
- kwiat Rosemary.jpg (31.5 KiB) Przeglądane 1228 razy
A więc zacznę od tego,że okna takie czy inne.
U mnie masdevallie stoją praktycznie wszędzie.Ostatnio liczba ich wynosi 41,więc ulokować też trzeba,a ma dojść jeszcze 5.
Mam dość chłodną łazienkę - niestety,ale z okienkiem od poł.- wsch.Jak wiadomo panuje tam wysoka wilgotność,zwłaszcza po kąpieli,praniu.Zauważyłam,że to im służy.Wprawdzie po kąpieli jest gorąco,ale przy takiej wilgotności to nie jest nic złego.Temp. potem spada i nocą dochodzi do 17 st.,teraz więcej,w mrozy będzie mniej.
Kuchnia - tu każdy odradza itd.,bo opary,ale masdevallie rosną u mnie w kuchni od początku i mają się nieźle.Tu rosną te,które lubią temp. umiarkowane.Po wymianie pieca gazowego bardzo się bałam,ponieważ ogólna temp.wzrosła [nawet do 24 st],myślałam nawet o zmianie miejsca,ale nie trzeba było.
Ganek - miejsce dla chłodo i zimnolubów.Tu stoją różne zimujące kwiaty.Ze storczyków drakule,zygopetala,dendrobia i masdevallie.Doświetlam je świetlówkami - 36 - tki po obu stronach.Mają światła białe i ciepłe.Kieeedyś wyczytałam,że to najtańsze dobre dla storczyków światło.
W pokoju stoją ciepłolubne,a w korytarzu różne.
Ale ale.
To prawda,że nie ma co pisać z jakiej strony,bo jak ktoś trzyma od południa,to wystarczy postawić masdevallię dalej od okna i też będzie dobrze.
Generalnie:
Wykluczam stawianie masdevallii w doniczkach na parapetach samotnie.Musi być taca z keramzytem,albo tylko wodą.Doniczka ma stać na kratce,na odwróconych podstawkach,tak aby nie miała stałego kontaktu z wodą.
Taca taka stoi na listewkach,a ciepłe powietrze z kaloryferów podgrzewa tackę od dołu,woda paruje i tym samym poziom wilgotności wzrasta.
To jest prost sposób,ale skuteczny.
Ważne jest towarzystwo innych roślin.Mogą to być storczyki,paprocie,albo owadożerne - pływacze,żenlisee czy rosiczki.Chodzi o rośliny wytwarzające wysoką wilgotność.Z różnych roślin można ułożyć kompozycje.
Co z tego,że masdevallia stoi samotnie,czy nawet z innymi ,gdy dopadają ją przędziorki lub inne diabelstwo.Ona lubi wilgoć,pryskanie,zamgławianie.
Lato - na dwór.Od jak najwcześniej,do jak najpóźniej.Tam też stoją na głębokich tackach,by nie dopadły ich ślimaki.
Zaobserwowałam,że nawóz krowi nie tylko działa pobudzająco na wzrost,ale i na kwiaty.A jakie korzenie po nim rosną!!!
Do podłoża złożonego z drobnej kory,drobnego keramzytu,startych liści buka,sphagnum, nieco węgla drzewnego dodaję odrobinę suszonego krowieńca,wermikulitu.
Masdevalliom lubiącym przesychać serwuję nieco grubsze podłoże z mniejszą ilością sphagnum.
Ignea np. nie lubi dużo nawozu,więc nie dostaje krowieńca.
Masdevallia też muszą przeschnąć.Niektórzy jak mają masdevallie,to myślą,że wodę można im lać bez opamiętania.
Bzdura! To nie katleja,ale przeschnąć powinna.
Większość masdevallii nie odpoczywa,albo sporadycznie.Aquarius kwitła ponad 2,5 roku,kiedy to postanowiła sobie zrobić przerwę. Po niespełna 2 miesiącach znów kwitnie,a pąków przybywa.To one mi pokazują,że rosną,że odpoczywają.Jedne rosną szybko,inne wolno.Coccinee nie lubią upałów,teraz zaczynają rosnąć.
Zauważyłam też,że im roślina jest bardziej rozrośnięta,tym dłużej kwitnie zmieniając kwiaty naturalnie,bo jeden kwiat masdevallii kwitnie od 4 tygodni do 2 miesięcy.
Niektóre np.veitchiana,ignea,oscitans lubią jasno,a nawet nieco porannego słoneczka.Falcaty np. lubią jasno.
Ostatnio doszłam do wniosku,że lepiej czują się w glinianych doniczkach.Po przesadzeniu unoszą do góry listki[nawet moja mama to zauważyła],korzenie oddychają,a gliniana doniczka oddaje wilgoć stopniowo.Niektóre,co ja piszę niektóre! Prawie wszystkie znacznie lepiej się czują w tych glinianych doniczkach.
Jak coś sobie przypomnę to dopiszę.
A to obiecana cała Rosemary.