jest to mój pierwszy post na forum. Od razu przejdę do sedna sprawy. Uprawiam kilka storczyków marketowych phalaenopsisów od ok 2-4 lat. Ostatnimi czasy dwie z roślin nie są w dobrej kondycji: * storczyk z białymi kwiatami - jest na kwitnięciu, zaczynają usychać liście w nienaturalny sposób tj. są miękkie z białymi twardymi kropkami oraz czernieje początek liścia. Pod słonce liście mają jasne przebarwienia. * storczyk z różowymi kwiatami - właśnie zrzuca kwiaty, z ok 8 liści zostały 2 które wyglądają jak te poprzednie kilka dni przed odpadnięciem. Ponad to oba storczyki mają klejące krople pod umierającymi liśćmi. Poniżej zamieszczam zdjęcia. Czy jest to normalny tok rozwoju? Czy może im coś dolega. "Korzenie" storczyków są w stanie bardzo dobrym.
Witaj, -te klejące krople to najprawdopodobniej gutacja - czyli nic groźnego (informacje są do wyszukania na forum pod tym hasłem) -u białego storczyka widać chyba oparzenia słoneczne (te miękkie obszary z białymi kropkami) -Czy storczyk różowy był kiedykolwiek przesadzany? Zakładam, że jest podlewany wodą z kranu?
Właśnie. Od zasolonego podłoża korzenie uciekają. Jeszcze rok lub dwa i będzie reanimacja trupka. Trzeba przesadzić i używać wody rozcieńczonej wodą zdemineralizowaną. Marta
Storczyki podlane praktycznie od początku wodą mineralną, jak nie cisowianką to jakaś biedronkową. Czyli biały storczyk został poparzony? Te czarne początki liści to nie są jakieś grzyby itp.? Dziwna sprawa ponieważ odkąd go mam czyli kilka lat to stoi cały czas w tym samym oknie w tym samym miejscu. Proszę powiedzcie mi co mogę zrobić, żeby nie uschły te rośliny zważywszy na stan obecny. Storczyk różowy nie był nigdy przesadzany.
Woda mineralna nie jest odpowiednia dla epifitów. Można wyszukać wiele wątków na temat wody tu na forum. Jeżeli nie był przesadzany to prawdopodobnie te czarne przebarwienia jak i plamy na liściach są zmianami fizjologicznymi. Przesadzenie w odpowiednie podłoże (tu również wyszukiwarka forumowa powinna pomóc) powinno pozwolić roślinie odbudować się.
Wziąłem się za przesadzanie storczyka różowego - w załączniku dwa zdjęcia systemu korzennego. Podłoże było twarde i nie przepuszczalne podejrzewam, że przez to powstał efekt przelania, nie udało mi się poobcinać zżółkniętych korzeni ponieważ są one posklejane z jeszcze zielonymi korzeniami i istnieje bardzo duże ryzyko połamania ich. Storczyka wsadziłem do nowego podłoża bardzo luźno ułożonego.
Mam pytanie czy zrobiłem poprawnie tą całą operację? Czy mam wykonać ją powtórnie jakoś inaczej. Proszę o odpowiedź.
W ostateczności może być i lepiej już nic nie obcinać. Wygodnie obcina się niepotrzebne korzenie nożyczkami chirurgicznymi bo są zakrzywione, wąskie i ostre. Dać większą (śmiało po 2cm na ściankę) doniczkę, drenaż, odkażone podłoże itd i wszystko będzie dobrze. Długo nie był przesadzany. Marta
Brązowe korzenie nie muszą być złe.Chyba,że są puste.A twarde nadal pełnia swoją funkcję. Ja zawsze delikatnie rozdzielam korzenie,zmieniam podłoże.Pewnie już przesadzony,ale podłoże powinno być grube,przepuszczalne. A jeżeli jest możliwość korzystania z czystej deszczówki to polecam.
Dziękuje za porady, tak różowy storczyk już przesadzony. Zakupiłem gotowe podłoże dołożyłem styropian, drobny keramzyt na dno. Wszystko wygrzane w piekarniku. Zobaczymy czy coś będzie jeszcze z tej rośliny i ile to potrwa. Żółte korzenie są twarde, czyli jest szansa, że są one ok? Jutro mam zamiar zabrać się za przesadzenie storczyka białego, myślę że doniczkę to co najmniej o dwa rozmiary większą muszę zastosować zważywszy na rozrośnięte korzenie.