Strona 1 z 1
Reklamacja

Napisane:
06-05-2013, 08:54
Autor Katunia
Tydzień temu kupiłam w kwiaciarni phalaenopsisa. Dziś w czasie namaczania zobaczyłam, że jest zarażony szkodnikami. Myślę, że są to wełnowce. Biegały po podłożu i po trzonie kwiata. Nie mam ochoty kupować środka na opryski bo kwiatek był drogi i nie był z przeceny. Czy mogę go reklamować ?
Re: Reklamacja

Napisane:
06-05-2013, 10:28
Autor titus1
Wełnowce nie biegają szybko, jesteś pewna że to wełnowce?
Próbować zawsze warto, najpierw grzecznie, potem stanowczo. Za 30 zł chyba nie warto pędzić do Miejskiego Rzecznika Praw Konsumenta...
Re: Reklamacja

Napisane:
06-05-2013, 13:32
Autor Katunia
Może to i nie były wełnowce, w każdym bądź razie białe, dostrzegalne gołym okiem i rzeczywiście nie były zbyt ruchliwe. Można było je zgnieść palcem. Ale to już nie ważne. Kwiaciarnia zaproponowała mi nowego kwiatka lub zwrot gotówki. Tak więc oddano mi 57 zł i jest super. Kiedyś w innej kwiaciarni reklamowałam roślinkę ( drzewko cytrusowe ), bo miała ziemię pełną ziemiórek. Wtedy kazano zostawić ją w sklepie i tam stosowano opryski. Po jej odebraniu ziemiórki pojawiły się znowu i zaniosłam jeszcze raz do sklepu. I znowu pryskanie. Po paru tygodnich w domu roślinka padła ( ziemiórek już nie było ). Przecież każy kto płaci to rząda towaru wolnego od wad. Przecież nikt nie kupi sobie zepsutego samochodu czy butów. Chyba, że jest poinformowany o wadzie przed zakupem i wybór już należy do kupującego. Cieszę się, że kwiaciarnia oddała mi pieniążki.
Re: Reklamacja

Napisane:
06-05-2013, 14:59
Autor Katunia
Drogi titusie. Masz rację, że nie warto szaleć z odzyskaniem 30 czy tych moich 57 zł. Ale z drugiej strony dlaczego mamy komuś darować. Wolę przeznaczyć te pieniądze na inny cel - choćby na wirtualną adopcję jakiegoś psiaczka. A że udzielam się w jednej z takiej fundacji postanowiłam, że mój ,,oddany storczyk,, pójdzie na potrzeby nieszczęśliwych piesków. Bo dla mnie orchidee i przede wszystkim zwierzęta to największa pasja.