Plamy na liściach paphiopedilum
Na początku przepraszam, jeśli niepotrzebnie założyłam nowy wątek, ale nie mogłam podobnego problemu znaleźć w wyszukiwarce. Mam problem z hybrydą paphiopedilum, podobną do paphiopedilum Picocchio. To nowy nabytek, ale wiem na pewno, że transport do mnie mu nie zaszkodził, bo roślina była bardzo dobrze zabezpieczona. Nie wiem jednak, co działo się z nią wcześniej. Jakoś tak już u mnie jest, że moje problemy ze storczykami dotyczą przede wszystkim nowych nabytków zaraz po zakupie... Moje wątpliwości wzbudzają plamy na liściach sabotka. Dodam, że nie ma ich na najstarszych liściach ani na najmłodszych w każdej rozecie, tylko na tych troszeczkę starszych. Plamy widoczne są tylko z wierzchu liści, na spodzie ich nie widać. Od razu nasuwa mi się przypadek paphiopedilum, które kiedyś dostałam (z innego źródła) z podobnymi plamkami. Plam po 2-3 dniach było 2 razy więcej, reklamacja została uwzględniona. Wiem, że mogłabym po prostu roślinę zwrócić, jednak nie mam serca tego zrobić, wolałabym roślinę zachować i ratować, zresztą sami zobaczycie dlaczego
Bardzo proszę o jakieś rady jak mu pomóc. Paphiopedila, które mam dłużej (a trochę ich mam), nie dostają żadnych plam, mają ładne listki, bez niepokojących zmian.