Strona 1 z 1

czy w ten sposób ją uratuję?

Nieprzeczytany postNapisane: 15-11-2012, 21:26
Autor hellena
Witam,
dostałam w spadku troszke zaniedbaną orchidee (Phalaenopsis Calimero) i niestety z braku wiedzy jeszcze bardziej pogorszyłam jej stan przez nadmierne podlewanie. Na wierzchu pojawiła się pleśń a po oczyszczeniu rośliny z podłoża okazało się że większość korzeni jest zgnitych.

Na podstwie informacji znalezionych w internecie rozpoczęłam ratowanie rośliny poprzez usunięcie zgnitych korzeni oraz pozwolenie na wyschnięcie (Schnie od wczoraj). Nie kupiłam jeszcze węgla na posypanie ran (zrobię to jutro) ale widzę, że pozostałe żywe korzenie są punktowo zaczernione i popękane.Górne części korzeni mają nadal ślady pleśni (mimo umycia) ale są w tym miejscu już suche i jakby "zdrewniałe" (załączam zdjęcia).

Obawiam się że roślinka jest już w bardzo złym stanie dlatego chciałabym poprosić o fachową poradę. Czy dobrze zrobię jeśli teraz:
- zasypię rany na korzeniach węglem aptecznym (tym w kapsułkach)
- pozwolę przeschnąć jeszcze 1 dzień
- przemyję korzenie w roztworze wody z piwem
- posypię węglem + kolejne 3 dni schnięcia
- wsadzę do nowego suchego podłoża i troszke większej doniczki umożliwiającej wykonanie drenażu (aktualna doniczka jest malutka i była wypełniona mchem - wysuszyłam ten mech, ale chyba już się nie nadaje do ponownego użycia?)
- podleję dopiero po tygodniu.

To na podstawie informacji z różnych źródeł (i porad dla innych przypadków) dlatego proszę o poradę.

Re: czy w ten sposób ją uratuję?

Nieprzeczytany postNapisane: 16-11-2012, 10:49
Autor qrt
- przemyję korzenie w roztworze wody z piwem

...a czemu nie w roztworze z wódka ? :)
niech ma coś od życia :)

Proszę zastosować profesjonalny środek sterylizujący:
NaOCl - podchloryn sodu (ACE w stężeniu 20% - dwie kąpiele po 5-10 minut)
Nadtlenek wodoru 3 - 3,5 %
albo wspomniana wóda tylko w co najmniej 70% roztworze (może być metanol)

węglem drzewnym zasypuje się grille :) a nie storczyki ;)


Michał

Re: czy w ten sposób ją uratuję?

Nieprzeczytany postNapisane: 16-11-2012, 10:56
Autor qrt
hellena pisze:Witam,
dostałam w spadku troszke zaniedbaną orchidee (Phalaenopsis Calimero) i niestety z braku wiedzy jeszcze bardziej pogorszyłam jej stan przez nadmierne podlewanie. Na wierzchu pojawiła się pleśń a po oczyszczeniu rośliny z podłoża okazało się że większość korzeni jest zgnitych.

Na podstwie informacji znalezionych w internecie rozpoczęłam ratowanie rośliny poprzez usunięcie zgnitych korzeni oraz pozwolenie na wyschnięcie (Schnie od wczoraj). Nie kupiłam jeszcze węgla na posypanie ran (zrobię to jutro) ale widzę, że pozostałe żywe korzenie są punktowo zaczernione i popękane.Górne części korzeni mają nadal ślady pleśni (mimo umycia) ale są w tym miejscu już suche i jakby "zdrewniałe" (załączam zdjęcia).

Obawiam się że roślinka jest już w bardzo złym stanie dlatego chciałabym poprosić o fachową poradę. Czy dobrze zrobię jeśli teraz:
- zasypię rany na korzeniach węglem aptecznym (tym w kapsułkach)
- pozwolę przeschnąć jeszcze 1 dzień
- przemyję korzenie w roztworze wody z piwem
- posypię węglem + kolejne 3 dni schnięcia
- wsadzę do nowego suchego podłoża i troszke większej doniczki umożliwiającej wykonanie drenażu (aktualna doniczka jest malutka i była wypełniona mchem - wysuszyłam ten mech, ale chyba już się nie nadaje do ponownego użycia?)
- podleję dopiero po tygodniu.

To na podstawie informacji z różnych źródeł (i porad dla innych przypadków) dlatego proszę o poradę.


Ważna rzecz!
Ten egzemplarz rośliny jest już albo za chwilę będzie skrajnie 'odwodniony', więc proszę nie robić mu akcji - podleję dopiero po tygodniu albo 3 dni schnięcia;
Takiego dictum storczyk nie przeżyje i uschnie; proponowałbym po przeprowadzonej sterylizacji codzienne godzinne namaczanie; aż do zaobserwowania
pierwszych korzeni...

Michał

Re: czy w ten sposób ją uratuję?

Nieprzeczytany postNapisane: 16-11-2012, 11:31
Autor hellena
qrt pisze:Proszę zastosować profesjonalny środek sterylizujący:
NaOCl - podchloryn sodu (ACE w stężeniu 20% - dwie kąpiele po 5-10 minut)
Nadtlenek wodoru 3 - 3,5 %
albo wspomniana wóda tylko w co najmniej 70% roztworze (może być metanol)


Serdecznie dziękuję za odpowiedź.
Rozumiem że najpierw ACE (20% rozpuszczone w wodzie) - czytałam że domestos to też jest na bazie podhlorynu sodu - może też być?
a potem polać wodą utlenioną zamiast zasypywać węglem?

Re: czy w ten sposób ją uratuję?

Nieprzeczytany postNapisane: 17-11-2012, 12:22
Autor qrt
Samo ACE wystarczy, a jeśli chodzi o domestos, to nie wiem, nie znam składu;
Woda utl będzie już zbędna, proponuje węgiel :)

Michał