Opowiem trochę o sobie, ponieważ jest to mój pierwszy wpis na tym forum.
Byłam, jestem i na zawsze zostanę zakochana w tych przepięknych kwiatach.
Kiedyś postanowiłam że nigdy nie unieszczęśliwię żadnego storczyka, biorąc go pod swój dach – przyczyny ? , to oczywiście brak warunków do ich uprawy i tak było do czerwca tego roku…..kiedy to chłopak mojej córki, w pierwsze odwiedziny wręczył mi cudo
Był to prześliczny phalaenopsis często nazywany na tym forum mucką lub krówką ….to nie ważne, w każdym razie te bordowe łatki na białych dużych płatkach mnie zauroczyły……chłopak został natychmiastowo przyjęty jak własny syn
Strasznie się cieszyłam choć to była radość przez łzy…..ponieważ wiedziałam, że moje północne okna nie nadają się do hodowli tych kwiatków i czułam, że za kilka dni lub tygodni kwiatek odejdzie na drugą stronę
Jakież było moje zdziwienie kiedy mój śliczny storczyk świetnie się czuł na moim oknie, na pędzie było dużo pąków , o które drżało moje serce, że wyschną i odpadną…..ale tak się nie stało….pączki pięknie się rozchylały ciesząc mnie co chwile….mało tego, na pędzie wyrastały nowe pąki……potrafiłam siedzieć i wpatrywać się w tą roślinkę całymi godzinami.
I tak to się zaczęło….. moje postanowienie, żeby nie męczyć tych kwiatków na moich północnych oknach przepadło…..jestem zaawansowaną storczykomaniaczką , posiadam już 10 doniczek z tymi kwiatuszkami, jak to się mówi, wpadłam jak śliwka w kompot
Dlatego chciałabym Was bardzo prosić o pomoc i radę, w jaki sposób bezpiecznie i prosto dostarczyć tym kwiatkom więcej światła ?…..może ktoś miał podobny problem i znalazł fajne rozwiązanie ….bardzo bym prosiła o opisanie tego sposobu……będę bardzo wdzięczna