Strona 1 z 1

Szklarenka pokojowa

Nieprzeczytany postNapisane: 07-10-2012, 19:45
Autor ania_i
Nie kazdy sobie moze pozwolic na profesjonalne orchidaium, a calkiem przyjemna jest teraz w ofercie Ikei, o ta: http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/70186603/
Swoja mam od 2 mies, z keramzytem na dnie przy zamknietym daszku i codziennym zraszaniu utrzymuje sie wilgotnosc 90-95%, jak co drugi dzien to spada do ok. 80%, przy uchylonym jednostronnie okolo 70%. Temperature mam stala 20-21 stopni.
Nie wiem jeszcze, jak bedzie sie sprawowac na dluzsza mete, przy stalym kontakcie z wilgocia, ale na razie jest ok i spelnia swoje zadanie. No i wyglada duzo lepiej niz moje stare akwarium ;) Fotke wrzuce, jak aparat wroci z podrozy.

Re: Szklarenka pokojowa

Nieprzeczytany postNapisane: 08-10-2012, 13:10
Autor Bellagne
Witam

Podoba mi się taka szklarenka z Ikei, również cenowo ;) . Półtora roku temu pokusiłam się na znacznie droższą, aż za 160 zł ozdobną szklarenkę w sklepie ogrodniczym "Florapoint". Jest niestety mniejsza od tej z Ikei, ma wymiary:
30 x 17 x 45. Szklarenka miała pierwotnie ścianki z pleksi, szybko się porysowały od przecierania i musiałam jeszcze zapłacić za wymianę na szklane. Główna wadą jest trudność wyjmowania roślin przez górny daszek. Lepsza byłaby, gdyby zamiast tego miała drzwiczki z boku.
Załączam fotkę jak wygląda ta szklarenka.

Re: Szklarenka pokojowa

Nieprzeczytany postNapisane: 15-11-2012, 09:02
Autor kavala
ania_i pisze:Nie kazdy sobie moze pozwolic na profesjonalne orchidaium, a calkiem przyjemna jest teraz w ofercie Ikei, o ta: http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/70186603/
Swoja mam od 2 mies, z keramzytem na dnie przy zamknietym daszku i codziennym zraszaniu utrzymuje sie wilgotnosc 90-95%, jak co drugi dzien to spada do ok. 80%, przy uchylonym jednostronnie okolo 70%. Temperature mam stala 20-21 stopni.
Nie wiem jeszcze, jak bedzie sie sprawowac na dluzsza mete, przy stalym kontakcie z wilgocia, ale na razie jest ok i spelnia swoje zadanie. No i wyglada duzo lepiej niz moje stare akwarium ;) Fotke wrzuce, jak aparat wroci z podrozy.

Czy ta szklarenka jest obecnie dostępna w Ikei? Czy keramzyt na dnie masz zalany wodą? Chodzi mi o to czy jest szczelna?

Re: Szklarenka pokojowa

Nieprzeczytany postNapisane: 15-11-2012, 09:32
Autor KarolW
kavala pisze:
ania_i pisze:Nie kazdy sobie moze pozwolic na profesjonalne orchidaium, a calkiem przyjemna jest teraz w ofercie Ikei, o ta: http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/70186603/
Swoja mam od 2 mies, z keramzytem na dnie przy zamknietym daszku i codziennym zraszaniu utrzymuje sie wilgotnosc 90-95%, jak co drugi dzien to spada do ok. 80%, przy uchylonym jednostronnie okolo 70%. Temperature mam stala 20-21 stopni.
Nie wiem jeszcze, jak bedzie sie sprawowac na dluzsza mete, przy stalym kontakcie z wilgocia, ale na razie jest ok i spelnia swoje zadanie. No i wyglada duzo lepiej niz moje stare akwarium ;) Fotke wrzuce, jak aparat wroci z podrozy.

Czy ta szklarenka jest obecnie dostępna w Ikei? Czy keramzyt na dnie masz zalany wodą? Chodzi mi o to czy jest szczelna?


Takie szklarenki nie mają w żaden sposób rozwiązanej wentylacji (jeżeli jest inaczej - odwołuję dalsze wywody). Zalanie keramzytu byłoby już moim zdaniem "gwoździem do trumny" - wilgotność osiągnęłaby stałe 100 %. Przy uchylonych drzwiczkach będzie lepiej ale nadal cyrkulacja powietrza będzie słaba. Na dodatek ustabilizowanie warunków w tak małej objętości to kolejne bardzo duże wyzwanie. Po prostu jak postawi się taką szklarenkę na słońcu to w środku latem może być powyżej 35 stopni. Wydaje mi się, że na parapecie można roślinom stworzyć lepsze warunki ale co kto lubi. Wiem, że uprawiam czarnowidztwo, ale mam za sobą budowę drugiego orchidarium i jednego małego terrarium i wiem już, że nie wszystko jest proste i działa tak, jakbyśmy chcieli. W takiej (szczelnie zamkniętej) szklarence prawie każde (preparowane również) drewno zacznie błyskawicznie pleśnieć. Może kora sosny i dębu korkowego da radę.

Re: Szklarenka pokojowa

Nieprzeczytany postNapisane: 15-11-2012, 13:28
Autor qrt
...może się nie znam :) ale wygląda to okropnie!!!

Michał

Re: Szklarenka pokojowa

Nieprzeczytany postNapisane: 15-11-2012, 16:21
Autor kavala
KarolW pisze:Takie szklarenki nie mają w żaden sposób rozwiązanej wentylacji (jeżeli jest inaczej - odwołuję dalsze wywody).

Nie widziałam jej w rzeczywistości, ale patrząc na zdjęcie, nie wygląda mi na szczelną, Ania poza tym pisze, że wilgotność nie osiąga tam nigdy 100%. Szukam czegoś co podniosłoby choć odrobinę wilgotność dla miniaturowych phalaenopsisów, które szybko wysychają z racji małych doniczek.


qrt pisze:...może się nie znam :) ale wygląda to okropnie!!!

Michał

A co konkretnie wygląda tak okropnie?

Re: Szklarenka pokojowa

Nieprzeczytany postNapisane: 15-11-2012, 17:05
Autor qrt
kavala pisze:A co konkretnie wygląda tak okropnie?


jak mam być szczery, to wszystko... wygląda jak balkonowa kapliczka;


MIchał

Re: Szklarenka pokojowa

Nieprzeczytany postNapisane: 15-11-2012, 17:32
Autor kavala
qrt pisze:jak mam być szczery, to wszystko... wygląda jak balkonowa kapliczka;

Ale ja nie o tą pytałam. Najwyraźniej.

Re: Szklarenka pokojowa

Nieprzeczytany postNapisane: 15-11-2012, 22:50
Autor agned
kavala pisze:
qrt pisze:jak mam być szczery, to wszystko... wygląda jak balkonowa kapliczka;

Ale ja nie o tą pytałam. Najwyraźniej.


Fakt, że są różne upodobania i możliwości, jedni mają warunki w mieszkaniu do zamontowania, nowoczesnych gablot na storczyki, inni kombinują z gotowymi szklarenkami, aby stworzyć mikroklimat dla niewielkich roślin. U mnie jest szklarenka pokojowa trochę w stylu retro (kupiona kiedyś w sklepie "Flora Point" w warszawskiem Aninie). Co do roślinek, to w mojej szklarence jest przytwierdzony mały wiatraczek komputerowy i świetlówka. Nie ma obawy, że wilgotność spowoduje gnicie, nic mi nie pleśnieje, na dnie jest plastikowe korytko ze szklanymi kulkami zalanymi wodą, na tym leży kratka, a na niej stoją doniczki.

Re: Szklarenka pokojowa

Nieprzeczytany postNapisane: 16-11-2012, 11:47
Autor KarolW
Brzmi rozsądnie. Co do upodobań - jest taka łacińska maksyma, która często jest w takich sytuacjach przywoływana - w mojej ocenie słusznie.
pozdrawiam