Strona 1 z 1
woda...?

Napisane:
22-02-2013, 14:32
Autor lena26
czy podlewanie wodą mineralną moze zaszkodzic storczykowi? czytalam o deszczowce, wodzie destylowanej i mineralizowanej... a mineralna? to jakas roznica?
Re: woda...?

Napisane:
22-02-2013, 17:15
Autor Marta
O wodzie dużo było pisania. Chcemy znać skład chemiczny owej wody i wtedy odpowiemy. Każda woda jest inna. Marta
Re: woda...?

Napisane:
22-02-2013, 20:28
Autor lena26
podaje sklad wody na zdjęciu. do tej pory podlewałam woda przegotowana odstała z kranu... ale jakos widze ze to nie dla nich. do tego odpowiedni nawóz. dlatego pomyslałam o mineralnej.
Re: woda...?

Napisane:
22-02-2013, 20:39
Autor Renia T

Mam nadzieję, że nie rozmawiamy o wodzie mineralnej ze sklepu typu ga......cjanka, itp

Re: woda...?

Napisane:
22-02-2013, 20:41
Autor lena26
nie wiem czy foto wskoczylo. korzystam z internetu w komórce, i nie wszystko jest mi dane zrobic. ehh tak lubie moje storczyki. podlewam scieram kurz rozmawiam nawoze, maja sloneczko ale nie bezposrednie. kombinuje... chodze od fora do fora. pytam czytam, testuje. a storczyki nie kwitna:-( puscily nowe pędy z starych łodyg. i nagle trach wszystko uschlo. koncza mi sie pomysly co moge dla nich zrobic...
Re: woda...?

Napisane:
22-02-2013, 20:43
Autor lena26
tak tak tego typu. zwykla woda mineralna

Re: woda...?

Napisane:
23-02-2013, 10:15
Autor Marta
Proszę o odpisanie składu chemicznego z etykietki. Marta
Re: woda...?

Napisane:
23-02-2013, 11:25
Autor Krzysztof Gozdek
Najlepsza jest dobrej jakości deszczówka, a inne rodzaje wód to substytuty, czyli zło konieczne.
Re: woda...?

Napisane:
04-04-2013, 17:14
Autor Karolek
Witam jestem tutaj nowa. Storczyki uprawiam od 2 lat. póki co mam 5 sztuk. na początku jak kupiłam swojego pierwszego to teściowa

mi doradziła że storczyki podlewać przegotowaną, odstała wodą co 7-10 dni...
robiłam tak i opadł mi w ciągu 2 tygodni, zmarniał strasznie. to postawiłam go na parapet do innych kwiatów. i podlewałam jak leciało-2 razy w tygodniu, wodą prosto z kranu. po kilku tygodniach podczas mycia okien jak zdejmowałam doniczkę to prawie zawału dostałam-mój storczyk miał 2 gałęzie pełne pąków.. jak zakwitł wyglądał cudownie.. wprawdzie szybko opadł bo teściowa przylazła i go pochwaliła

ale od tej pory wszystkie moje storczyki podlewam tak jak mówiłam. 2 razy w tygodniu zwykłą kranówą. czasami odstałą a czasami zimna prosto z kranu..
Re: woda...?

Napisane:
04-04-2013, 19:10
Autor Robert
Widzę, że niepowodzeń w uprawie storczyków upatruje Pani przede wszystkim w nieprzychylności teściowej (pochwalenie rośliny odczytuję jako rzucenie nań uroku).
Bardzo nieładnie Droga Pani. Przecież gdyby nie ta właśnie teściowa, nie miałaby Pani tak wspaniałego i wyrozumiałego męża, który pozwala Pani na podlewanie roślin zwykłą i dodatkowo zimną kranówą, i do tego dwa razy w tygodniu!
A na poważnie. O wodzie do podlewania storczyków tyle już napisano, że ktoś kto chce wiedzieć coś na ten temat bez problemu znajdzie odpowiednie wiadomości, zresztą nie tylko na tej witrynie.
Życzę miłej lektury. Z pozdrowieniami, r. I proszę nie katować roślin.
Re: woda...?

Napisane:
04-04-2013, 21:21
Autor Karolek
Robert pisze:Widzę, że niepowodzeń w uprawie storczyków upatruje Pani przede wszystkim w nieprzychylności teściowej (pochwalenie rośliny odczytuję jako rzucenie nań uroku).
Bardzo nieładnie Droga Pani. Przecież gdyby nie ta właśnie teściowa, nie miałaby Pani tak wspaniałego i wyrozumiałego męża, który pozwala Pani na podlewanie roślin zwykłą i dodatkowo zimną kranówą, i do tego dwa razy w tygodniu!
A na poważnie. O wodzie do podlewania storczyków tyle już napisano, że ktoś kto chce wiedzieć coś na ten temat bez problemu znajdzie odpowiednie wiadomości, zresztą nie tylko na tej witrynie.
Życzę miłej lektury. Z pozdrowieniami, r. I proszę nie katować roślin.
Przepraszam bardzo. rozumiem, ze gdyby rośliny mi marniały, chorowały, nie kwitły to można by mówić ze je katuje. ale kwitną i to pięknie. wiec nie rozumiem o co chodzi ...
i zdarzyło mi się tylko 2 razy zeby mi kwiaty padły-non omen za każdym razem po tym jak teściowa pochwaliła. za pierwszym razem mój maż się śmiała z a drugim sam przyznał racje ze coś jest nie tak

Re: woda...?

Napisane:
05-04-2013, 17:53
Autor Katunia
Ja podlewam wodą destylowaną zmieszaną z kranówką - pół na pół. Chyba jest im dobrze. A teściowe mają swoją "moc". Najważniejsze to wraz z kwiatami nie dawać się jej. Wtedy jest równowaga w przyrodzie.
Re: woda...?

Napisane:
05-04-2013, 20:47
Autor gość
Szanowne panie zapomniały o jednej zasadniczej kwestii w trakcie tych rozważań o mocy teściowej.Same nimi też kiedyś zostaniecie:
Katowaniem storczyków można nazwać podlewanie zimną kranówką. Nie przeceniać zdolności teściowej,podlewać wodą deszczową,demineralizowaną lub przegotowaną,odstaną kranową wodą poleca ...Teściowa

,na której parapetach storczyki kwitną jak mniszki na majowej łące
