Strona 1 z 1

Vanda, czyli marzenia się spełniają :)

Nieprzeczytany postNapisane: 28-01-2011, 09:01
Autor Jujka
Zakochałam się w vandach... To miłość od pierwszego wejrzenia i choć darzę ogromną sympatią ogólnie storczyki... to vandowate zajmują w moim sercu niekwestionowane, pierwsze miejsce :)

I oto jest... Piękna... zachwycająca... WSPANIAŁA!!! Z jej powodu na razie nie będzie innych piękności do kolekcji (przynajmniej na jakiś czas), ale jakoś to wytrzymam... Zaczekam jeszcze... ciesząc się jej pięknem... :)

Re: Vanda, czyli marzenia się spełniają :)

Nieprzeczytany postNapisane: 28-01-2011, 09:11
Autor Jujka
I jeszcze kilka fotek (ciężko się tu umieszcza zdjęcia)...

Re: Vanda, czyli marzenia się spełniają :)

Nieprzeczytany postNapisane: 28-01-2011, 09:12
Autor Jujka
:)

Re: Vanda, czyli marzenia się spełniają :)

Nieprzeczytany postNapisane: 28-01-2011, 09:30
Autor Ryszard410
Jujka pisze:Zakochałam się w vandach... To miłość od pierwszego wejrzenia i choć darzę ogromną sympatią ogólnie storczyki... to vandowate zajmują w moim sercu niekwestionowane, pierwsze miejsce :)

Nic mi nie pozostało tylko zamienić się w Vandę koloru blue. :D :lol:
I koszyczek także niebieski ........... :shock: :lol:

Re: Vanda, czyli marzenia się spełniają :)

Nieprzeczytany postNapisane: 28-01-2011, 12:25
Autor Wanda
Fantastyczna Vanda :). To także moje ulubione storczyki.

Re: Vanda, czyli marzenia się spełniają :)

Nieprzeczytany postNapisane: 28-01-2011, 17:01
Autor Leokadia
Powodzenia w uprawie i obfitych kwitnień. Pewnie następne egzemplarze pojawią się u Ciebie już wkrótce (mowa oczywiście o vandach ;) ).
Też lubię te storczyki. Zakup udany 8-)

Re: Vanda, czyli marzenia się spełniają :)

Nieprzeczytany postNapisane: 28-01-2011, 19:16
Autor obuwik1
Jujka jaka miła niespodzianka ;-) poznaję to mini Vandusię ;-) trzymam kciuki żeby szybko zakwitła ;-)

Re: Vanda, czyli marzenia się spełniają :)

Nieprzeczytany postNapisane: 28-01-2011, 19:22
Autor Mery
Wszystkie Vandy są piękne :!: Ta malutka też świetnie się zapowiada.
Zastanawiam się, dlaczego ja nie mam Vandy. Myślę, myślę i chyba sobie kupię :!:

Re: Vanda, czyli marzenia się spełniają :)

Nieprzeczytany postNapisane: 28-01-2011, 21:11
Autor Jujka
obuwik1 pisze:Jujka jaka miła niespodzianka ;-) poznaję to mini Vandusię ;-) trzymam kciuki żeby szybko zakwitła


O tak... z tego, co wyczytałam, czeka mnie 8-10 lat czekania (brakuje mi tu ikonki walącej głową w ścianę :lol: ). Ale co tam, poczekam.

Jeszcze MUSZĘ zdobyć niebieską vandę... albo vandowatą...

Dziś widziałam podsuszające się vandy w liroju :( Żal pośladki ściska... Ale bardzo miła pani z działu reklamacji, która uczestniczyła w ściaganiu mojej reanimowanej Vandzi z regału strat obiecała, że da znać, jak tylko będzie na nie przecena (a będzie!) :D

Mery... powiem szczerze... będę szczęśliwa, jeśli znajdziesz się w gronie chorych na punkcie vand :)))

obuwik, niezależnie od wszystkiego, moja mikro-vandzia zawsze będzie moim oczkiem w głowie (nie chciałabym się dorobić klątwy obuwika ;) )... Ja sobie nie wyobrażam, co się będzie działo, jak zakwitnie mi pierwszy raz :lol:

Re: Vanda, czyli marzenia się spełniają :)

Nieprzeczytany postNapisane: 28-01-2011, 22:00
Autor obuwik1
Jujka te 8-10 lat to nie taki daleki okres. Dasz radę wierzę w Ciebie ;-) Ja na takie osoby jak Ty nie rzucam klątw obuwika ;-). Nie będę ukrywał, że klika razy mi się to udało więc....STRZEŻCIE SIĘ !!!!

Jak zakwitnie już nie mikrowandzia to będzie wielka impreza :-) i będzie lał się szampan ;-)

Re: Vanda, czyli marzenia się spełniają :)

Nieprzeczytany postNapisane: 28-01-2011, 23:07
Autor Jujka
obuwik1 pisze:Jujka te 8-10 lat to nie taki daleki okres. Dasz radę wierzę w Ciebie ;-) Ja na takie osoby jak Ty nie rzucam klątw obuwika ;-). Nie będę ukrywał, że klika razy mi się to udało więc....STRZEŻCIE SIĘ !!!!

Jak zakwitnie już nie mikrowandzia to będzie wielka impreza :-) i będzie lał się szampan ;-)


Twoja wiara we mnie jest baaardzo budująca, wiesz?

Jak vandusia zakwitnie, zrobię imprezkę w ogrodzie zimowym na moim tarasie :D A Ty będziesz Mistrzem Ceremonii :D I będziesz tego szampana.. tego tam ;)

Tak poważnie, na mojej nowej vandzie zaobserwowałam, że one LUBIĄ się moczyć. CZęsto. Kiedy ją przywiozłam, kwiatki były lekko wiotkie. Od razu wstawiłam ją do wody. Po 2 moczeniu kwiatki nabrały sprężystości, otworzyły się kolejne dwa pąki, a vanda wygląda na zadowoloną ;) Jutro w końcu zakwitnie w oknie :)

Re: Vanda, czyli marzenia się spełniają :)

Nieprzeczytany postNapisane: 29-01-2011, 11:34
Autor obuwik1
Jujka pisze:
obuwik1 pisze:Jujka te 8-10 lat to nie taki daleki okres. Dasz radę wierzę w Ciebie ;-) Ja na takie osoby jak Ty nie rzucam klątw obuwika ;-). Nie będę ukrywał, że klika razy mi się to udało więc....STRZEŻCIE SIĘ !!!!

Jak zakwitnie już nie mikrowandzia to będzie wielka impreza :-) i będzie lał się szampan ;-)


Twoja wiara we mnie jest baaardzo budująca, wiesz?

Jak vandusia zakwitnie, zrobię imprezkę w ogrodzie zimowym na moim tarasie :D A Ty będziesz Mistrzem Ceremonii :D I będziesz tego szampana.. tego tam ;)


O matko Mistrzem Ceremonii już nie mogę się doczekać ;-)

Re: Vanda, czyli marzenia się spełniają :)

Nieprzeczytany postNapisane: 29-01-2011, 16:51
Autor Jujka
obuwik1 pisze:O matko Mistrzem Ceremonii już nie mogę się doczekać ;-)


No oczywiście... przecież nie mogłoby być inaczej...

Czy ten półmrok na zewnątrz kiedyś się skończy??? Jezu, ja już nie mogę... sądzę, że i storczykom byłoby lepiej, gdyby CHOĆ TROCHĘ poświeciło nam slońce...

Re: Vanda, czyli marzenia się spełniają :)

Nieprzeczytany postNapisane: 29-01-2011, 17:29
Autor Ryszard410
Protestuję, czy to Forum opanowane zostało przez Vandy ,Wandy też.Ja chcę także uzyskać komentarz obuwika1, czy czynię dobrze biegając jak szalony :geek: przenosząc do ciepła i pod HPS, /Dendrobium aggregatum i D.chrysotoxum/.Przebywają tu tylko w dzień. Na noc przenoszę je do zamrażarki – zimnego pokoju gdzie na parapecie marzną w temperaturze 10-14 st.C..Trochę mi jest ich żal.Ale a propos słońca ,Jujko ,wczoraj nie mogłem narzekać ale dzisiaj - włoskie niebo i lampa. D.chrysotoxum to roslina dorosła,ale niezbadane są losy - czy zakwitnie :?: :mrgreen: