Nie wiem co mnie naszło i że nie pomyślałam,ale zauważyłam pleść na korzeniach mojego cymbidium i bez namysłu wziełam i wyciągnełam go z doniczki.Oczywiście korzenie miał bardzo zbite i było ich pełno..musiałam zepsuć doniczkę by go wyciągnąć..To był znak zeby go zostawić a jednak
Obciełam mu trochę korzeni od domu.
Najgorsze jest to ze ma 6 pędów (3 malutkie) a trzy zaraz się rozwiną bo mają już pąki..
Jestem młoda,nie znam się i dopiero teraz przeczytałam,że nie NIE WOLNO przesadzać w czasie kwitnienia(pewnie dotyczy to wszystkich kwiatów) Oh,ja głupia..
Co mam teraz zrobić?mam nową doniczkę,lekko większą od poprzedniej. Zaraz pojadę do sklepu po torf i korę dla storczyków..
Czy on mi teraz padnie? Kwiaty się nie rozwiną? Wiem,że mu bardzo zaszkodziłam ale już po ptokach: (ehh..aż się serce kraje