Czy ta metoda jest sprawdzona?
Hej,
Mam pytanie odnośnie reanimacji storczyków. Wiem, że na ten temat było już dużo wątków. Proszę jednak o wyrozumiałość, gdyż jestem początkująca i zapewne każdy nowicjusz potrzebuje więcej uwagi.
Do reanimacji mam trzy storczyki; u dwóch z nich korzenie są w miarę w porządku (po przeczytaniu kilkunastu wpisów sądzę, że mają duże szanse na drugie życie), o nie podpytam później. Z trzecim jest największy problem, ponieważ jego korzenie są w bardzo złym stanie. Mniej więcej wiem co z tym fantem zrobić, tzn. poobcinać wszystkie brzydale, przesadzić, stworzyć wilgotny klimat i nie zapominać o rozmowie
. Wyczytałam jednak też taką metodę, że storczyk, którego już pozbawiono "brzydali" można go włożyć do szklanki z wodą (tak, żeby nie dotykała ona korzeni) i raz na jakiś czas dolewać wody tak, żeby korzenie się umoczyły na chwilę. Podobno to skuteczne...?
I jeszcze mam pytanie, gdzie można zakupić dobre podłoże do storczyków? Bo wiem, że nie wszędzie, pytanie czym się sugerować?
Pozdrawiam
Mam pytanie odnośnie reanimacji storczyków. Wiem, że na ten temat było już dużo wątków. Proszę jednak o wyrozumiałość, gdyż jestem początkująca i zapewne każdy nowicjusz potrzebuje więcej uwagi.
I jeszcze mam pytanie, gdzie można zakupić dobre podłoże do storczyków? Bo wiem, że nie wszędzie, pytanie czym się sugerować?
Pozdrawiam