Strona 1 z 1
Cymbidium

Napisane:
04-09-2012, 16:02
Autor Kasiek
Nabylam zaniedbane, przerosniete Cymbidium, dojedzie do mnie w czwartek wiec wtedy zamieszcze zdjecia. Z fotografii zamieszczonych na aukcji wynika, ze roslina zajela cala doniczke, ale jest zdrowa i bujna. Od czasu kupna przez poprzednia wlascicielke do teraz (3,5 roku) nie kwitla. I tu mam dylemat, czy zostawic storczyka w tej postaci do konca sezonu kiedy moge go trzymac poza domem, zeby zapewnic amplitude dobowa, czy po pierwsze rozdzielic i przesadzic do kilku doniczek. Prosze o rady teoretyczne, poki nie moge wstawic zdjec.
Re: Cymbidium

Napisane:
04-09-2012, 19:13
Autor Ryszard410
Opracowanie o uprawie tej rośliny znajdziesz w
Bibliotece.
Powodzenia.
Re: Cymbidium

Napisane:
04-09-2012, 20:02
Autor Kasiek
Interesowaloby mnie raczej doswiadczenie wlasne forumowiczow, wiec prosze nie odsylajcie mnie do Biblioteki po to co juz wyczytalam. Po wstawieniu zdjecia moze latwiej bedzie podjac decyzje czy przesadzac i rozdzielac, czy zostawic w obecnej formie do wiosny. Ale dziekuje za rade Ryszardzie.
http://www.ebay.co.uk/itm/150888299642? ... 1439.l2649
Re: Cymbidium

Napisane:
04-09-2012, 22:11
Autor Marta
Zdecydowanie proszę przesadzić do większej doniczki z wypalonymi otworami i drenażem. Trzeba też obserwować czy nie ma szkodników. Marta
Re: Cymbidium

Napisane:
05-09-2012, 14:04
Autor qrt
Marta pisze:Zdecydowanie proszę przesadzić do większej doniczki z wypalonymi otworami i drenażem. Trzeba też obserwować czy nie ma szkodników. Marta
Polecam przesadzić do dwóch doniczek, skoro taki wielki krzak, niewykluczone że przy zachowaniu odpowiednich różnic
temperatury na święta zakwitną dwa cymbidia;
Do końca września (bez mrozu) na zewnątrz, potem przenieść na parapet

Michał
Re: Cymbidium

Napisane:
05-09-2012, 14:51
Autor Ryszard410
Kasiek pisze:Interesowaloby mnie raczej doswiadczenie wlasne forumowiczow, wiec prosze nie odsylajcie mnie do Biblioteki po to co juz wyczytalam
Ależ tam są
tylko doświadczenia własne uczestników tego Forun zdobyte na domowych parapetach.

Taka była idea utworzenia Biblioteki.

Re: Cymbidium

Napisane:
05-09-2012, 15:18
Autor Kasiek
Michale, wstawie zdjecia jak juz wiechec bedzie u mnie, zadecydujemy razem co z nim zrobic. Na dzien dobry traktowanie anty robalom i anty grzybom ma jak w banku. Bez mrozu moze byc u mnie jeszcze dluuuugo, w zeszlym roku pierwsze przymrozki byly pod koniec listopada (ciepla Anglia). Nie wiem czy dzielenie nie zahamuje mu wzrostu, albo nie spowoduje utraty energi, ktora pojdzie w odbudowe korzeni. Tak troche "na dwoje babka wrozyla".
Dwa kwitnace Cymbidia na swieta/przelomie roku to byloby niesamowite szczescie;)
Ryszardzie, przeczytalam Biblioteke o tym gatunku zanim zaczelam licytowac. Nie watpie w doswiadczenie wlasne uzytkownikow, ale podkreslam, ze chodzilo o ten akurat egzemplarz ze zdjecia, nie o zasady dla calego gatunku, bo to juz zdazylam przyswoic.
Re: Cymbidium

Napisane:
05-09-2012, 19:36
Autor Gość
Kasiek pisze: Ryszardzie, przeczytalam Biblioteke o tym gatunku zanim zaczelam licytowac. Nie watpie w doswiadczenie wlasne uzytkownikow, ale podkreslam, ze chodzilo o ten akurat egzemplarz ze zdjecia, nie o zasady dla calego gatunku, bo to juz zdazylam przyswoic.
Odczucia mam podobne

Pomimo optymizmu Ryszarda
Z życia. Popieram Martę i Qrta . Dostałaś roślinę która nie kwitła 3 lata = popełnione zostały błędy = trzeba wyjąć z doniczki i zobaczyć co w korzeniach.
Doniczka - wysoka tzw. palmówka. Z doniczki niskiej silnie rosnące korzenie wypchną roślinę do góry - cymbidium tak ma i zygopetalum też.
Sadzenie - polecam przeczytać art. o cymbidiach w Storczykach K.Oszkinis a szczególnie ten kawałek o wpływie na kwitnienie przemiennego sadzenia cymbidium na zagonach i w wiadrach. Ja sadzę tak, żeby pomiędzy rośliną a krawędzią doniczki było miejsce na wypasioną psb z każdej strony. Rosną szybko to i miejsca muszą mieć dużo.
Podłoże - bez większego znaczenia ale chyba najkorzystniej wychodzi zwykłe ogrodnicze np. do paproci oparte na torfie z dużą ilością drenażu na dnie.
Podlewanie - najtrudniej się do niego przekonać. Roślina powinna stać na podstawce i codziennie należy wlać w doniczkę tyle wody, żeby połowa wylała się poza podstawkę

. Robię to po to by płukać podłoże z nadmiaru soli . Cymbidium w okresie wzrostu ma mieć wody do oporu co oznacza zazwyczaj więcej niż nam się wydaje. Moim zdaniem niemożliwe jest utopienie korzeni u cymbidium. To co utopieniem nazwała w bibliotece Maria tak na prawdę spowodowane zostało zasoleniem podłoża. Otwór u dołu doniczki musi być stale drożny. Podlewanie " w podstawkę tak by wsiąkło" w ciągu kilku tygodni może doprowadzić do gnicia korzeni.
Nawożenie - z obawy o zasolenie podłoża doglebowo nawożę raz na miesiąc a dolistnie raz na tydzień roztworem 2cm Florowitu na litr wody. Nie narzekam ani na stan korzeni ani na tempo wzrostu. Tegoroczne psb są już dojrzałe.
Stare bezlistne psb bezlitośnie usuwam.
Pzdr.
Re: Cymbidium

Napisane:
06-09-2012, 09:58
Autor Ryszard410
Przyznaję, że faktycznie jestem zbyt optymistyczny, bo myślałem, że Biblioteka będzie zapełniała się lawiną opracowań i ich uzupełnień. A jest przecież działem często odwiedzanym o czym świadczą wskaźniki ilości przeglądania poszczególnych wątków.
I właśnie, cóż stoi na przeszkodzie byś sympatyczny Gościu zgłosił swe uwagi/uzupełnienia do istniejących w bibliotece artykulików w postaci krótkiego opracowania. Wzbogaci to już istniejące treści i da możliwość wariantowego postępowania w uprawach interesujących nas roślin.
Gość pisze:Sadzenie - polecam przeczytać art. o cymbidiach w Storczykach K.Oszkinis a szczególnie ten kawałek o wpływie na kwitnienie przemiennego sadzenia cymbidium na zagonach i w wiadrach.
Nie miałem tej rośliny - piękna, ale za duża.

Jednakże zajrzałem do 'Storczyki' K.O. i czego się tam nie naczytałem

, a to, że "Nie tyle ważna jest zasobność podłoża w składniki pokarmowe, ile stosunki wodno-powietrzne" , a to, że dobrze jest "wzbogacić podłoże w wapń, można zastosować zwietrzałą glinę, gliniasta ziemię darniową lub dolomit" a to, że ..... . Nie będę więcej przytaczał porad Autorki mego elementarza storczykomaniaka bo nie jest tu na to miejsce.
Jenak chciałbym wykorzystać moment i zwrócić się do Was o dzielenie się swymi sprawdzonymi 'przepisami' bardziej kompleksowo (od A-Z) zgłaszając je do Biblioteki (PW Kreatora).
Porady wyrywkowe na GG, niewątpliwie ciekawe i przydatne, nie dają pełnego obrazu problemu uprawy i giną w powodzi innych tematów(wątków).
Re: Cymbidium

Napisane:
06-09-2012, 10:39
Autor Mery
Gość pisze: Moim zdaniem niemożliwe jest utopienie korzeni u cymbidium. To co utopieniem nazwała w bibliotece Maria tak na prawdę spowodowane zostało zasoleniem podłoża. Otwór u dołu doniczki musi być stale drożny. Podlewanie " w podstawkę tak by wsiąkło" w ciągu kilku tygodni może doprowadzić do gnicia korzeni.
.
W temacie Cymbidium, pod zdjęciem
ze zniszczonymi korzeniami napisałam:
Korzenie uległy zniszczeniu, bo storczyk stał w osłonce w której zatrzymywała się woda. Sam piszesz, że jest możliwe doprowadzenie do gnicia korzeni, jeżeli będzie niedrożny otwór w doniczce.
Tak właśnie działa stojąca ciągle woda w osłonce.Woda nie odpływając stoi ciągle i korzenie duszą się.
A czy są zasolone? Zapewne też. W każdym razie uległy zupełnemu zniszczeniu z powodu stojącej w osłonce wody.[Zdjęcie to podchodzi z tematu na tym forum, gdzie na początku poleciliśmy usunięcie osłonki . Potem , po wyjęciu rośliny z doniczki ukazał się stan korzeni..]
Czy było to zasolenie, ? Możliwe. Napisałam, że korzenie uległy zniszczeniu. A to wyraźnie widać na zamieszczonym zdjęciu.
Proponuje, tak jak prosi Ryszard napisać własne opracowanie i podpisać się pod nim.
Pozdrawiam , Maria Majchrzak
Re: Cymbidium

Napisane:
06-09-2012, 13:00
Autor Kasiek
Re: Cymbidium

Napisane:
06-09-2012, 16:25
Autor Kasiek
Za pozno na edit.
Po zdjeciu doniczki z nieszczesnika, zobaczylam taki widok:
https://lh5.googleusercontent.com/-4eueIC8vD9U/UEi6fjm6BaI/AAAAAAAABB0/0PTpFMYi7hM/s512/IMAG0228.jpghttps://lh4.googleusercontent.com/-spMRT4jHnug/UEi6gc9-GNI/AAAAAAAABB8/8QdpEwFiiWA/s512/IMAG0229.jpghttps://lh3.googleusercontent.com/-t0SjYaIQQOU/UEi6gHlOr1I/AAAAAAAABB4/ihEZMz6QCnk/s512/IMAG0230.jpgKorzenie w wiekszosci "puste", albo zgnile, ale wygladaly na zasuszone, a potem zalane woda. Jednak pare mlodych obiecujacych kielkow tez sie pokazalo. Medium zezarte doszczetnie, rozsypytwalo sie w palcach na miazge. Postanowilam zrobic radykalne ciecie na pol, przy czym oczywiscie wyszlo mi cos mniejszego i cos wiekszego. Najpierw jednak czyszczenie zdechlych korzeni.
https://lh3.googleusercontent.com/-kdj7_O8q47E/UEi6l0UXr0I/AAAAAAAABCM/UmLy8ThvSPI/s512/IMAG0232.jpg Po rozdzieleniu nozem (poswiecilam na to jedna z martwych pseudobulw) oczyszczalam dalez z nieuzytecznych korzonkow, kawalkow starych lisci, uszkodzonych lisci itp. Niestety moje umiejetnosci manualne doprowadzily do oddzielenia malej sadzonki, nie wiem czy wyzyje, ale to dwie bulwy, wiec moze da rade.
https://lh4.googleusercontent.com/-thBD8-cSwC0/UEi6t18wO6I/AAAAAAAABCY/oC4zmnDUjMQ/s512/IMAG0233.jpgPo ostatecznym oczyszczeniu z niechcianych fragmentow, pozwolilam roslinom obeschnac, potem wykapalam w topsinie. W tym czasie przygotowalam medium, zyzna ziemia ogrodnicza z kora sosnowa pol na pol, do tego szczypta ukorzeniacza w proszku jak zalecano na jednej ze stron wuwuwu, stosuje to tez do innych roslin i dziala.
https://lh6.googleusercontent.com/-5qKk3-wD33s/UEi606raaQI/AAAAAAAABCo/HS6rUjqJLFQ/s512/IMAG0235.jpgI nawet wysokie doniczki sie znalazly w sam raz.
https://lh3.googleusercontent.com/-7xbIRdSu-vE/UEi6vyHXH4I/AAAAAAAABCg/YfeZJBVKjqQ/s640/IMAG0234.jpgPosadzone, popryskane provado tak w razie czego, nie podlewalam jeszcze, bo tak naprawde nie wiem czy powinnam, duzo korzeni bylo obcietych wiec boje sie podgniwania.
https://lh4.googleusercontent.com/-Jst2yHoCGsw/UEi6-u3p-_I/AAAAAAAABC8/2ZYLNA6CYrY/s640/IMAG0237.jpg Nie obylo sie bez ofiar, przy rozdzielaniu utracilam 4cm odrost

Ale chyba wyszlo na zero, bo odrost okazal sie byc do polowy zezarty, chyba przez wyzej wspomnianego slimaka.
No i na koniec pytania.
Kiedy podlac?
W jakim zakatku trzymac - poki co beda w ogrodzie, ale slonce czy cien? Otwarta przestrzen czy zadzaszenie?
Re: Cymbidium

Napisane:
07-09-2012, 14:55
Autor Gość
Jest całkiem dobrze. Psb niedojrzałe więc na kwitnienie niespecjalnie licz. Ja dołożyłbym jeszcze 2-3 opryski co 7-10dni jakimś systemicznym insektycydem. Tak na wszelki wypadek...
Re: Cymbidium

Napisane:
07-09-2012, 15:04
Autor Kasiek
Na razie marze o tym zeby sie przyjely w nowym podlozu i nie uschly, wlasnie doczytalam ze najblizsze podlewanie po tej calej akcji za 10 dni.
Re: Cymbidium

Napisane:
07-09-2012, 15:11
Autor Gość
Chyba nie o to Ci chodziło. Psb niedojrzałe więc ja dawałbym wody i nawozu do wyrośnięcia psb ale już raczej w domu, w cieple. Krótko spoczynku ale bez wysychania a jedynie z lekkim przesuszaniem i wiosną ogród i duuuużo wody i nawozu bardziej dolistnie niż doglebowo.
Cymbidium aby kwitło, na koniec sierpnia powinno wyglądać jak okazała 7-latka - bardzo szeroka "cebula", wyraźne przewężenie na jej szczycie, i grzywa z liści. Chłodzenie i przesuszanie niedojrzałych psb niewiele daje.
Re: Cymbidium

Napisane:
07-09-2012, 16:12
Autor Kasiek
Mam nadzieje ze widziales moja fotorelacje, bylo tam o usuwaniu duzej ilosci korzeni i stad ten moment niepodlewania po posadzeniu, wlasciwie to upewnilam sie co do tego ogladajac na pewnej stronie video o przesadzaniu i rozdzielaniu Cymbidiow.
To ze wyglada jak wyglada to nie moja zasluga, kupilam go zapuszczonego i dopiero mam w planach doprowadzic do wersji "okazalej siedmiolatki"

Ale do tego konieczne byly zabiegi jakim zostal bidul poddany. Ponadto podejrzewam, ze ostatnie lata spedzil w domu w cieple i stad brak kwitnienia i male psb.
Re: Cymbidium

Napisane:
07-09-2012, 17:51
Autor Gość
Kaśku. To nie tak. Dom i ciepło ma z tym niewiele wspólnego. Psb z powodzeniem mogą wyrastać w domu, Starałem się to napisać wcześniej. Może niewyraźnie. Cymbidia od maja do sierpnia wymagają dużej ilości wody i nawozu. Są stosunkowo odporne na zasolenie podłoża. Ale. Zbyt słabe w tym czasie podlewanie i wynikające także z tego (w silnie nawiezionym podłożu przy gwałtownym jego wysuszeniu bardzo wzrasta stężenie) zbyt zasolone podłoże prowadzi do śmierci korzeni. Czasem wszystkich, czasem części. Wówczas cymbidium rośnie słabo, psb nie dojrzewają i nie ma kwitnienia. Podtrzymuję, że wrześniowe przechładzanie to tylko kwestia techniczna bardziej wpływająca na jakość niż na fakt kwitnienia. Stąd moja sugestia zastąpienia nawożenia doglebowego nawożeniem dolistnym tak aby zabezpieczyć system korzeniowy przynajmniej przed nadmiernym stężeniem roztworu glebowego.
Tak nawiasem mówiąc. Wszyscy uprawiamy storczyki dla kwiatów. Ale skupianie swojej uwagi na uzyskaniu kwiatów jest błędem. Tezy :
1. Kwitnie roślina która jest bogato ulistniona
2. Bogate ulistnienie ma roślina z silnym systemem korzeniowym
3. Najczęstszą przyczyną śmierci storczyków jest utrata korzeni
Wniosek :
Storczyki należy uprawiać tak jakby składały się z samych korzeni. Tak aby to ich korzeniom było dobrze. Wówczas będą bogato ulistnione, będą miały dorodne psb a w efekcie będą kwitnąć, czego udowodnienia życzę wszystkim.
Re: Cymbidium

Napisane:
07-09-2012, 21:51
Autor Kamil.W
Gość pisze:Tak nawiasem mówiąc. Wszyscy uprawiamy storczyki dla kwiatów. .
-to ciekawe< ja je uprawiam bo lubię zieleń, nawet jak nie kwitną a rosną jak chcą to też nie mam nic przeciwko, w końcu to ich życie. A jeśli zaszczycą mnie kwiatami to też sie cieszę. Więc ogólnie ja je uprawiam z miłości do zieloności ale kwiaty tez lubię.
Re: Cymbidium

Napisane:
08-09-2012, 02:24
Autor Kasiek
Storczyki należy uprawiać tak jakby składały się z samych korzeni. Tak aby to ich korzeniom było dobrze.
No i tez wlasnie boje sie o te korzenie po radykalnym cieciu i czyszczeniu ze zgnilkow. Zamiast podlewania zafunduje im zamglawianie lisci, bo nie chcialabym ich zamordowac zbyt wczesnym podlaniem. Nie wiem czy moge tu wkleic link do youtuba, w filnie byla pokazana bardzo podobna operacja i padlo polecenie niepodlewania po niej.
Re: Cymbidium

Napisane:
12-09-2012, 13:26
Autor qrt
No i tez wlasnie boje sie o te korzenie po radykalnym cieciu i czyszczeniu ze zgnilkow. Zamiast podlewania zafunduje im zamglawianie lisci, bo nie chcialabym ich zamordowac zbyt wczesnym podlaniem. Nie wiem czy moge tu wkleic link do youtuba, w filnie byla pokazana bardzo podobna operacja i padlo polecenie niepodlewania po niej.
Kyrie eleison!
Jak nie podlejesz, to uschnie

Ale co racja, to racja... Lepiej nie dać "ich zamordować" zbyt wczesnym podlaniem, lepiej niech uschnie

powodzenia!
Michał
Re: Cymbidium

Napisane:
12-09-2012, 13:36
Autor Kasiek
Duzo mi pomogl Twoj komentarz, oby takich wiecej qrt.
Nie jest to moj pierwszy storczyk, nigdy nie podlewam bezposrednio po przesadzeniu. Cymbidium poki co ma sie dobrze. Podlewanie we czwartek, raczej nie uschnie do tego czasu.
Re: Cymbidium

Napisane:
14-09-2012, 15:58
Autor qrt
Kasiek pisze:Duzo mi pomogl Twoj komentarz, oby takich wiecej qrt.
Na mnie zawsze możesz liczyć

PS. nie zapomnij o podlaniu

Michał
Re: Cymbidium

Napisane:
16-10-2012, 08:30
Autor Patka
Tak się zastanawiam gdzie postawic cymbidium po przeniesieniu do domu. Wiem, ze miejsce ma być jasne i chłodne i dochodzę do wniosku, że w domu chłodnego miejsca raczej mu stworzyc nie mogę i czy nie lepsza była by dla niego piwnica? Taka z dużym oknem i przypuszczam, że jest tam teraz kilkanaście stopni a w domu na pewno ponad 20. Co o tym sądzicie? Oczywiście jak nadejdą mrozy to przeniosę do mieszkania- wtedy na parapecie też będzie w miarę chłodno. Pozdrawiam, Patrycja.
Re: Cymbidium

Napisane:
16-10-2012, 08:33
Autor titus1
Pomysł ok. Moje cymbidium stoi w nieogrzewanym ganku, na wschodnim oknie. I na dodatek bestia wypuściła kolejny przyrost.
Re: Cymbidium

Napisane:
16-10-2012, 18:08
Autor Patka
Dzięki. U mnie też coś wypuszcza, najpierw myślałam, że to pęd a teraz juz sama nie wiem. Grunt, że w ogóle coś się dzieje. Patrycja.
Re: Cymbidium

Napisane:
24-10-2012, 10:03
Autor Kasiek
Moje Cymbidium tez wypuscilo przyrost, ma mase nowych korzeni i chyba mu dobrze. Stoi tam gdzie wyladowalo po przyniesieniu do domu, na jedynym pojedynczym oknie w domu, strona poludniowa.
Re: Cymbidium

Napisane:
25-10-2012, 21:16
Autor madzinska
Kasiek pisze:Moje Cymbidium tez wypuscilo przyrost, ma mase nowych korzeni i chyba mu dobrze. Stoi tam gdzie wyladowalo po przyniesieniu do domu, na jedynym pojedynczym oknie w domu, strona poludniowa.
Ja też niedawno nabyłam cymbidium, tyle, że kwitnące. Przeczytałam na jego temat mnóstwo rzeczy zarówno tu, jak i w książce o uprawie storczyków, którą mam. Z tego wszystkiego wynika, że ono lubi chłód - około 10-14 stopni C w nocy, a w dzień około 10 st. wyżej. Niestety, mieszkam w dość małym mieszkaniu i z powodu posiadania tylko dwóch okien mam bardzo ograniczone możliwości różnicowania temperatury temu storczykowi aż do takich wartości. Obecnie po okresie przebywania na balkonie od paru dni stoi na oknie, także południowym i rozszczelnionym - ma tak chłodno, jak tylko mogę mu to zapewnić - ostatnio właśnie około 15 st. Tyle, że różnica pomiędzy dniem a nocą wynosi zaledwie kilka stopni, bo w dzień zwykle nie przekracza 20 - muszę mieć też na uwadze m.in. phalaenopsisy, które stoją niedaleko, żeby ich nie przemrozić. Czy ma ktoś doświadczenia w hodowli cymbidium w takich warunkach parapetowych? Proszę tylko mi nie pisać, że mam go wynieść tam gdzie będzie mu chłodniej, bo po prostu nie mam gdzie. Na razie roślina wygląda dobrze, kwiaty nie opadły (chociaż w niektórych opisach straszono tym właśnie). Wiem, że warunki uprawy tego storczyka i phalaenopsisa różnią się, ale zastanawiam się, czy w takich warunkach cymbidium będzie w stanie zdrowo rosnąć? Próbował ktoś utrzymać cymbidium w warunkach odrobinę tylko chłodniejszych niż phalaenopsisy? Po cichu liczę na to, że moje cymbidium, jest trochę odporniejsze bo jest hybrydą i w związku z tym bardziej wytrzymałe na nieidalne dla niego warunki
