Strona 1 z 1

Czy ta metoda jest sprawdzona?

Nieprzeczytany postNapisane: 25-01-2011, 19:00
Autor Zofija
Hej,
Mam pytanie odnośnie reanimacji storczyków. Wiem, że na ten temat było już dużo wątków. Proszę jednak o wyrozumiałość, gdyż jestem początkująca i zapewne każdy nowicjusz potrzebuje więcej uwagi. :D Do reanimacji mam trzy storczyki; u dwóch z nich korzenie są w miarę w porządku (po przeczytaniu kilkunastu wpisów sądzę, że mają duże szanse na drugie życie), o nie podpytam później. Z trzecim jest największy problem, ponieważ jego korzenie są w bardzo złym stanie. Mniej więcej wiem co z tym fantem zrobić, tzn. poobcinać wszystkie brzydale, przesadzić, stworzyć wilgotny klimat i nie zapominać o rozmowie :D. Wyczytałam jednak też taką metodę, że storczyk, którego już pozbawiono "brzydali" można go włożyć do szklanki z wodą (tak, żeby nie dotykała ona korzeni) i raz na jakiś czas dolewać wody tak, żeby korzenie się umoczyły na chwilę. Podobno to skuteczne...?
I jeszcze mam pytanie, gdzie można zakupić dobre podłoże do storczyków? Bo wiem, że nie wszędzie, pytanie czym się sugerować?
Pozdrawiam

Re: Czy ta metoda jest sprawdzona?

Nieprzeczytany postNapisane: 25-01-2011, 19:40
Autor Wanda
Dobre podłoże mozna kupić w Leroy merlin, takie w przeźroczystych workach, kora z białymi kamykami.
Co do Phal. zdechlaczka, możesz mu obciąć zgniłe korzenie, choć nie wiadomo, czy puści nowe, wiele storczyków które raz stracą korzenie, nie puszczają już nowych i marnieją. Możesz spróbować go posadzić w korę z mchem, można nakryć to jeszcze foliową torebką z dziurami i dawać na podstawce wodę, żeby wyciągała w korzenie, albo w keramzyt, ale to też nie zawsze jest skuteczne, zależy od storczyka.

Re: Czy ta metoda jest sprawdzona?

Nieprzeczytany postNapisane: 25-01-2011, 19:57
Autor Zofija
Dziękuję Wando za podpowiedzi.
A możesz zdradzić kilka szczegółów odnośnie przykrywania folią? Korzystałaś kiedyś z tego sposobu?
Zdaję sobie z tego sprawę, źe szanse są niewielkie, ale się nie poddaję :)

Re: Czy ta metoda jest sprawdzona?

Nieprzeczytany postNapisane: 25-01-2011, 19:59
Autor darboch
Ten ostatni nie posiada ani jednego zdrowego korzenia ?

Re: Czy ta metoda jest sprawdzona?

Nieprzeczytany postNapisane: 25-01-2011, 19:59
Autor Wanda
Kiedyś stosowałam folię, ale raz się udaje, raz nie. Musisz wziąść folię najlepiej taką po kupnych Phal., te marketowe są wsadzane w takie przeźroczyste folie i tym można nakryć storczyka, tylko trzeba trochę skrócić.
A możesz pokazać, jak te storczyki wyglądają?

Re: Czy ta metoda jest sprawdzona?

Nieprzeczytany postNapisane: 25-01-2011, 20:13
Autor Zofija
Zdjęcia wstawię, ale chyba jutro, bo dzisiaj moje centrum dowodzenia jest w łóżku, bo zaniemogłam... :|
A jakiś zdrowy korzeń się ostał...

Re: Czy ta metoda jest sprawdzona?

Nieprzeczytany postNapisane: 25-01-2011, 20:53
Autor darboch
Zofija pisze:Zdjęcia wstawię, ale chyba jutro, bo dzisiaj moje centrum dowodzenia jest w łóżku, bo zaniemogłam... :|
A jakiś zdrowy korzeń się ostał...



Życzę powrotu do zdrowia a ze storczykiem chyba nie będzie tak żle...można go wsadzic do 1/3 kory i 2/3 sphagnum.

Re: Czy ta metoda jest sprawdzona?

Nieprzeczytany postNapisane: 25-01-2011, 21:56
Autor Zofija
Dzięki za zdrowotne życzenia :)
Nie wytrzymałam i na chwilę zdezerterowałam z łóżka, poszalałam z aparatem i trochę z nożycami. Dokumenty wizualne zamieszczam. :)
Jak się okazało po wyjęciu falka z doniczki, myślałam, że będzie lepiej. :? Jednak coś tam żywego widzę, zresztą poproszę o ocenę bardziej doświadczonych ;)
Mam nadzieję, że takie beznadziejne przypadki też są do odratowania.
Zdechlak nr3_portret.jpg
Zdechlak nr3_portret.jpg (208.08 KiB) Przeglądane 2297 razy

Re: Czy ta metoda jest sprawdzona?

Nieprzeczytany postNapisane: 26-01-2011, 00:21
Autor Maria K
Zofio storczyk jest do odratowania. Proszę powycinać odkażonym nożykiem wszystkie zasuszone korzonki, zgniłe ( widać też zdrowe korzonki, te zostawić) Storczyk jest bardzo odwodniony dlatego proponuję napoić go tz. włożyć do naczynka z letnią wodą +troszkę nawozu, potrzymać 30 min. Włożyć w nowe podłoże, a jak nie masz, to stare przebierz, wygotuj z dodatkiem octu, przepłucz, lekko podsusz i włóż storczyka. Ja osobiście preferuję sam kermazyt, ale decyzja należy do ciebie.
Zofio może się czepiam, ale ktoś kto kocha rośliny nigdy nawet PIESZCZOTLIWIE nie mówi o swojej roślince ZDECHLACZEK właśnie gdy taka jest. :cry: :cry: :cry: