Strona 1 z 1

Mój mały ogród

Nieprzeczytany postNapisane: 03-04-2013, 08:03
Autor Karolina22091988
Dzień dobry !
Na wstępie chcę się przywitać ze wszystkimi forumowiczami.
Już od jakiegoś czasu przeglądałam niektóre wątki jednak dziś odważyłam się założyć konto i stworzyć mój ogródkowy wątek!
Od paru miesięcy jestem posiadaczką storczyka którego zakupiłam w sklepie na wyprzedaży.
Od tamtego momentu moja kolekcja rozrosła się (może to dla Was wprawnych hodowców śmieszne) do 5 pięknych kwiatów.
Faktem jest, że kupowałam storczyki z wyprzedaży po przekwitnięciu. Na Tym o to Forum :) dowiedziałam się, że wypadałoby każdego potraktować kwarantanną i tak tez robiłam z każdym zakupionym okazem prze ze mnie.
Dwa zakupione jako pierwsze zmarnowałam, obcięłam im pędy po przekwitnieniu 3 oczka od dołu. Niestety ktoś mi tak poradził. Nie dodał jednak, że może odbić od tego pędu nowy. i tak oto mam dwa storczyki z uciętymi pędami. Jednak jakiś miesiąc temu zaczęły wybijać mi z nich nowe pędy więc natura sama się obroniła. z pozostałymi trzema już nie byłam taka głupia i nie ruszałam ich po opadnięciu kwiatuszków. Na szczęście. Bo zaczęły wypuszczać z tego pędu nowe i już zaczynają się kwiecić. Obiecuję przesłać zdjęcia jak tylko znajdę aparat.
Jednak w moim ogródku pojawił się problem. Otóż na moim pięknie kwitnącym storczyku, a dokładniej pod listkiem pojawiło się skupisko maciupkich kropelek jakby rosy ale bardzo lepiącej. Doczytałam się, że być może jest to glutacja albo jakiś ssący szkodnik. Tu pojawia się moja prośba o doradzenie mi co mam zrobić. Nie mam pojęcia gdzie mogę kupić ten oprysk. Będę bardzo wdzięczna !

Re: Mój mały ogród

Nieprzeczytany postNapisane: 03-04-2013, 09:49
Autor sunshine
Witaj :) Pięć pięknych kwiatów to piękna kolekcja , gratuluję kwitnienia z przyjemnością obejrzę zdjęcia :) Kropelki rosy faktycznie czasem mogą świadczyć o obecności jakiegoś nieproszonego gościa . Różne preparaty do oprysków można kupić w sklepach ogrodniczych lub przez internet , ja używam provado plus , nie jest najtańsze ale z tego co piszą można stosować do oprysków w domu i działa na większość szkodników .

Re: Mój mały ogród

Nieprzeczytany postNapisane: 03-04-2013, 15:22
Autor Karolina22091988
Bardzo dziękuję :) zdjęcia dodam jednak dopiero w niedzielę, bo zapomniałam po świętach zabrać od rodziców aparatu ;) Bardzo dziękuję za radę! postaram się kupić coś takiego jutro jak będę na mieście. Tylko poproszę o jakieś informacje z jaką częstotliwością to zrobić ?

Re: Mój mały ogród

Nieprzeczytany postNapisane: 03-04-2013, 16:17
Autor Robert
Tylko po co od razu sięgać po chemikalia jeśli nie mamy pewności czy rośliny zostały zaatakowane przez szkodniki i ew. jakie?
Na początek proszę zmywać liście ciepłą wodą i dokładnie im się przyglądać.
W międzyczasie poczytać o uprawie Phalaenopsis i szkodnikach atakujących storczyki.
Z pozdrowieniami, r.

Re: Mój mały ogród

Nieprzeczytany postNapisane: 04-04-2013, 05:22
Autor Karolina22091988
Robert pisze:Tylko po co od razu sięgać po chemikalia jeśli nie mamy pewności czy rośliny zostały zaatakowane przez szkodniki i ew. jakie?
Na początek proszę zmywać liście ciepłą wodą i dokładnie im się przyglądać.

bardzo dziękuję za radę. Wieczorem tak zrobiłam. Zobaczymy co z tego wyniknie. Swoją drogą ten środek faktycznie nie jest tani. Nie ma czegoś w bardziej przystępnej cenie? Wydaje mi się bowiem, że jednak coś musi być z nim nie tak bo kiedyś już coś takiego zniszczyło storczyka mojej mamie.

Re: Mój mały ogród

Nieprzeczytany postNapisane: 04-04-2013, 11:27
Autor sunshine
Są różne preparaty ale niektóre działają wybiórczo i trzeba wiedzieć z jakim szkodnikiem mamy do czynienia. Może jednak dokładne umycie liści wystarczy i obędzie się bez chemii i tak byłoby najlepiej :) . Dobrze byłoby też na jakiś czas odizolować tego storczyka od innych roślin.

Re: Mój mały ogród

Nieprzeczytany postNapisane: 04-04-2013, 18:17
Autor Karolina22091988
umyłam wczoraj mojego "synusia" i na razie nic niepokojącego się nie pojawia... bardzo dziękuję. Będę zdawać relację na bieżąco !

Re: Mój mały ogród

Nieprzeczytany postNapisane: 04-04-2013, 18:28
Autor Robert
Karolina22091988 pisze:umyłam wczoraj mojego "synusia" i na razie nic niepokojącego się nie pojawia... bardzo dziękuję. Będę zdawać relację na bieżąco !

No właśnie.
Może nie ma tam żadnych szkodników i nie potrzeba stosować chemikaliów, które przy okazji 'wybiją' ew. pożyteczne organizmy.
Dodam jeszcze, że do wody używanej do zmywania liści można dodać nieco (1-2 krople/l) jakiegoś płynu do mycia naczyń. Pozdrawiam, r.

Re: Mój mały ogród

Nieprzeczytany postNapisane: 14-05-2013, 11:26
Autor Katunia
A co powiecie Państwo o pałeczkach do podłoża Provado Combi?

Re: Mój mały ogród

Nieprzeczytany postNapisane: 14-05-2013, 13:38
Autor KarolW
Te "czopki" nadają się dla roślin posadzonych w ziemi oraz pod warunkiem, że utrzymujemy w miarę stabilną wilgotność bryły korzeniowej.
Ze względu na sposób podlewania nie są raczej odpowiednie np. dla epifitów i drzewek bonsai (prawdziwych). Zanurzenie doniczki w wodzie powoduje najprawdopodobniej skokowe uwolnienie bardzo dużej dawki środka owadobójczego. To samo zresztą tyczy się nawozów w pałeczkach.

Re: Mój mały ogród

Nieprzeczytany postNapisane: 15-05-2013, 07:35
Autor Katunia
A czy mogą być w podłożu "dobre" robaczki? Moje phalaenopsisy są piękne. Cudowne liście, zdrowe korzenie, żadnej kleistej substancji. Zauważyłam jednak szkodniki nie pasujące do żadnego opisu. Jest ich bardzo mało. Są tak maleńkie, że niestety aparat fot. nie jest w stanie ich uchwycić. A szkoda. Wcześniej reklamowałam storczyka ( wątek Reklamacja ), który był w domu odizolowany od reszty i był bardzo krótko. Nie miały możliwości zarazić się od niego. A szkodniki miał chyba te same.

Re: Mój mały ogród

Nieprzeczytany postNapisane: 15-05-2013, 08:26
Autor KarolW
Przydał by się dokładniejszy opis - kolor, kształt, budowa, zachowanie (ruchliwe czy nie). Jest sporo małych bezkręgowców, które są drapieżnikami albo żywią się martwą materią organiczną i co za tym idzie - są pożyteczne.

Re: Mój mały ogród

Nieprzeczytany postNapisane: 15-05-2013, 09:13
Autor Katunia
Dziękuję za zainteresowanie tymi moimi nieszczęsnymi robaczkami. Są maleńkie około milimetra, chude i długie jak przecineczki, białe lub szare, mają chyba nóżki i wąsiki ( ciężko zobaczyć ), nie skaczą, raczej wolno się poruszają, bo bez problemu można je zabić palcem, nie ma ich na liściach ani na pędach, są niewidoczne przez osłonkę, nie robią pajęczynki. Wyłażą dopiero po namaczaniu ( moczę kwiatka w większym naczyniu tak aby woda wlewała się delikatnie do podłoża przez 10 minut ) . Gdy wyciągnę go do odcieknięcia chwilę muszę poczekać zanim je zobaczę. Uciekają wtedy na trzon i liście.

Re: Mój mały ogród

Nieprzeczytany postNapisane: 16-05-2013, 14:35
Autor KarolW
Mogą to być skoczogonki, mogą być jakieś inne drobne stawonogi. Jeżeli storczyk wygląda dobrze to ja bym tego nie ruszał. Generalnie tego typu "czyściciele" są pożyteczni.

Re: Mój mały ogród

Nieprzeczytany postNapisane: 16-05-2013, 14:54
Autor Katunia
Niestety, na najstarszych liściach pojawiła się miodowa rosa. Okropieństwo. Chyba nie ma nic gorszego z żyjących jak robale. Dobrze, że nie ma tego dużo. Dziękuję jeszcze raz.