Strona 1 z 1

Czy coś jeszcze będzie z tego storczyka? :(

Nieprzeczytany postNapisane: 22-09-2012, 15:00
Autor -Agness-
Witam
Mam pytanie co do mojego storczyka - poniżej zdjęcia.
A mianowicie nie rosną mu żadne nowe korzenie... a te, które są to większość już uschnięta...
Rosną mu liście jak widać i kwitł ostatnio w styczniu - ok. 10kwiatów miał, więc niby wszystko w porządku ale martwię się o to, że większość korzeni jest brązowa i sucha i podłoża coraz mniej... Uważam, że powinnam go przesadzić do nowego podłoża i oczyścić z tych korzeni ale boję się, że jak go ruszę to może już całkiem nic z niego nie będzie... Dlatego chciałam się Was poradzić :) a może po prostu tak go zostawić i poczekać na dalszy rozrost? ...
Jak uważacie? Co radzicie? Czy nie zniszczę go tym jak go teraz przesadzę?
Proszę o porady
Z góry dziękuję :)

Re: Czy coś jeszcze będzie z tego storczyka? :(

Nieprzeczytany postNapisane: 22-09-2012, 15:24
Autor Renia T
-Agness- pisze:Witam
Mam pytanie co do mojego storczyka - poniżej zdjęcia.
A mianowicie nie rosną mu żadne nowe korzenie... a te, które są to większość już uschnięta...
Rosną mu liście jak widać i kwitł ostatnio w styczniu - ok. 10kwiatów miał, więc niby wszystko w porządku ale martwię się o to, że większość korzeni jest brązowa i sucha i podłoża coraz mniej... Uważam, że powinnam go przesadzić do nowego podłoża i oczyścić z tych korzeni ale boję się, że jak go ruszę to może już całkiem nic z niego nie będzie... Dlatego chciałam się Was poradzić :) a może po prostu tak go zostawić i poczekać na dalszy rozrost? ...
Jak uważacie? Co radzicie? Czy nie zniszczę go tym jak go teraz przesadzę?
Proszę o porady
Z góry dziękuję :)


Jeśli go nie przesadzisz teraz zniszczysz go na pewno!!!
Trudno żeby korzenie nie były uschnięte skoro w doniczce nie ma prawie wcale podłoża. :shock:
Roślinę koniecznie należy solidnie napoić/zamoczyć, po wyjęciu ocenić stan korzeni, suche i puste czystym narzędziem wyciąć, chwilę pomoczyć w czystej wodzie z dodatkiem środka p/ grzybiczego, osuszyć, ślady po cięciu zasypać węglem(do kupienia w kapsułkach w aptece). Roślinę z pozostałymi korzeniami, widzę, że ze dwa są jeszcze żywe, posadzić do nowego, czystego, przewiewnego podłoża(do zakupienia w orchidsklepik/LM ), na spód doniczki należy dać drenaż. Zapewnić wysoką wilgotność powietrza wokół rośliny. Podlać za ok tydzień, dwa. Podlewać wodą demineralizowaną, ew. przegotowaną, odstaną wodą kranową lub deszczówką zebraną podczas długotrwałego opadu. Powrót do formy zajmie roślinie dużo czasu. W międzyczasie polecam lekturę , jeśli dobrze zapoznasz się z tą lekturąunikniesz na przyszłość błędów w uprawie.
Powodzenia.

Re: Czy coś jeszcze będzie z tego storczyka? :(

Nieprzeczytany postNapisane: 22-09-2012, 15:30
Autor titus1
Zdecydowanie tak.
Roślina mimo zniszczonych korzeni ma zdrowe liście, widać że nie jest wysuszona.
Korzenie w większości zniszczone przez zalanie i zasolenie. Proszę wyciąć te miękkie i puste. Aby zdiagnozować, które jeszcze będę "działać", proszę bryłę korzeniową zamoczyć w wodzie. Zazielenione korzenie zostawiamy, nawet te, które są lekko zbrązowiałe ale twarde (te najbliżej rozety) mogą w przyszłości się rozgałęzić. Tej roślinie wystarczy wymiana podłoża na mieszankę o średniej granulacji z mchem sphagnum. Żadnych worków czy miniszklarenek. Na dwóch w miarę czynnych korzeniach roślina da sobie radę.

Re: Czy coś jeszcze będzie z tego storczyka? :(

Nieprzeczytany postNapisane: 25-09-2012, 20:16
Autor -Agness-
Dzięki wielkie za poradę.
Dopiero dziś ale przesadziłam zgodnie z zaleceniami :) teraz pozostaje tylko czekać.
Mam nadzieję, że kwiatek odżyje- będę niecierpliwie czekała na jakieś pozytywne oznaki wzrostu, korzonki np. :)
pozdrawiam