Strona 1 z 1

ratunek

Nieprzeczytany postNapisane: 18-10-2013, 19:26
Autor lenaka
witam 2 lata temu kupiłam mamie storczyka pięknego dwa pędy dużo kwiatów cudo kwitł na okroiło.a ost. przyjechałam do niej a on całkowicie wyschnięty liści brak,korzenie całkowicie wysuszone.być możne mama go przelała ale i dlatego.
da się jeszcze go odratować?proszę o rade.

Re: ratunek

Nieprzeczytany postNapisane: 18-10-2013, 19:53
Autor manys
Bez zdjęć dużo się zrobić nie da, ale jeśli nie ma liści i korzeni to chyba wiele nie da się zrobić...

Re: ratunek

Nieprzeczytany postNapisane: 19-10-2013, 08:51
Autor titus1
Lenka,

Daj, mamie poczytać to forum, bo ty sobie nie poradzisz. Mama znajdzie wiele porad w dziale uprawa.
Czytając Twój wpis wynika, że nie radzisz sobie z interpunkcją, ortografią, obawiam się, że masz problemy z czytaniem. Może zamiast siedzieć w internetach, weź do ręki słownik ortograficzny, a w szkole nałapiesz piątkuf jak mrufkuw.

Re: ratunek

Nieprzeczytany postNapisane: 19-10-2013, 10:36
Autor ModeratorC
Titus, musisz popracować nad "dobrymi" radami, bo zakrawają na zaczepki i wyzwiska. Z drugiej strony, często zastanawiam się czy nie kasować takich postów - koszmarków, jakie popełniła Lenaka.

Re: ratunek

Nieprzeczytany postNapisane: 19-10-2013, 11:03
Autor Robert
ModeratorC pisze:Titus, musisz popracować nad "dobrymi" radami, bo zakrawają na zaczepki i wyzwiska. Z drugiej strony, często zastanawiam się czy nie kasować takich postów - koszmarków, jakie popełniła Lenaka.

Faktem jest, że rady tu żadnej praktycznie nie ma, ale nie widzę tu też wyzwisk, a i o zaczepce można by było porozmawiać. Inną rzeczą jest forma w jakiej Krystian zwrócił się do szukającej pomocy. Może rzeczywiście zbyt ostro się wypowiedział, ale czasem naprawdę ręcę opadają czytając tego typu wiadomości. Powiem szczerze, że nieraz korciło mnie aby napisać coś w podobnym stylu. No ale...
Co do kasowania postów w stylu 'lenaki', to jestem przeciwny. Nie wiem na czym polega moderowanie forum, ale myślę, że moderator mógłby taki post - "koszmarek" poprawić, zwracając uwagę na popełnione błędy... zamiast zastanawiać się nad kasowaniem.

Co do rośliny, to niestety nie da się jej uratować... ale zawsze można kupić nową. Nie ma się też co zrażać. Większość storczykarzy zaczynała od niepowodzeń w uprawie, a czasem zdarza się im to nadal. Z pozdrowieniami dla moderatoraC, lenaki, Krystiana i wszystkich forumowiczów, r.