Mam dwa stroczyki, nigdy nie było z nimi żadnych problemów, jeden z nich (ten pierwszy) to swego czasu po prostu sam kwiat, a drugi go gonił. A teraz nie mam pojęcia co z nimi, Nie zmieniłam im miejsca, ale zacznę od tego pierwszego.
Możliwe, że go przelałam, ale nadal daje pączki, które usychają. Stał na parapecie, możliwe, że było mu zimno, ale teraz okno obłożone watą więc zimno już mu nie wieje. Wyjęłam go z kory, żeby korę wysuszyć i potem znowu do tej suchej kory wrzuciłam. Od tygodnia nie podlewam.
Drugi, to totalna porażka, pęd uschnął, nie wiem , korzenie też nie ciekawe...
Wstawiam zdjęcia i proszę o pomoc ......
PS jestem strasznym amatorem, storczyki mam po prostu ale nie chce żeby zmarniały więc proszę tłumaczyć mi jak najjaśniej ;d