Choduje storczyki od kilku lat kilka przelalam kilka wyrzucilam i nadal sie ucze, nie mialam do tej pory problemow az do teraz jeden zrzuca żólkniete liscie od srodka stozka i opadaja mu pąki, dwa paki byly źle wyksztalcone. Nastepny to keik, ktory ma wiotkie liscie i pomarszczone korzenie zas na koncowkach zasychaja a paki odpadaja lub nie chca sie rozwinac. Ostatni storczyk byl zakupiony z uszkodzonym stozkiem wzrostu jest tam peknieci a liscie sie ruszaja pieknie kwitnie wypuscil rok temu dwa keiki ma dwa lata boje sie ze jak przekwitnie to nie wypusci ani lisci ani pedow. Czy ma szanse na przezycie z tym urazem. Niestety nie udaje zamiescic mi sie zdjec.