Strona 1 z 1

chory storczyk :(

Nieprzeczytany postNapisane: 02-01-2013, 16:24
Autor katee
Witam,
może ktoś z Was będzie potrafił mi pomóc, bo nie wiem co mam robić. Powiem wszystko, co wiem, bo nie wiem, co może okazać się pomocne.
Na Boże Narodzenie dostałam pięknego storczyka. Wiem, że został kupiony kilka dni wcześniej i w kwiaciarni nabywce poinformowano, że storczyk ma stać w wodzie - więc woda została nalana do doniczki i tak stał może dwa, trzy dni. Kiedy tylko otrzymałam kwiatka, natychmiast wylałam wodę z doniczki. Podczas "pakowania" kwiaciarka nadłamała jedną z gałązek na której były zielone pączki.
Kilka dni po zakupie (jeszcze nie był u mnie) zielone pączki kwiatów (było ich dużo) zostały opadać. Myśleliśmy, że to z winy nadłamanej gałązki - początkowo tylko z niej odpadały pączki. Została "usztywniona", coś w rodzaju temblaka, przez mojego darczyńcę. Aktualnie storczyk ma śliczne kwiaty, które były rozwinięte, kiedy został kupiony, ale ani jednego pączka z kilkunastu. Nadłamaną gałązkę zmuszona byłam uciąć, bo usychała. Korzonki (wystające z doniczki pod spodem) stały się parę dni temu czarne, inne suche, zostały ucięte - tyle ile było czarnego i suchego. Storczyk nie wygląda źle, ale wydaje mi się, że coraz gorzej. Najbardziej martwią mnie te korzonki i opadające pączki, chociaż już nie ma co odpadać :( co mogę zrobić, aby poprawić jego kondycję? czy to wina przelania?

Re: chory storczyk :(

Nieprzeczytany postNapisane: 02-01-2013, 16:31
Autor katee
Zapomniałam - liście i łodygi w dobrym stanie, nie usychają. Korzonki w doniczce są zielone, ale te zewnętrzne srebrne.

Re: chory storczyk :(

Nieprzeczytany postNapisane: 02-01-2013, 17:46
Autor titus1
Można prosić o zdjęcie?
Z opisu nie wynika, że to jakaś choroba, tylko zwykłe błędy związane ze złymi radami pani kwiaciarki, przemarznięcie pąków oraz nieuwaga podczas transportu.


titus1

Re: chory storczyk :(

Nieprzeczytany postNapisane: 04-01-2013, 10:59
Autor katee

Re: chory storczyk :(

Nieprzeczytany postNapisane: 04-01-2013, 11:21
Autor katpio
Proszę przeczytać viewtopic.php?f=17&t=904

Re: chory storczyk :(

Nieprzeczytany postNapisane: 04-01-2013, 21:35
Autor titus1
Ja nic na tych zdjęciach nie widzę złego. Oprócz złych zdjęć. Grrr, szlag mnie trafia na nieostre foty, albo śliczne zdjęcie ślicznej kokardy, która zasłania wszystko co najważniejsze na zdjęciu.

Phalaenopsis nie kwitnie wiecznie i widocznie przyszła jego pora. Co zrobić żeby przeżył i zakwitł? Poczytać linka, który podesłał Katpio.

Re: chory storczyk :(

Nieprzeczytany postNapisane: 06-01-2013, 16:52
Autor Jan Ciepłucha
Ech, Titus, jesteś taki… bez poczucia estetyki. Nic się nie znasz na sztuce aranżacji. Storczyk jest po to, żeby pokazać śliczną kokardę. :lol: :lol:

Re: chory storczyk :(

Nieprzeczytany postNapisane: 06-01-2013, 19:24
Autor katee
cóż, wybaczcie, że nie posiadam lepszego aparatu
co do zdjęcia z kokardą - wydaje mi się, że kondycja liści jest istotna prawie tak samo jak korzenie, jeżeli się mylę, przepraszam.
Dziękuję za odpowiedzi.

Re: chory storczyk :(

Nieprzeczytany postNapisane: 06-01-2013, 19:44
Autor KarolW
Proszę się nie obrażać, tych dwóch rozbójników jest znanych z ciętego języka ;) .
Kokarda zasłania stożek wzrostu a jest to istotna część rośliny. Czy jest ładna to już rzecz gustu.
"Mało nowoczesnym" aparatem (tzn. bez dobrej stabilizacji obrazu bo w tej kwestii spory postęp zaszedł) również można robić dobre zdjęcia. Trzeba się tego nauczyć. Najważniejsze aby używać samowyzwalacza, trybu makro i najprostszego statywu w postaci książki lub pudełka.
Oprócz tego nie robić zdjęć pod światło.
Storczykowi faktycznie nic nie dolega.

Re: chory storczyk :(

Nieprzeczytany postNapisane: 07-01-2013, 21:19
Autor Jan Ciepłucha
KarolW pisze:Proszę się nie obrażać, tych dwóch rozbójników jest znanych z ciętego języka ;)

O, wypraszam sobie! Ja Titusowi w żaden sposób nie dorównuję! A już z pewnością nie w omawianym zakresie. Staram się jak mogę, ale Titus, to mój mistrz niedościgniony. :lol: :lol:

Re: chory storczyk :(

Nieprzeczytany postNapisane: 07-01-2013, 22:16
Autor titus1
Fiu, ale komplement... Ja "miszczem"? Żebym umiał "czuć" rośliny tak jak pyskuję, ech...