Strona 1 z 1

Paphiopedilum parishii

Nieprzeczytany postNapisane: 17-06-2013, 20:00
Autor Marta
Mam je rok i bardzo powoli przyrasta. Życia mi nie wystarczy aby obejrzeć własne kwiaty. Czy ktoś z uprawiających tę roślinę zna i potwierdzi że jest bardzo powolne? Może coś źle robię? Może długo się aklimatyzuje? Szkodników brak. O ile jestem dobrze zorientowana to paphiopedilum nie lubi wapnia. Marta

Re: Paphiopedilum parishii

Nieprzeczytany postNapisane: 30-06-2013, 12:43
Autor graju
Jak na takiej wielkości P. parishii to jak na mój gust jeszcze z 5-6 lat do pierwszego kwitnienia.
Tomek

Re: Paphiopedilum parishii

Nieprzeczytany postNapisane: 30-06-2013, 15:38
Autor Marta
To może zdążę coś dojrzeć :lol: . Wykąpałam bryłę korzeniową z doniczką i okazało się że woda była koloru ciemno-beżowego, co niechybnie świadczy o złym stanie korzeni. To może być powodem bardzo powolnego wzrostu. Wkrótce będzie przesadzanyw świeże podłoże. To, w którym jest, ma tylko rok ale paphiopedila lubią świeże podłoża, tak jak nie lubią przesadzania. Zobaczymy. Marta

Re: Paphiopedilum parishii

Nieprzeczytany postNapisane: 30-06-2013, 18:24
Autor SureLooksGoodToMe
Nie mogę się zgodzić, że Paphiopedilum nie lubi przesadzania. Jest ono wręcz niezbędne, bo rozety muszą być głęboko osadzone w podłożu. Z tą świeżością różnie bywa... Trzeba się po prostu uzbroić w cierpliwość, sabotki to nie sprinterzy niestety, a szkoda, bo kwiaty mają wyjątkowo atrakcyjne.

Pozdrawiam,

Michał

Re: Paphiopedilum parishii

Nieprzeczytany postNapisane: 06-07-2013, 11:42
Autor Elazet
Również jestem posiadaczką takiego Paphiopedilum - od ubiegłego roku.Już słyszałam,że kwitnie raz na 7 lat.Moje jest jakby większe,ale też rośnie w żółwim tempie.Angel Hair w tym roku jakby przyśpieszyło,a parishii zwolniło.Jednak nie widzę nic złego.Rotshildianum kwitnie raz na 7 lat,to słyszałam i czytałam.Gdyby nawet i parishii tak kwitło,to i tak zostanie ze mną.Trzeba je tylko często przesadzać.Bywa,że gdy korzenie przy rozecie są widoczne na powierzchni to sabotek przestaje rosnąć.
Poza tym od grudnia do marca włącznie ma mieć przerwę i chłodniej.W maju podlewać mało,od czerwca do października obficie i mniej w listopadzie.O dodatku wapnia nie pisze,bo to epifit.
Mój bardzo dużo pije wody.Liście ma dość grube,ale czas pokaże co z nim będzie.Na razie zaliczam go do maluchów. :) A wszystkie maluchy wolniej rosną.

Re: Paphiopedilum parishii

Nieprzeczytany postNapisane: 07-07-2013, 11:51
Autor Marta
Właśnie go przesadziłam. Podłoże było niezłe, korzeni niewiele przybyło w ciągu roku ale miały zdrowe, rosnące końcówki. Nic niepokojącego nie zauważyłam. Może jest takie powolne w młodocianym wieku. Paphiopedila rygorystycznie wymagają sadzenia na odpowiedniej dla nich wysokości. Mam nadzieję że się wstrzeliłam. W razie czego zawsze można dosypać podłoża lub odsypać. Nie wiedziałam że kwitnie raz na 7 lat?!!! Ja też będę o niego dalej dbać. Im trudniejszy, tym ciekawszy. Marta

Re: Paphiopedilum parishii

Nieprzeczytany postNapisane: 16-07-2013, 17:42
Autor Elazet
Nie jestem pewna,jak to jest z tym kwitnieniem,ale gdy obserwuję swoje sabotki to na ogół rozety muszą być wyrośnięte i musi zaczynać rosnąć młoda i mieć ponad 5 cm.Wtedy pojawia się osłonka kwiatowa.Raz zakwitło mi Paphiopedilum Deperle,a dopiero później wypuściło nową rozetkę.A od ubiegłego roku mam sabotka o liściach podobnych do mojego Arthura.Ma 4 pary liści.Rósł mi przepięknie zaraz po otrzymaniu.Rozeta wybujała,piękna.I nie zakwitł.Ma nową,dużą rozetę i na razie puszcza nowy liść. Z młodej rozety także.
Ciekawi mnie kiedy mój parishi wypuści nową rozetkę :|
Mam jeszcze wenshanense - kupiłam go prawie bez korzeni.W doniczce miał bagno.Jak oni sprzedają te storczyki :evil: .Potem ktoś kupi i ma problem.Od października liść mu urósł z 1cm.
Przesadziłam go do sphagnum i jest nieco lepiej.
Zawsze chciałam mieć Paphiopedilum z długimi petalami.Najbardziej to może sanderianum,ale parishi też jest ciekawe i nie wymaga tak wysokich temperatur,a wręcz przeciwnie.No i stoi na dworze.

Re: Paphiopedilum parishii

Nieprzeczytany postNapisane: 03-04-2014, 19:53
Autor Marta
Przesadzane było w lecie 2013r. Po przesadzaniu nieco podrosło i znowu stanęło bo zaczęło tworzyć nową rozetę, która jakoś powoli przyrastała. Tydzień temu wykąpałam bryłę korzeniową z doniczką przez ~2 godziny i....zaczęły dwie rozety przyrastać. Liście odzyskały turgor i blask no i w ciągu tygodnia przyrósł. :!: Od tego czasu będzie miał u mnie kąpiele zapewnione co miesiąc. Swoją drogą nabrałam wątpliwości czy on tak bardzo nie lubi wapnia. Kąpałam go w mojej twardej kranówie (14* twardości nienieckiej), a jemu się spodobało. :o . Może ktoś coś wie z mądrych książek czy to paphiopedilum lubi, czy nie lubi wapnia. Woda po kąpieli była jaśniutka, czyli że korzenie są najprawdopodobniej w dobrym stanie. Marta

Re: Paphiopedilum parishii

Nieprzeczytany postNapisane: 03-04-2014, 21:41
Autor KarolW
To Paphiopedilum rośnie ponoć najczęściej epifitycznie, nawet coś tam znalazłem na potwierdzenie (zdjęcie rzekomo z natury):
http://img338.imageshack.us/img338/1940/10664147.jpg
Skoro tak, to obstawiałbym, że tego wapnia potrzebuje znacznie mniej, niż jego naskalni kuzyni...?

Re: Paphiopedilum parishii

Nieprzeczytany postNapisane: 03-04-2014, 22:48
Autor Marta
Pojawiły się nowe wieści w intern. Nie lubi wapnia, natomiast od wiosny do jesieni trzeba go obficie podlewać i zasilać raz na tydzień słabym roztworem. Oczywiście powinno lekko przesychać pomiędzy podlewaniami. Jesteśmy na prostej. Marta

Re: Paphiopedilum parishii

Nieprzeczytany postNapisane: 02-11-2014, 14:59
Autor Marta
Rzeczywiście jesteśmy na prostej. Teraz żeby tylko nie zagłaskać na śmierć. Zauważyłam że lubi kąpiele bryły korzeniowej w mojej twardej wodzie - kranówce. Marta

Re: Paphiopedilum parishii

Nieprzeczytany postNapisane: 21-11-2014, 16:52
Autor Marta
No i rośnie. Marta

Re: Paphiopedilum parishii

Nieprzeczytany postNapisane: 22-11-2014, 08:30
Autor Merghen
To ja sporo sobie poczekam... Na razie ma małe dwie rozety, które bardziej stoją niż rosną. Chyba zacznę stosować kranówę. Też mam wapienną :mrgreen:

Re: Paphiopedilum parishii

Nieprzeczytany postNapisane: 22-11-2014, 20:40
Autor Marta
Ja podlewam je stale wodą miękką o niziutkiej mineralizacji ogln. ale dodaję minimalną ilość nawozów Petersa. Ono nie lubi wapnia. Natomiast lubi kąpiele bryły korzeniowej. Ze skąpstwa robię je w kranówce. W końcu trochę wapnia też potrzebuje. Wydaje mi się że decydującym jest tu przepłukanie korzeni i rozpuszczenie nadmiaru soli mineralnych. To chyba o to mu chodzi skoro nie znosi zleżałego podłoża. Marta

Re: Paphiopedilum parishii

Nieprzeczytany postNapisane: 23-11-2014, 08:56
Autor Merghen
Dziękuję za wyjaśnienia. Muszę więc zmienić sposób uprawy. Do tej pory traktowałam je tradycyjnie. Inne ładnie rosną, to nadal jest karzełkiem...