Jestem tu nowa, szukałam trochę po forum, ale i tak nadal nie mam pewności co to jest. Storczyka tego dostałam od męża na urodziny kilka ładnych lat temu. Zawsze był najbardziej wdzięczny z wszystkich które posiadam. Kwitł praktycznie na okrągło wielkimi białymi kwiatami. Około miesiąca stracił pierwszego liścia. Potem zrzucił wszystkie kwiaty, ale nie wiem czy to efekt choroby, czy też ewentualnego przewiewu. Mąż z teściem robili remont i nie zwracali uwagi na przeciągi niestety. Po zrzuceniu kwiatów obcięłam pędy - nie usychają. Jednak z kolejnym liściem zaczyna dziać się to samo. Zaczyna się od końca liścia i stopniowo cały robi się żółto-pomarańczowy i miękki, w końcu odpada. Widoczne są na nim drobne białe kropki. Co dziwne tym razem pożółkł mi środkowy liść. Wyjęłam storczyka z doniczki, korzenie chyba w miarę ok, obcięłam kilka starych suchych, pustych w środku. Nie zauważyłam żadnych niechcianych insektów
Pozdrawiam
Agnieszka