Strona 1 z 1

Moja roślinka za wszelką cenę nie chce rozwinąć swych pąków!

Nieprzeczytany postNapisane: 20-03-2013, 12:13
Autor Melpomene
Oto jedna z moich roślinek , która ma ewidentnie jakiś problem... Nosi na swych łodyżkach cztery w pełni dorodne pąki , wyglądające od bardzo dawna na gotowe do rozwinięcia się. Jej liście dają mi znaki że coś jest z nią nie tak , więc boje się , że porzuci swe kwiecie ... Nie wiem co sygnalizuje ich wygląd niestety ... Podlewam ją w odstępach czasu wyznaczonych przez przesychanie podłoża. Czy powodem może być brak substancji odżywczych??(zdjęcie liścia zamieszczone poniżej)
Mam wzgląd na zasadę , że każda roślina jest hmm " indywidalna" i ma swoje potrzeby, ale inne koleżanki i koledzy phalenopsis na moim parapecie rosną i kwitną normalnie. Jeśli ktoś jest w stanie mi pomóc i wie co może być powodem utrzymywania się pąków w takiej postaci, niech się odezwie :) będę wdzięczna


ah! i jeszcze jedno pytanie! Czy sugerować się tym że na czubkach łodyżek pojawiają się namiastki pąków ?? czy przycinać te łodyżki, by roślina odżywiała tylko te dojrzałe pąki?

20130320935.jpg


20130320938.jpg


20130320933.jpg
Zdjęcie listka , który ewidentnie daje złe sygnały... Cóż może być powodem??

Re: Moja roślinka za wszelką cenę nie chce rozwinąć swych pą

Nieprzeczytany postNapisane: 20-03-2013, 21:39
Autor Aida
Jeden pęd mojego storczyka też się zbuntował i nie chce zakwitnąć :? I co tu z nim robić :roll:

Re: Moja roślinka za wszelką cenę nie chce rozwinąć swych pą

Nieprzeczytany postNapisane: 20-03-2013, 21:46
Autor Melpomene
Aida pisze:Jeden pęd mojego storczyka też się zbuntował i nie chce zakwitnąć :? I co tu z nim robić :roll:


wiesz... tylko że ona cała się zaparła... te pąki trzymają sie od dawna, już dawno powinny opaść skoro choruje...

Re: Moja roślinka za wszelką cenę nie chce rozwinąć swych pą

Nieprzeczytany postNapisane: 20-03-2013, 22:41
Autor Bellagne
Witam

Polecam zwiększyć wilgotność wokół storczyka, jeśli jest ciepło w pomieszczeniu. O sposobach podwyższania wilgotności pisano dużo na tym forum, warto poszukać :D

Re: Moja roślinka za wszelką cenę nie chce rozwinąć swych pą

Nieprzeczytany postNapisane: 21-03-2013, 08:52
Autor gggoska
Na ostatnim zdjęciu widać taki zgniło/ususzony korzeń i coś jakby pleśń w doniczce. Ja bym zajrzała do korzeni bo jeśli z korzeniami jest słabo to roślina nie ma jak pobrać wody i substancji odżywczych a co za tym idzie nie ma siły rozwinąć pąków

Re: Moja roślinka za wszelką cenę nie chce rozwinąć swych pą

Nieprzeczytany postNapisane: 21-03-2013, 12:49
Autor Melpomene
gggoska pisze:Na ostatnim zdjęciu widać taki zgniło/ususzony korzeń i coś jakby pleśń w doniczce. Ja bym zajrzała do korzeni bo jeśli z korzeniami jest słabo to roślina nie ma jak pobrać wody i substancji odżywczych a co za tym idzie nie ma siły rozwinąć pąków

No a nawet jakby sie okazało, że to coś z korzeniami, to co mogę zrobić? Boje się go dotknąć , bo nie wiadomo co mu jest ... Chwilowo jedna hodowczyni poleciła mi zwiększyć wilgotność , bo może być tak że kora jest sucha i zabiera wilgoć od rośliny, więc zrobiłam to co mi doradziła i czekam jakie będą efekty. Po protu popatrzę i poobserwuje co sie dalej bedzię z nim działo... Korzonki ma takie troszkę zubożałe , to prawda, ale jak tak patrze to jest ich w granicach normy. Mam nadzieje że nie zrzuci tych pąków.... Nawet nie wiem jak wygląda jego kwiat :(( Bo dostałam go , gdy nie kwitł.

Re: Moja roślinka za wszelką cenę nie chce rozwinąć swych pą

Nieprzeczytany postNapisane: 21-03-2013, 14:08
Autor gggoska
"Jeśliby się okazało , że to coś z korzeniami" to trzeba zacząć działać, poczytać o reanimacji, wyciąć zgniłki, wymienić podłoże i odciąć pęd kwiatowy żeby nie obciążał rośliny- ale skoro boisz się go dotknąć to czekaj. Możesz przecież rozgrzebać delikatnie podłoże wokół rośliny tak by móc obejrzeć korzenie. Zwiększanie wilgotności nie polega na zamoczeniu kory chyba, że coś źle zrozumiałam.

Re: Moja roślinka za wszelką cenę nie chce rozwinąć swych pą

Nieprzeczytany postNapisane: 21-03-2013, 20:59
Autor Robert
Melpomene pisze: No a nawet jakby sie okazało, że to coś z korzeniami, to co mogę zrobić? Boje się go dotknąć , bo nie wiadomo co mu jest ...

No, jeśli tak bardzo się Pani boi, to od razu proszę wyrzucić roślinę do kosza i nigdy więcej nie kupować ani przyjmować w prezencie storczyków.

A poważnie, proszę wyjąć roślinę z doniczki, wyciąć wszystkie martwe korzenie, a następnie posadzić w świeżym podłożu na bazie kory. I wyciąć pędy kwiatowe. I czytać, czytać...
Z pozdrowieniami, r.

Re: Moja roślinka za wszelką cenę nie chce rozwinąć swych pą

Nieprzeczytany postNapisane: 21-03-2013, 22:52
Autor Bellagne
U niektórych moich falenopsisów też pojedyncze liście miewają podobne przebarwienia i nie przeszkadza im to w normalnym rozwoju ani w kwitnieniu. To samo jest z korzeniami, pomimo stosowania się do fachowych porad, żadne z moich kilkunastu falenopsisów nie ma "wzorcowych" korzeni, prawdopodobnie z powodu wody, której używam. Niestety jest to woda miejska wodociągowa wlewana do dzbanka filtrującego. Lepszej, z drogiego filtra nie mogę im zapewnić, nie jestem w stanie też przywozić baniaków zdemineralizowanej, oligoceńską mam łatwo dostępną z ujęcia blisko domu, ale cóż ona dla storczyków się nie nadaje. Myślę, że nawet super podłoże nie wystarczy, żeby korzenie rozwijały się prawidłowo, a to przekłada się na jakość kwitnienia.

Re: Moja roślinka za wszelką cenę nie chce rozwinąć swych pą

Nieprzeczytany postNapisane: 23-04-2013, 10:29
Autor Melpomene
No więc :)
Poczytałam trochę i wyciągnęłam roślinę z doniczki , okazało się ,że jej korzenie są w dobrym stanie i są zdrowe, tyle tylko , że było ich mało
( było kilka zgniłek, ale bardzo niewiele) Czekałam, zwiększałam wilgotność powietrza wokół rośliny , tak jak mi Państwo doradziliście , ale w pewnym momencie zdałam sobię sprawę , że nie ma na co czekać :))
Liście rośliny były dalej oklapnięte i wyglądały na lekko odwodnione , a dwa pędy kwiatowe potrzebowały wartości odżywczych by zwyczajnie trwać( nie mówiąc juz o otwarciu się pąków, na które, to właśnie liczyłam)
Obcięłam oba pędy wraz z pąkami. Usunęłam stare podłoże oraz zgniłki , a następnie profilaktycznie wymoczyłam rośline w mieszance topsinu i previcuru i wsadziłam do nowego podłoża dla phalaenopsisów... Bez sensu tak męczyć roślinę dla 4 pączków kwiatowych , gdy jej system korzeniowy sie rozrośnie i będzie jej rozwój przebiegał bez zarzutów, to obdaruje mnie po stukroć bardziej...
Widziałam rośliny, które miały rozbudowaną bryłę korzeniową dość dobrze , a nie miały żadnego listka, a ich trzon był pokryty przeraźliwym czarnym nalotem.... Nie bylo tam odrobiny zieleni (życia) , a roślina , ktora miała korzenie po jakimś czasie wypuściła liście, a widziałam też takie , które miały same liście i zero korzenia ...
Oczywiście zarówno w pierwszym jak i w drugim przypadku Państwo nie dawali szans obydwu z nich, ale kilkakrotnie stało się , iz roślina z samymi korzonkami wykrzesała z siebie życie, więc chyba obstaje za słusznym wnioskiem, że to właśnie korzenie są najważniejsze... :)