Dzień dobry! Mam na imię Anna i jestem u Was pierwszy raz z ogromną nadzieją, że ktoś będzie mógł mi pomóc. Mianowicie rok temu w czerwcu dostałam w prezencie pięknego storczyka - niestety, nie znam się na gatunkach, ale to nie jest ta popularna odmiana dostępna powszechnie w marketach, mój storczyk miał drobne, lekko brązowe kwiatki w ciapki. Niestety jego kwiaty szybko opadły i od tego czasu, a minął już ponad rok, nie zakwitł ani razu Nie znam się na tych kwiatach, choć uwielbiam podziwiać storczyki u innych i ciągle mam nadzieję, że uda mi się mojego odratować. Czy może ktoś mi doradzić, co mogę z nim zrobić, żeby przywrócić mu kwitnienie? Będę często zaglądać
Storczyk wygląda na odwodnionego i po stanie korzeni sądzę, że większość jest do wycięcia. Do takiej uprawy nie nadaje się wazon, można się z nim "bawić" jak już sie ma wyczucie. Proszę przeczytać ten wątek viewtopic.php?f=3&t=1071&p=7301&hilit=uratowania#p7301 i postępować wg wskazówek, które zostały wyczerpująco omówione.
Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 14-09-2012, 15:03 przez katpio, łącznie edytowano 1 raz
Ja akurat nie wiem co to za gatunek, ale to że storczyk nie kwitnie nie oznacza, że trzeba go ratować Powinnaś zapoznać sie z zasadami uprawy storczyków faq.php
Witaj Anno. Z twojego opisu kwiatów przypuszczam ,że to hybryda Oncidium jeżeli tak to proszę przejrzyj ten wątek, znajdziesz tam zdjęcia tej (jeżeli to ta) rośliny oraz sporo informacji na temat jej uprawy. Powodzenia.
Storczyk wygląda na odwodnionego jak pisała Katpio, lecz moim mało wprawnym okiem tragedii nie ma. Liście zdrowe, bryła korzeniowa może być w mizernym stanie choć nie koniecznie. Mam jedno Oncidium bliżej nie określone i co bym nie robił też ma takie psb ( może nie jak ta na pierwszym planie lecz tak jak ta na drugim). Nawet po wstawieniu do orchidarium nie chcą one nabrzmieć, lecz nowe przyrosty są już gładkie. Wsadź roślinę w grube podłoże i stopniowo przyzwyczajaj ją do większej ilości wilgoci, jako początkujący podpowiem że ja o mały włos nie zdusiłem kilku storczyków które dostałem w spadku po przeprowadzce matuli poprzez przelewanie (też myślałem że takie marszczenia to tragedia).