Strona 1 z 1

Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 20-01-2011, 21:46
Autor darboch
Jak w temacie,czy ktos ma ten osobliwy storczyk w swojej kolekcji i ewentualnie może podzielic się uwagami na temat jego hodowli ?

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 21-01-2011, 12:54
Autor Edyta S.
Witam!
Miałam kiedyś Chiloschistę u siebie przez jakiś czas. I dzięki temu dowiedziałam się, że moje warunki im nie pasują :/. Jakoś tak się przez to zraziłam, w warunkach parapetowych będzie jej raczej ciężko zapewnić dobrą opiekę. Co nie zmienia faktu, że są to interesujące storczyki.
Pozdrawiam Edyta

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 21-01-2011, 15:55
Autor Mery
Po wpisaniu nazwy storczyka w wyszukiwarkę Gogle, można wiele tematów poczytać np. te:
http://www.storczyki.org.pl/zrodla/Kwia ... ifera.html
http://www.hejstorczyki.pl/orchidarium/ ... ale_06.htm
Jest tam znacznie więcej.

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 23-01-2011, 11:04
Autor darboch
Mery to wszystko znam :) myślałem ,że ktos z szanownego grona ma i może się podzielić swoimi doświadczeniami.

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 28-01-2011, 22:21
Autor obuwik1
Posiadam w swoje kolekcji Chiloschista parishii. Niestety warunki w jakich jest uprawiana zdecydowanie odbiegają od standardowych. Roślina przymocowana jest do kawałka kory z robinii akacjowej i umieszczona jest na konstrukcji z siatki znajdującej się w szklarni. Codziennie jest zraszana. temperatura w nocy 17 st w dzień pochmurny 24 st., wilgotność powietrza 60-70%, czasem 90%, ciągły ruch powietrza, doświetlanie zimą, nawożenie co 2 tyg 0,1% nawozem o zbilansowanych składzie NPK.
Roślinę w takich warunkach uprawiam już 2 lata. Ma się świetnie, właśnie zaczyna wypuszczać kolejne 2 pędy kwiatowe. Dodam, że jak na gatunek, który pozbawiony jest liści, lub w bardzo krótkim czasie po wypuszczeniu gubi je, u mnie w tych warunkach liście utrzymują już od ponad roku.

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 29-01-2011, 11:03
Autor darboch
To ja mam podobne warunki,może dzienna temp jest trochę wyższa.
Ile dziennie ja doswietlasz?
Jakiego konkretnie nawozu uzywasz i jakiej wody?
Ruch powietrza jest bezpośrednio i stale skierowany na storczyk?
ps
Masz zdjecia ?

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 29-01-2011, 11:20
Autor obuwik1
Doświetlana jest od listopada do koca lutego (6.00-8.00 i 14.00-20.00). Woda RO, nawóz Peters Professional Allrounder (20-20-20+mikroelementy). Ruch powietrza wymuszony przez wentylator, jedne rośliny stoją w ciągu powietrznym inne nie.
Zdjęć na tę chwilę nie posiadam. Szkoda że wcześniej nie przeczytałem postu, bo właśnie wróciłem ze szklarni.

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 29-01-2011, 11:59
Autor darboch
Dziękuję za info.Szkoda,że Peters Professional Allrounder jest pakowany po 15 kg :( a może można gdzies kupić mniejsze ilości?

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 29-01-2011, 12:04
Autor obuwik1
Bardzo proszę.

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 01-02-2011, 17:56
Autor obuwik1
Zgodnie z obietnica zdjęcie mojej Chiloschista.

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 01-02-2011, 19:13
Autor Katarzyna Judka
Witam , ale fajne , a jakie grube korzenie :o Na jakim rodzaju drzewa jest przyczepiony storczyk :?: Pozdrawiam Kasia

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 01-02-2011, 19:19
Autor Katarzyna Judka
Przepraszam, zjechalam a nie przeczytalam wczesniejszych informacji . :oops: :lol: . Pozdrawiam kasia

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 02-02-2011, 12:03
Autor darboch
Sliczna parishii :) Jak na bezlistne z natury to jest ich sporo...na mojej też są dwa listki.Wrzucę pózniej zdjęcie.

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 06-02-2011, 13:28
Autor darboch
To moja pociecha ;)

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 06-02-2011, 13:56
Autor Jan Ciepłucha
Nie chciałbym podcinać skrzydeł, ale proszę spojrzeć: Chiloschista parishii jak i ta druga przymocowane są do podkładki tuż przed sprzedażą. Wcześniej pewnie „fruwały”. Czy będzie im tak dobrze? Wiem że nie należy ich nawozić, bo jeżeli na korzeniach pojawią się glony utrudniając dostęp powietrza, to rychły koniec. Miałem kilka. Spoglądam na zdjęcia z nostalgią. Proszę pokazać za 2 lata. W warunkach dobrego orchidarium, pewnie szanse maja. Powodzonka.

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 06-02-2011, 14:35
Autor darboch
Panie Janku nie do końca rozumiem o co chodzi z tym fruwaniem ;)
Co do nawożenia to rozmawiałem z osobami które głównie hodują Chiloschista i nawożą je regularnie.

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 06-02-2011, 15:00
Autor Jan Ciepłucha
darboch pisze:o co chodzi z tym fruwaniem

Ano chodzi o to że one nie rosły na tych podkladkach, tylko zostaly przymocowane przed sprzedażą. Przecież to widać jak na dłoni. Korzenie nie przylegaja do podłoża. Nie znaczy że bedzie im tak źle, może nawet będzie im lepiej. Fruwały to znzczy że były zawieszone w powietrzu. Aj jej, jest Pan taki nie domyślny :mrgreen:
Z tym nawożeniem to powtarzam cudzą opinię. Może w krótce po nawożeniu trzeba by korzenie przepłukiwać? Jak ci spece od Chilochist doradzają?

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 06-02-2011, 15:20
Autor darboch
No tak...pewnie kiedys nie byla na tej podkladce ale jak to mówią ...zawsze musi być ten pierwszy raz :lol:
Pan miał kilka i co było nie tak jak juz ich nie ma ?

W rozmowie z Panem Jurkiem Błaszczykiem [chyba nie bedzie miał nic przeciwko,że go zacytuję ]

"Sa dwie pory roku: okres, kiedy Chiloschista sa ulistnione, wtedy leje
codziennie, liscie rosna, oraz kiedy bezlistne zaczynaja kwitnac (u mnie
teraz) - raz lub dwa w tygodniu. Rutynowo do wody dodaje 1/2 lub 1/4
zalecanej dawki nawozu. Stosuje Substral.

Co do wiatru: ma dwa znaczenia, osuszanie w ciagu godziny zalanej rosliny
(moze zgnic) i przede wszystkim wymiany zgnilego powietrza w witrynie na
swieze zewnetrzne i tak trzeba widziec zastosowanie wentylatorow "

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 06-02-2011, 15:59
Autor Jan Ciepłucha
darboch pisze:co było nie tak jak juz ich nie ma ?

A co mogło być. Tak jak i inne które nie tolerowaly serwowanych im warunków. Ostatnia jeszcze może i żyje. Jakieś tam korzenie są jeszcze jędrne. Ale od bodaj 2 lat bez zmian.

Re: Chiloschista....czy ktoś ma w swoich zbiorach ?

Nieprzeczytany postNapisane: 06-02-2011, 16:17
Autor darboch
Panie Janku czyżby najpierw Pan kupował a póżniej patrzał jakie mają wymagania? ;)

Jaką Chiloschista Pan ma? Ja mogę się nią zaopiekować :)