ciepłej wodzie , powycierać liście żeby woda nie dostała się do środka stożku wzrostu . Następnie wziąć doniczkę w tej której był st. i też dokładnie umyć i zrobić trochę dziur , ziemię pomieszać z keramzytem i posadzić storczyka oraz postawić go w jasnym miejscu bez przeciągów słońca . I ten czas , który musi być do kilku miesięcy. Uratowałem kilka storczyków w ten sposób . Powodzenia

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 12-09-2012, 09:02
Autor titus1
A ziemię jaką? Z ogródka, z lasu, z supermarketu?

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 12-09-2012, 09:17
Autor Gość 2
Może być każda :!: byle bez robali to chyba wiadome każdemu że trzeba usunąć po przez nagrzanie w piekarniku ok. 15minut. Jak Ciebie to ciekawi to jednak najlepszą ziemią jest leśna z przyczyn takich że nie zawiera związków sztucznych przez , które powstają ziemiórki . Leśna ziemia zawiera naturalne i przetworzone składniki , przez co korzenie lepiej rosną .

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 12-09-2012, 09:51
Autor titus1
A glinę można dodawać? A co z podłożem dla storczyków, jakaś kora? A co się staje z taką ziemią po podlaniu storczyka? Nie oblepia korzeni?

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 12-09-2012, 17:11
Autor Jan Ciepłucha
Gość 2 pisze:Może być każda :!: byle bez robali to chyba wiadome każdemu że trzeba usunąć po przez nagrzanie w piekarniku ok. 15minut. Jak Ciebie to ciekawi to jednak najlepszą ziemią jest leśna z przyczyn takich że nie zawiera związków sztucznych przez , które powstają ziemiórki . Leśna ziemia zawiera naturalne i przetworzone składniki , przez co korzenie lepiej rosną .

Eee, coś tu bujasz gościu. Ziemiórki nie powstają przez żadne sztuczne związki, a ze związku ziemiórki i ziemiórka. ;)

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 12-09-2012, 17:23
Autor katpio
Gość 2 pisze:Może być każda :!: byle bez robali to chyba wiadome każdemu że trzeba usunąć po przez nagrzanie w piekarniku ok. 15minut. Jak Ciebie to ciekawi to jednak najlepszą ziemią jest leśna z przyczyn takich że nie zawiera związków sztucznych przez , które powstają ziemiórki . Leśna ziemia zawiera naturalne i przetworzone składniki , przez co korzenie lepiej rosną .


Zróbmy akcję wsadzania storczyków do ogródków! :D :D :D

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 12-09-2012, 17:36
Autor Mery
Tytuł jest konkretny, ale treść taka sobie.
Moim zdaniem , tu nie ma miejsca na takie posty. Rozmowy towarzyskie czekają na zabawne wpisy.
Nowy użytkownik "zgłupieje " dokładnie czytając taką zabawną przepychankę.

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 12-09-2012, 18:05
Autor KarolW
katpio pisze:Zróbmy akcję wsadzania storczyków do ogródków! :D :D :D


DSC6063.JPG
Storczyki w ogródku

Tak, te cymbidia rosną w ziemi ;)
Nie, nie zostały tam posadzone już kwitnące ;)

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 12-09-2012, 18:26
Autor katpio
Chętnie bym przygarnęła ten ogródek :)

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 12-09-2012, 18:58
Autor Marta
Klimat się zmienia, moooże za 200 lat będzie można tak uprawiać cymbidium u nas. Jeśli są bez doniczek, to przy zabieraniu ich do domu jesienią, bardzo ucierpią korzenie. Poza tym nazbierały dużo szkodników. Proszę napisać na wiosnę jak zimowanie przebiegło. Teraz ładnie to wygląda. Marta

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 12-09-2012, 19:47
Autor titus1
Może ja się mylę, może myli się całe forum storczykowe z Panem Janem na czele. Ale żeby się mylił cały storczykowy świat, z przemysłowymi hodowcami phalaenopsis - tego już nie zniosę. Jutro lecę na kompost i przesadzam wszystkie moje phalaenopsisy! Gościu oświeciłeś mnie!!

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 12-09-2012, 20:39
Autor titus1
Momencik, temat dotyczy reanimacji phalaenpsisa, a zeszliśmy na cymbidium. Wszyscy wiemy, że cymbidum ma wymagania co do ziemi prawie ogrodowe. Ja się czepiam herezji o pakowaniu epifita do zwykłej ziemi.

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 13-09-2012, 06:55
Autor KarolW
titus1 pisze:Momencik, temat dotyczy reanimacji phalaenpsisa, a zeszliśmy na cymbidium. Wszyscy wiemy, że cymbidum ma wymagania co do ziemi prawie ogrodowej. Ja się czepiam herezji o pakowaniu epifita do zwykłej ziemi.


Od razu herezja (takie mocne słowo). Miesiąc jeszcze nie minął ;)
Poza tym nie czepiałeś się, zadawałeś "pytania pomocnicze" 8-)

Marta pisze:Klimat się zmienia, moooże za 200 lat będzie można tak uprawiać cymbidium u nas. Jeśli są bez doniczek, to przy zabieraniu ich do domu jesienią, bardzo ucierpią korzenie. Poza tym nazbierały dużo szkodników. Proszę napisać na wiosnę jak zimowanie przebiegło. Teraz ładnie to wygląda. Marta


Mam nadzieję (chociaż bezpośrednio nas to nie dotyczy), że to jednak będzie okres bliższy 2000 lub 20000 lat. Zdjęcie nie zostało zrobione w Polsce i nie są to moje rośliny. Po prostu wydało mi się ładną ilustracją dla propozycji Katpio.
Jeżeli ktoś z początkujących storczyko-maniaków by się nie zorientował: Nie próbujcie tego w domu :!:

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 02-10-2012, 23:19
Autor Bellagne
Witam

Dzisiaj trafiły do mnie dwie "znajdy" - falenopsisy hybr, które ktoś wystawił na korytarz w moim bloku. Oba storczyki były dość zmartretowane przez osobę nie mającą "zielonego" ;) pojęcia nt. ich uprawy. Jeden z nich siedział w zwykłej mokrej ziemi ogrodowej i pewnie bym go nie wzięła, gdyby nie to, że miał kilka zdrowych korzeni powietrznych. Drugi był w zbitej, zapleśniałej korze, temu zostało więcej korzeni. Na szczęście w porę nimi się zajęłam, nie mają jeszcze pomarszczonych liści, przeciwnie są jędrne, więc dałam im szansę. Po usunięciu chorych części wymoczyłam w topsinie, posadziłam nie w keramzycie (ta metoda u mnie nie sprawdzała się w podobnych przypadkach), tylko w mieszance kory z dodatkiem węgla drzewnego i seramisu. Czas pokaże co z tego wyniknie.

Pozdrawiam Agnieszka

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 03-10-2012, 07:06
Autor werqa
mój storczyk o którym mowa w tym poście, walczy, i jak narazie walka ta się mu udaje:)

Re: reanimacja

Nieprzeczytany postNapisane: 06-10-2012, 18:15
Autor Bellagne
werqa pisze:mój storczyk o którym mowa w tym poście, walczy, i jak narazie walka ta się mu udaje:)


W jakim podłożu ratujesz tego storczyka? Możesz wstawić fotkę, jak on teraz wygląda? Mój "znajda", o którym wspomniałam wyżej, siedzi w korze z dodatkiem seramisu. Ten składnik zaczęłam stosować zamiast keramzytu dopiero od całkiem niedawna, nie wiem jak się u mnie sprawdzi, podobno dobrze wpływa na rozwój korzeni. Biedaka postawiłam na tacy z wodą i kamykami, doniczka na podwyższeniu, aby storczyk "czuł" wilgoć, ale nie dotykał wody. Tak mi radzono na innym forum.

Agnieszka