plamki na kwiatach
Witam
Zaczynam raczkować jeśli chodzi o hodowlę storczyków, niestety mam już na koncie jedną ofiarę którą przelałam ale reanimuje ją i na razie widzę że mimo iż kwiat stracił całkowicie zielone liście to odbił się i zaczyna puszczać pąki więc chyba wszystko jest na dobrej drodze. Ale czy jest szansa że puści też nowe liście bo na razie to wygląda strasznie "łyso" bez listków
.
Natomiast drugi kwiatuszek zaczyna mi coś marnieć tzn. na różowych kwiatach z tyłu pojawiają się żółte plamki, które przekształcają się w brązowe. Można je ściągnąć palcem i wyglądają tak jakby coś się zadomowiło w ich otoczce. Co to jest i jak się tego pozbyć ? Ponadto zauważyłam że liście górne są w miarę twarde ale już te niżej są giętkie i na jednym z liści pojawiła się jakaś klejąca substancja.
Kupiłam jakiś specyfik o nazwie BIOPON ale nie wiem czy to pomoże. Natomiast raz w tygodniu zamaczam doniczkę (dno ok 1 cm) na 15 min z wodą i na tym kończy się moje podlewanie. Może coś nie tak robię??
Zaczynam raczkować jeśli chodzi o hodowlę storczyków, niestety mam już na koncie jedną ofiarę którą przelałam ale reanimuje ją i na razie widzę że mimo iż kwiat stracił całkowicie zielone liście to odbił się i zaczyna puszczać pąki więc chyba wszystko jest na dobrej drodze. Ale czy jest szansa że puści też nowe liście bo na razie to wygląda strasznie "łyso" bez listków
Natomiast drugi kwiatuszek zaczyna mi coś marnieć tzn. na różowych kwiatach z tyłu pojawiają się żółte plamki, które przekształcają się w brązowe. Można je ściągnąć palcem i wyglądają tak jakby coś się zadomowiło w ich otoczce. Co to jest i jak się tego pozbyć ? Ponadto zauważyłam że liście górne są w miarę twarde ale już te niżej są giętkie i na jednym z liści pojawiła się jakaś klejąca substancja.
Kupiłam jakiś specyfik o nazwie BIOPON ale nie wiem czy to pomoże. Natomiast raz w tygodniu zamaczam doniczkę (dno ok 1 cm) na 15 min z wodą i na tym kończy się moje podlewanie. Może coś nie tak robię??