Strona 1 z 1

Błagam pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 17-10-2012, 14:45
Autor justyna2204
Witam wszystkich i błagam o pomoc. W lipcu wyjechałam z kraju wróciłam wczoraj. Mieszkanie i moje falki zostały pod opieką mojej siostry i szlag by to zamordowała mojego storczyka. Jak wyjeżdzałam miał na sobie ok 20 kwiatów i puszczał nowe "gałazki" z oczek. dzisiaj rano patrze a na nim jeden kwiat który ledwo zipie, drugi lada moment spadnie, korzenie przegnite i podejrzewam ze popalone nawozem bo w niektórych miejscach brązowe. Mało tego nowych gałązek które wyrastały jak wyjeżdzałam a było ich 3 nie ma bo moja siostra chciała "dobrze" poucinała je i wsadziła do wody. Płakac mi sie chce że tak zniszczyła moja roślinkę normalnie jestem wściekła. Mało tego liście zrobiły się miękkie i pomarszczone no po prostu tragedia Prosze poradźcie mi jak mu teraz pomóc żeby jakoś doszedł do siebie po takiej traumie bo mi serce pęka

Re: Błagam pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 17-10-2012, 15:27
Autor katunia
Proponuję kupić sobie drugiego nowego storczyka na otarcie łez. Proszę mi wierzyć, to pomaga. Przetestowałam to na własnej skórze. Życzę udanych zakupów.

Re: Błagam pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 18-10-2012, 06:20
Autor titus1
Proszę przeglądnąć wątki z ostatnich dwóch miesięcy. Była mowa o reanimacji phalaenopsisa.

Re: Błagam pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 18-10-2012, 14:50
Autor qrt
justyna2204 pisze:Witam wszystkich i błagam o pomoc. W lipcu wyjechałam z kraju wróciłam wczoraj. Mieszkanie i moje falki zostały pod opieką mojej siostry i szlag by to zamordowała mojego storczyka. Jak wyjeżdzałam miał na sobie ok 20 kwiatów i puszczał nowe "gałazki" z oczek. dzisiaj rano patrze a na nim jeden kwiat który ledwo zipie, drugi lada moment spadnie, korzenie przegnite i podejrzewam ze popalone nawozem bo w niektórych miejscach brązowe. Mało tego nowych gałązek które wyrastały jak wyjeżdzałam a było ich 3 nie ma bo moja siostra chciała "dobrze" poucinała je i wsadziła do wody. Płakac mi sie chce że tak zniszczyła moja roślinkę normalnie jestem wściekła. Mało tego liście zrobiły się miękkie i pomarszczone no po prostu tragedia Prosze poradźcie mi jak mu teraz pomóc żeby jakoś doszedł do siebie po takiej traumie bo mi serce pęka


Witam,

"Fachowa" pomoc musi coś kosztować, a więc wyślij proszę zdjęcia, coś na pewno poradzimy :)


Michał

Re: Błagam pomocy

Nieprzeczytany postNapisane: 18-10-2012, 18:17
Autor Jan Ciepłucha
Storczyki padły, droga Justynko, bo zostawiłaś siostrze złą instrukcję, albo też nie zostawiłaś jej wcale. Ja w takich sytuacjach najpierw winię siebie. Siostra jest tu nic nie winna. Chciała dobrze. A storczyki jak radzi Katunia kup nowe. Chyba że chcesz się bawić w długuuugą reanimację. A do tego, żeby Ci pomóc musisz przesłać zdjęcia, jak proponuje Michał.